SSC Tuatra - ile koni ma najszybsze auto na świecie? 

Ten samochód to amerykańska odpowiedź na Bugatti i Koenigsegga. Każdy ze 100 wszystkich egzemplarzy wyróżnia się niesamowicie wysoką mocą i niezwykle dopracowaną aerodynamiką. 

W Tuatrze wykorzystani silnik V8 o pojemności 5,9 litra z podwójnym doładowaniem. Moc, która ten silnik produkuje jest nie z tej ziemi. 1750 koni! Tak, dobrze czytacie. W tym aucie jest do dyspozycji 1750 amerykańskich koni mechanicznych. 

W samochodzie wykorzystano 7-biegową, automatyczną skrzynię biegów, która kolejne przełożenia wrzuca w czasie krótszym niż 100 milisekund. To, w połączeniu z własną masą 1247 kilo zapewnia niesamowite osiągi. 

SSC Tuatra - jaką prędkość osiąga najszybsze auto świata? 

17 stycznia, amerykańska firma Tuatra postanowiła odwiedzić nieużywany już pas startowy w Johny Bohmer Proving Grounds. Tam za kierownicą zasiadł Dr. Larry Caplin, jeden z właścicieli tego cacka. 

Aby zakwalifikować się do rekordowej próby, trzeba była wykonać dwa przejazdy w przeciwnych kierunkach. Udało się rozpędzić Tuatrę w kierunku północnym do 450,1 km/h, a w stronę południową do 460,4 km/h, co dało średnią prędkość rzędu 455,2 km/h. SSC twierdzi, że pod koniec pod koniec jazdy w kierunku południowym samochód potrzebował 2,87 sekund, aby przyśpieszyć z 441 do 460 km/h. Tym samym pobił poprzedniego rekordzistę, czyli Agerę RS z prędkością 447,19 km/h. 

Jego pierwsza próba ustanowienia nowego rekordu prędkości, która odbyła się 19 października 2020 roku przyniosła wiele kontrowersji. Podczas tego przejazdu średnia prędkość, którą pokazywał prędkościomierz to 508,5 km/h, a maksymalnie Tuatra pojechała 532,8 km/h. Po analizie filmu zarzucano, że obraz przemieszcza się zdecydowanie za wolno w stosunku do aktualnej prędkości. Producent próbując odpowiedzieć na głosy krytyki, tłumaczył się słabą jakością zmontowanego filmu. 

Właśnie dlatego, 17 stycznia odbyła się kolejna próba, na którą zostali zaproszeni niezależni obserwatorzy. O wynikach tej próby pisałem wyżej. To właśnie ten przejazd został uznany za oficjalny. 22 lipca 2021 roku, firma oficjalnie ogłosiła, że październikowy wynik nie przekroczył 532,7 km/h. Jednocześnie firma dalej chce próbować przebić tę barierę. 

SSC Tuatra - jak wygląda najszybsze auto na świecie? 

Już na pierwszy rzut oka Tuatra wygląda piorunująco. Całe nadwozie zostało wykonane z włókna węglowego. Za jego stylistykę w głównej mierze odpowiada Jason Castriota, który swoje umiejętności szlifował w Ferrari i Maserati. Nic więc dziwnego, że w tym aucie na każdym kroku widzimy fajerwerki. Nie brakuje ogromnych wlotów powietrza przy tylnym błotniku, a charakterystyczne wgłębienie w dachu robi ogromne wrażenie. To wszystko po to, aby aerodynamika była na jak najwyższym poziomie, a docisk największy w każdym momencie. W SSC Tuatrze zastosowano drzwi, które się unoszą do góry. Niestety takie rozwiązanie jest coraz rzadziej wykorzystywane, a szkoda bo wygląda to spektakularnie. 

Tuatra mimo bardzo sportowego charakteru nie jest torowym przecinakiem, a w pełni komfortowym i pełnoprawnym samochodem drogowym. W kabinie, która jest wykonana z włókna węglowego i skóry możemy skorzystać z klimatyzacji, systemu multimedialnego najwyższej jakości czy dotykowego ekranu, którym obsłużymy wszystkie funkcje. 

SSC Tuatra - ile kosztuje najszybsze auto na świecie?

No dobrze, ale ile trzeba zapłacić za takie motoryzacyjne cudo? Mówi się, że koszt jednego egzemplarza to 1,3 miliona dolarów, czyli około 5 milionów złotych. Biorąc pod uwagę ograniczoną liczbę wyprodukowanych aut do 100, chętnych na pewno nie zabrakło. 

SSC Tuatra jest zdecydowanie warta swojej ceny. Mamy do dyspozycji nie tylko piekielnie szybkie auto, ale jest to auto cywilizowane, którym można normalnie się poruszać po mieście. Z drugiej strony kiedy najdzie nas ochota na pobicie rekordu prędkości, to też można to zrobić. I to wszystko jednym autem. Coś niesamowitego. Auto budzi niesamowite emocje od samego patrzenia na jego zdjęcia. Z każdej strony wygląda pięknie!

Samochody konkurentów są już podobno gotowe i wszyscy czekają na kolejne rekordy prędkości!