W badaniu przeprowadzonym przez OnePoll wzięło udział 5000 mężczyzn i kobiet. Ich zdaniem najseksowniejszym akcentem na świece jest… irlandzki. To dość ciekawy obrót sprawy, bo jeszcze w kwietniowej ankiecie serwisu podróżniczego „Big 7 Travel” Irlandia była bardzo wysoko (zajęła trzecie miejsce), ale jednak poniżej Nowej Zelandii i Południowej Afryki. Polski akcent znalazł się na 27. miejscu. W tym najnowszym nie dość, że Irlandczycy zwyciężyli, to tamte państwa nawet nie załapały się do dziesiątki.

CZYTAJ TEŻ: Najpopularniejsze piosenki, których ludzie słuchają podczas seksu. Kto na górze listy?

Rzecznik OnePoll powiedział portalowi „Dublin Live”, że znane gwiazdy w rodzaju Colina Farrella przyczyniły się do tego, że irlandzki akcent stał się w ostatnich kilkunastu latach bardziej rozpoznawalny na świecie. I faktycznie coś w tym może być. Na drugim i trzecim miejscu uplasowały się akcenty włoskie i szkockie. O ile włoski nie jest żadnym zaskoczeniem, to co tak wysoko robi szkocki?

Oto dziesięć najseksowniejszych akcentów na świecie w 2019 roku:

  1. Irlandzki
  2. Włoski
  3. Szkocki
  4. Francuski
  5. Australijski
  6. Angielski
  7. Szwedzki
  8. Hiszpański
  9. Walijski
  10. Amerykański

Biorąc pod uwagę liczbę regionalnych dialektów w każdym języku, nie można nie zastanawiać się, który irlandzki akcent (lub tak naprawdę jakikolwiek akcent na liście) ludzie uważają za atrakcyjny. Czy to akcent dubliński wspomnianego Farrella, czy raczej tzw. brogue Conora McGregora. To samo dotyczy amerykańskich akcentów: bardziej seksowny jest akcent teksański czy kalifornijski?

Koniec końców irlandzki akcent nigdy nie był postrzegany jako romantyczny. Tego typu określenia pasują bardziej do włoskiego i francuskiego. W szczególności tego pierwszego – w końcu z Włoch pochodzi m.in. Monica Bellucci. Najwidoczniej czasy się na tyle zmieniły, że dziś ludzie wolą akcenty bardziej szorstkie niż melodyjne. Owszem, grupa ankietowanych nie była duża, ale bardzo możliwe, że przy większej liczbie wynik byłby podobny.