Kim jest Maciej Maniewski? 

Maciej Maniewski to niekwestionowany mistrz cięcia. Przygodę z fryzjerstwem rozpoczął w latach 90-tych. Dziś – po blisku trzech dekadach – jest jednym z najbardziej znanych fryzjerów w naszym kraju. Salony pod szyldem Maniewski znajdują się w największych polskich miastach, m.in. Warszawie, Krakowie, Poznaniu czy Katowicach. Swoje włosy powierzają mu czołowe gwiazdy rodzimego show-biznesu. Jednak grono jego stałych klientów jest znacznie większe. Ogólnokrajową popularność przyniósł mu także udział w programach „Afera fryzjera" oraz „Mistrzowskie cięcie", których był jurorem. 

Z archiwum ELLE Man: wywiad z Maciejem Maniewskim

Olivier Janiak: Jak zadbać o włosy na wiosnę? Od czego zacząć?

Maciej Maniewski: Problem większości facetów polega na tym, że nie umieją rozpoznać, jakie włosy mają, a to punkt wyjścia w trosce o włosy i fryzurę. Jaką mają strukturę własnego włosa? Oto jest pytanie. Gdy umyjesz włosy, zrób test. Na mokrych włosach łatwiej to poczuć. Chwilę podotykaj, sprawdź, czy są sztywne. Wtedy jest dobrze. Niestety, w naszych realiach to rzadkość. Większość Polaków ma włosy delikatne, cienkie, typowo słowiańskie, a nie grube, mocne, szczeciniaste. Gdy mamy do czynienia z włosami cienkimi, dotykając ich po umyciu, czujemy, że są wiotkie, podatne na falowanie, i zaczyna się zabawa.

Co wtedy?

Takie delikatne włosy powinniśmy suszyć suszarką, zawsze jeśli są dłuższe niż trzy centymetry. Dużym błędem facetów jest to, że pozwalają włosom wysychać. Suszarka jest dobrem, ważnym kumplem każdego faceta. Trzeba się z nią zaprzyjaźnić. Ponieważ jeśli rozwiejemy włosy w różnych kierunkach, to powietrze z suszarki: po pierwsze, wygładzi nam włosy, a po drugie, ułatwi ich kontrolowanie. Dopiero na tak przygotowanym i wysuszonym włosie możemy kombinować z produktami. Przy włosach cienkich niewysuszenie ich spowoduje, że po nałożeniu jakiegokolwiek preparatu będziemy bez szans na to, by ułożyć z nich jakąś fryzurę. W zasadzie utrwalamy tylko nieład. Zmierzwiony, płaski włos, któremu nie nadamy kie- runku suszarką, taki właśnie pozostanie, gdy wyschnie sam. Dlatego podkreślę raz jeszcze: suszarka w dłoń, panowie! Ustawiamy temperaturę na medium, siłę nawiewu również i pomagamy naszym włosom wyschnąć w pożądanym przez nas kierunku.

fot. Justyna Radzymińska

Co stosować do stylizacji włosów?

Ja polecam różnorodne spreje. Także odżywki do układania włosów, są też takie zwiększające objętość albo nadające sztywność, z solą wegańską. Produkt z solanki rzecznej Murray River z Australii to ostatni hit. Solanka rzeczna jest delikatniejsza od morskiej. Lekka mgiełka i włos jest podatny na ruch dłoni, nieco sztywnieje, ale można go naturalnie przeczesywać palcami. Wreszcie lakier do włosów. Panowie go unikają, czasami nieśmiało podkradają swoim kobietom w łazience, a lakier do włosów jest genialny. Jeżeli sobie dobrze podsuszymy nawet cienkie i delikatne włosy, to lakierem je domkniemy. Czy mróz, czy wiosenna wilgoć, dzięki lakierowi włos mniej się pierzy, lepiej układa i, co ważne, pozostaje w dobrej formie na dłużej. Lakier może być delikatny. Możemy wybrać wersję normal, nie extra strong, i wówczas każdy po paru użyciach wyczuje, jak łatwo i skutecznie można go stosować. Delikatna mgiełka i gotowe. Pasty często przetłuszczają, dając efekt sklejonej konstrukcji, przez co wszystko się do włosów klei i na nich osiada.Doskonałą alternatywą są lekkie i delikatne pasty wegańskie, które polecam ostatnio wszystkim moim klientom.

Jak często myć włosy?

Można codziennie rano, by być czystym i schludnym przez cały dzień i mieć dobrą fryzurę od rana. Użyć suszarki oczywiście. No bo jak inaczej? Na wczorajsze włosy rano nakładać jeszcze kolejną pastę? W żadnym razie. Myjmy rano, myjmy codziennie, dzisiaj dobre szampony nie zawierają SLS-ów czy silikonów, nie obciążają dodatkowo włosa. Polecam facetom wegańskie produkty, są delikatne. Wszystko oczywiście zależy od naszego stylu życia. Jeśli uprawiamy sport, ciężko pracujemy, to wiadomo, że włosy warto umyć także wieczorem. Traktujmy mycie włosów jak mycie zębów: wracamy po całym dniu do domu i ten brud, kurz i osiadłe na głowie wirusy wcieramy w poduszkę, kanapę, fotel. Jest pandemia, więc powinniśmy bardziej dbać o higienę, a włosy są chłonne, zbierają dużo zanieczyszczeń, zarazków. Dłuższe dotykają nam nieustannie twarzy. Mało tego, człowiek sam dotyka twarzy około tysiąca razy dziennie, a później, dotykając włosów, przenosi na nie kolejne zarazki. Warto zatem myć je nawet dwukrotnie, dla ochrony własnej i swojej rodziny.

Wywiad Oliviera Janiaka z Maciejem Maniewskim można było przeczytać w wiosennym numerze ELLE Man (2021). 

Może Cię zainteresować także: