Zawody w kitedsurfingu to gwarancja emocji. Dlaczego nie masz przeżywać tego samego pływając samodzielnie? Nie ma co czekać. Wbrew pozorom pływanie na kitesurfingu jest stosunkowo łatwe. Może nauczyć się tego niemal każdy - niezależnie od wieku – potrzebna jest tylko dobra kondycja i chęć. To drugie nawet bardziej, bo już po kilkunastu godzinach nauki można zacząć samodzielnie pływać. Wystarczy zwrócić się do instruktora i zacząć szkolenie.

Samodzielna nauka pływania na kitesurfingu – odradzamy

Pływanie na kitesurfingu jest łatwe, ale trudno jest zacząć samemu. Właściwie jest to niemożliwe. Nawet zaawansowani kitesurferzy przy starcie i lądowaniu korzystają z pomocnika – przestrzega nas na sam początek Maciej Boszko, instruktor i wiceprezes Polskiego Związku Kiteboardingu (PZKite).

Można chcieć nauczyć się pływać bez pomocy. To jednak bardzo zły pomysł. W wielu krajach pływanie na kitesurfingu jest możliwe tylko po zdobyciu formalnej kwalifikacji. Tak, okazuje się bowiem, że istnieje „prawo jazdy” na kitesurfig!

Dzieje się tak dlatego, że latawiec i jego linki stanowią zagrożenie nie tylko dla osoby pływającej na kitesurfigu, ale także dla wszystkich w pobliżu. Z tego powodu warto zaczynać pod okiem instruktora, bo początkującemu trudno zapanować nad latawcem. Chociaż w Polsce nie ma żadnych przepisów ograniczających możliwość pływania na kitesurfingu, to jednak istnieje kodeks karny i cywilny: stwarzanie zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi lub niszczenie ich mienia jest zabronione.

Kitesurfing - jaka szkoła, jaki instruktor?

Wybierając instruktora lub szkołę możecie oczekiwać, że w ramach kursu otrzymacie cały ekwipunek, włącznie z wyposażeniem asekuracyjnym. Wystarczy, że przyjdziecie na zajęcia ze strojem pływackim, ręcznikiem i kremem przeciwsłonecznym. Okulary przeciwsłoneczne podczas pływania nie przydadzą się, zaraz by spadły. Instruktor, oprócz deski, trapezu, baru i latawca, powinien wyposażyć was w kamizelkę asekuracyjną, kask, leash (linkę łączącą surfera z latawcem), a także skafander piankowy i ewentualnie buty piankowe. W Polsce bywa, że temperatura wody w morzu czy zatoce jest dość niska. Na początek warto zatem sprawdzić, czy sprzęt jest w dobrym stanie: czy nie jest podziurawiony i nie nosi śladów źle przeprowadzanych napraw.

Ostania rzecz – instruktor musi mieć za sobą zaplecze ratunkowe. Na brzegu powinna znajdować się motorówka, przy pomocy której w razie potrzeby inni pracownicy szkoły mogą ratować kursantów. Należy również wymagać obecności sprzętu ratunkowego (rzutki ratunkowej, deski do transportu ratowanego) oraz wyposażonej apteczki. 

Można wybrać szkołę/instruktora certyfikowanego przez PZKite. Korzystając z usług szkół zrzeszonych w PZKite macie gwarancję szkolenia według ustalonego programu, gdzie przy każdym stopniu szkolenia przewidziane jest uzyskanie konkretnych umiejętności. Dzięki temu wiecie, za co płacicie!

Kitesurfing - gdzie pływać?

Najpopularniejszym miejscem w Polsce jest doskonale znany wind- i kitesurferom Półwysep Helski nad Zatoką Pucką. Można pływać tam na otwartym morzu, ale w zatoce są bardzo komfortowe warunki dla początkujących. Znajdziecie tam plaże z wystarczającą ilością miejsca do nauki obsługi latawca, a także dużo płytkiej wody do stawiania pierwszych kroków, które są warunkami pozwalającymi z łatwością opanować sztukę obsługi kitesurfingu.

Za granicą bardzo popularna jest grecka wyspa Rodos, kanaryjska Fuerteventura, włoska Sardynia, okolice Tarify w Hiszpanii (region niedaleko Gibraltaru), Maroko, Brazylia, a jeszcze dalej - Karaiby. W wielu tych miejscach funkcjonują polskie bazy, bez trudu zatem znajdziecie oferty obozów wyjazdowych.

Kitesurfing - ile jest szkółek w Polsce?

Wracając jednak do Polski, możliwości nauki oferują szkoły kite’a wzdłuż całego wybrzeża Bałtyku – od Świnoujścia zaczynając, przez Międzyzdroje, Dziwnówek, Dźwirzyno, Mielno, Koszalin po Łebę. Ale bezsprzecznie prawdziwym zagłębiem szkółek kitesurfingu jest wspomniana już Zatoka Pucka. W tym rejonie znajdziesz ponad 40 szkółek kite’a – od Rewy, przez Puck aż po Juratę. 

Ceny w szkółkach są dość zbliżone, więc warto kierować się opiniami i certyfikatami, które nadaje międzynarodowa organizacja kite’a IKO (International Kiteboarding Organization). Zaczynają się od IKO I stopnia – nauka na sucho, kierowanie latawcem, przygotowanie sprzętu, nauka startu w wodzie, a kończą na IKO IV, podczas którego uczysz się skoków i tricków, a także doskonalisz wszystkie wcześniej nabyte umiejętności.

Kitesurfing – ile to kosztuje?

Lekcje indywidualne z instruktorem za pierwszy poziom, obejmujące 4-5h (1-2 dni), to koszt 610-650 zł. Większość szkół oferuje także indywidualne kursy łączone, np. I+II – 8 h (4 dni) za 1150 zł albo I+II+III – 12-15 h (5-6 dni) za 1350-1600 zł. Te drugie są nieco bardziej opłacalne, ale wymagają oczywiście więcej czasu na miejscu.

Lekcje grupowe obejmują od 2 do 5 osób i są o ok. 20-30% tańsze od indywidualnych. Doświadczeni instruktorzy kite’a radzą wybierać raczej takie dwuosobowe warianty, bo przy większej liczbie osób więcej jest stania i czekania na swoją kolej niż faktycznej nauki. 

Ciekawą opcją są także wakacyjne campy, czyli zazwyczaj 4-dniowe obozy (tak tak, jak najbardziej i dla dorosłych). Przyjeżdżają na nie osoby o bardzo różnym doświadczeniu i mają do dyspozycji sprzęt i instruktorów na miejscu. Koszt takiego wyjazdu (włącznie z pobytem) waha się od 1050 do niemal 2000 zł, w zależności od wybranego wariantu zakwaterowania i liczby godzin z instruktorem.

Kitesurfing - dlaczego tak drogo?

Fakt, kitesurfing nie jest tani w porównaniu do innych wodnych sportów. Sprzęt do kite’a sporo kosztuje – każdy kitesurfer ma ze sobą i na sobie w postaci sprzętu i pianki przynajmniej 4 tys. zł – i jest delikatny, co powoduje, że łatwo ulega uszkodzeniom, szczególnie w początkowej fazie nauki. Naprawa lub wymiana naturalnie kosztują. 

Instruktorzy kite’a są też drożsi, gdyż jest ich stosunkowo niewielu i mogą pracować tylko w wietrzne dni, co oznacza, że flautę muszą wliczać w koszty swoich zarobków. A także nie mogą mieć jednocześnie pod opieką więcej niż 4-5 osób, co też znacznie podwyższa końcową cenę kursów. Ale dla takiej przyjemności przecież warto wydać każdą kwotę! 

Kitesurfing - własny sprzęt 

Kiedy pokochasz ten sport (zaraz po odpowiedzi na pytanie: dlaczego tyle zwlekałem?), pozyskasz sprzęt dla siebie i będziesz jeździł sam tam gdzie chcesz, w najlepsze wietrzne miejsca. Możesz przeczytać wiele poradników, wysłuchać ekspertów od kitesurfingu.

Przyjemność to nie poświęcenie. Chcecie kupić używaną deskę, bo jest wam na niej dobrze – zróbcie to. Chcesz mieć markową piankę w miodowe słoniki – kupuj! Z uśmiechem łapiecie wiatr w turkusowy latawiec i działajcie! Można wydać majątek, można kupić rozsądnie – to wy decydujecie, czego potrzebujecie. Nie wiecie na jaki sprzęt postawić? Popytajcie w szkółkach. Kitesurfer zawsze wesprze kitesurfera i często odsprzeda dobry sprzęt, którego już nie potrzebuje. Legendy z plaż mówią, że kitesurfer drugiemu nawet oddałby lepszy wiatr. 

Kitesurfing - wyposażenie kitesurfera

Nieodzowne elementy wyposażenia kitesurfera to deska, trapez, latawiec, bar oraz pianka, buty i dodatki. Ogólna zasada jest niezmienna od lat. Im drożej tym lepszy materiał, bardziej wytrzymały, lżejszy, bardziej ergonomiczny. Jak i kolejna zasada – początkujący nie wykorzysta potencjału ultra-sprzętu. Kupujcie rozsądnie.

  • Deski –– kosztują zwykle od 600 do 8 tysięcy złotych. Pas, który zakłada kitesurfer na siebie, czyli trapez, kosztuje 150 PLN, ale i dziesięć razy tyle. Sprawdźcie ofertę chociażby w Hydrosferze we Władysławowie, jednym z największych i najlepiej zaopatrzonych sklepów branżowych w Polsce.
  • Bar – zwany potocznie kierownicą do latawca, z uwagi na fakt, iż jest to drążek stanowiący łącznik z latawcem poprzez doczepione do niego linki. Niepozorny element kosztujący tyle co zeszłoroczny smartfon premium. Cena od tysiąca do czterech tysięcy złotych.
  • Latawiec - tutaj rozpiętość cenowa jest znaczna. Ceny zaczynają się od dwóch tysięcy złotych. Ale cena pięć razy wyższa nie należy do rzadkości.

Praktyczni kitesurferzy nie zwracają uwagi na sezonowe czy zbędne dodatki. Każdy jednak posiada wyposażenie dodatkowe typu: pompka do latawca, leash (sprężysta linka dowiązująca latawiec do kitesurfera), no i odpowiedni ubiór: pianka, obuwie piankowe czy kamizelka asekuracyjna. Powyższe pięć elementów to najczęściej koszt od 800 złotych do 2,5 tys. złotych. 

Kitesurfing - komfort i ochrona

Kupiony sprzęt trzeba ubezpieczyć. Jednak najważniejsze by ubezpieczyć użytkownika sprzętu i osoby postronne. Na wszelki wypadek. Roczne ubezpieczenie OC nie musi być drogie i może opiewać na nie więcej niż 200-300 złotych. Ubezpieczenie w trakcie wyjazdu zagranicznego to kilkanaście złotych dziennie. Koniecznie zaznaczcie, że uprawiacie sport (kitesurfing) – niektóre zakłady ubezpieczeń odmawiają takiej ochrony. 

Kitesurfing - co może się wydarzyć?

Jakie niebezpieczeństw związane są z uprawianiem kitesurfingu? Ogólnie rzecz ujmując, może porwać nas wiatr: wyciągnąć daleko od brzegu lub wprost przeciwnie: rzucić na brzeg. Niestety konsekwencje takiej sytuacji mogą być różne: od kupy śmiechu i odrobiny wstydu, przez siniaki i złamania po najgorsze. Pamiętajcie o tym, że wypadki zdarzają się przy każdym rodzaju aktywności, a miejscem, w którym statystycznie dochodzi do nich najczęściej jest… kuchnia. Kuchni raczej nikt się nie boi, a statystyka wskazuje, że powinien. Natomiast kitesurfingu nie powinno się bać. Ci, którzy stosują się do zasad bezpieczeństwa, cieszą się bezurazowo tym emocjonującym sportem.

  • Wiatr: zbawienie i przekleństwo 

Największym problemem są emocje. Kitesurferzy potrzebują optymalnych warunków wiatrowych. Optymalnych, czyli takich, gdy wiatr wieje ze stałą siłą, bez porywów. Co gorsza, odpowiednia siła wiatru mieści się w stosunkowo niewielkim zakresie. W związku z tym kitesurferzy skazani są na ciągłe czekanie na wiatr. Czasami zatem brakuje cierpliwości i wychodzą na wodę przy zbyt silnym wietrze. 

  • Kilka latawców dopasowanych do różnej siły wiatru

Jak to przy zbyt silnym wietrze? Przecież mocny wiatr to świetne triki. Tak, ale z właściwie dobranym do masy kitesurfera i warunków, latawcem. Tutaj dochodzimy do drugiej kwestii: zasobów sprzętowych. Kitesurfer powinien mieć kilka latawców: im silniejszy wiatr, tym latawiec powinien być mniejszy. Barierą mogą być koszty.

  • Emocje

Kolejnym, niebagatelnym problemem wynikającym z emocji jest skłonność do mierzenia się z wyzwaniami. Któż z nas nigdy nie zapytał sam siebie: „Jak to, JA nie dam rady...?” No więc tak, ze zbyt silnym wiatrem na pewno nie dacie rady.

  • Ryzyko utraty sprzętu

Innym, prozaicznym problemem, jest obawa utraty czy zniszczenia sprzętu. Zdarza się, że kitesurferzy nie odpinają się od latawca bojąc się, że wiatr zabierze go nie wiadomo jak daleko i co gorsza, uszkodzi. Zastanówcie się tu i teraz, czytając ten artykuł na kanapie w domu: czy warto zaryzykować parę tysięcy życiem? Jeśli macie jakieś wątpliwości to warto dodać, że odpięty latawiec najczęściej ląduje zupełnie niedaleko. Postronne osoby często pomagają pozbierać zgubiony sprzęt, co owocuje tylko dodatkowymi śmiechami i nowymi znajomościami.

Kitesurfing - jak zapewnić sobie bezpieczeństwo?

  • Wiedza

Po pierwsze, zyskaj wiedzę. Źródłem wiedzy powinien być przede wszystkim kurs i dobry instruktor, ale też doświadczona ekipa, z którą później pływasz.

  • Pływajcie w grupie

Kurs i instruktor to oczywiste, natomiast grupa jest bardzo ważna i poświęcimy jej tu kilka słów. Nie myślcie o pływaniu samodzielnym, zawsze podchodźcie z pokorą do swoich umiejętności. Korzystajcie z pomocy innych: doświadczeni koledzy pomogą dobrać właściwy latawiec do panujących warunków, wystartują latawiec na plaży, wesprą jeśli wpadniecie w tarapaty. Czasem nawet pożyczą latawiec, gdy okaże się, że na swoim nie dacie rady popływać.

  • Uznany spot

Wybierzcie do pływania odpowiedni akwen. Nieprzypadkowo na świecie są cieszące się uznaniem spoty - miejsca gdzie ludzie szczególnie chętnie pływają. Jest tam przestrzeń, która pozwala pływać w odpowiedniej odległości od brzegu. Nigdy nie ma w pobliżu zabudowań na wodzie. Poza tym, dobry spot zawsze jest w posiadaniu motorówki, która w razie czego popłynie po porwanego przez wiatr kitesurfera lub poszuka jego zgubionego latawca.

  • Sprzęt

Kolejną, nie mniej ważną rzeczą, jest sprzęt. Musi być w dobrym stanie i posiadać zabezpieczenia pozwalające odczepić się od latawca. Ten artykuł to nie miejsce na szczegółowe opisywanie sprzętu - wszystko lepiej wytłumaczą wam instruktorzy na kursie.

  • Pogoda

Ostatnia kwestia. Nie ignorujcie prognozy pogody. Niestety, zadziwiająco często ludzie podejmują próby pływania przy nadchodzącej burzy, bo wtedy mocno wieje. Pamiętajcie jednak, że burza oznacza porywisty wiatr. W burzową pogodę nie pływamy.

Mistrzostwa Europy w Kitesurfingu

Jeżeli będziecie mieli ochotę przyjrzeć się z bliska kitesurferom, co roku w Pucku odbywa się Ford Kuga Formula Kite Individual European Championships. W tym roku mistrzostwa miały miejsce w dniach 18-23 sierpnia 2020. Po raz pierwszy w historii Mistrzostwa Europy w Formule Kite miały miejsce się w Polsce. Były to równocześnie ostatnie w tym roku zawody z cyklu Ford Kite Cup, który w tym roku odbyły się po raz 15. Ford wspiera zawody od pierwszej edycji, czyli od 2005 roku. 

Na zawodach, oprócz polskich sportowców: Julii Damasiewicz, Kuby Jurkowskiego czy Maksa Żakowskiego, którzy być może będą reprezentować Polskę podczas Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku, spotkaliśmy także gwiazdy międzynarodowej sławy. A od kogo lepiej się uczyć sportów wodnych niż właśnie od mistrzów?

Na początek obejrzyj też: 

ZOBACZ WIĘCEJ: Za nami finał Mistrzostw Europy w kitesurfingu 2020. Wielki sukces Polek: Julii Damasiewicz oraz Magdy Woyciechowskiej

CZYTAJ TEŻ: Sporty wodne: rodzaje, akcesoria i zasady. Gdzie ćwiczyć i jak się do nich przygotować?

TAKŻE O KITESURFINGU: Rafał Sypień w ELLE MAN: Freestyle to nieustanne przesuwanie granic własnych możliwości