Metaxa to odmiana destylatu z domieszką wina muskatowego. Wzbogaca się ją ekstraktem z ziół, wśród których znaleźć można m.in. anyż. Jednym ze składników są także płatki róż.

Twórcą metaxy był kupiec jedwabny Spiros Metaxa. W 1888 roku zbudował swoją pierwszą destylarnię w Pireusie – porcie w Atenach. Chwilę później bursztynowy alkohol został wyeksportowany w rejon Morza Śródziemnego. Choć początkowo pojawiły się porównania z koniakiem, a później z brandy, to jednak metaxa nie powinna być nigdzie klasyfikowania. Tak jest po prostu sprawiedliwiej.

Produkcja Metaxy

Metaxa produkowana z czerwonych winogron gatunku Savatiano, Sultanina i Black Corinth, poddawana jest dwukrotnej destylacji i rozlewana do dębowych kadzi. 60 proc. trunek leżakuje tak od 3 do 15 lat. Później dodaje się do niego sezonowane muskatowe wina z wysp Samos i Lemnos, a na koniec doprawia się sekretnym zestawem ziół. Dodaje się też macerat z płatków róż. Później trunek rozlewany jest do wykonanych ręcznie dębowych beczek i rozpoczyna proces leżakowania w temperaturze 6 stopni Celsjusza, który trwa co najmniej 6 miesięcy. Na koniec metaxa jest butelkowana.

CZYTAJ TEŻ: Jak pić Martini? Przy tym drinku należy trzymać się określonych zasad

Po trzech latach leżakowania do butelek rozlewa się metaxę oznaczoną 3 gwiazdkami, po 5 latach trunek otrzymuje 5 gwiazdek, po 7 latach – 7 gwiazdek. Trunek leżakowany przez 20 lat nosi nazwę Metaxa Private Reserve i jest najbardziej poszukiwany przez znawców. Wśród specjalnych gatunków wyróżniają się: Metaxa Centenary, Metaxa Rhodes, Metaxa Golden Reserve, Metaxa Grand Olympian Reserve, Metaxa Golden Age i Metaxa AEN. Godłem wytwórni metaxy jest wojownik spod Salaminy.

Jak pić Metaxę?

Skoro było trochę o historii i sposobie produkcji, to czas przejść do sposobu picia tego trunku. Nie ma tu wielkiej filozofii – smakosze piją metaxę bez dodatków. Szkoda im bowiem marnować alkohol, który leżakował tyle lat, na picie go z np. colą. Nierozcieńczoną metaxę powinno się podawać w koniakówkach i delektować się nią w temperaturze pokojowej, ale można dorzucić duże kostki lodu, by ją obniżyć. Jednak jak to często bywa z piciem wysokoprocentowych i mocno aromatycznych alkoholi w czystej postaci, nie każdemu może taka opcja przypaść do gustu. Metaxa na szczęście z powodzeniem odnajduje się w roli drinku. Tutaj pomysłów jest przynajmniej kilka.

Metaxa w drinkach

Sam grecki producent ma kilka sposobów, jak pić jego alkohol w postaci drinków. Mamy SunTonic, czyli połączenie metaxy (40 ml) z tonikiem (80 ml), plastrem pomarańczy i dużą ilością lodu. Sunset to z kolei mieszanka metaxy (40 ml) i soku pomarańczowego (80 ml), kilku kropel Grenadiny i dużą ilością lodu. Mykonos Mojito to połączenie greckiego trunku (40 ml) z odrobiną brązowego cukru, 2 ćwiartkami limonki, świeżymi listkami mięty i wodą gazowaną.

Nie są to rzecz jasna jedyne opcje. Wśród najczęściej spotykanych są jeszcze Olympic, czyli połączenie metaxy z Bolsem Blue (niebieski curacao), sokiem pomarańczowym oraz dużą ilością lodu oraz zwykły drink na bazie metaxy oraz soku grejpfrutowego z dużą ilością lodu. Trzeba pamiętać o tym, że drinki muszą być serwowane w wysokich szklankach i zapełnione napojem po brzegi. Rekomendowane jest lekkie schłodzenie alkoholu w lodówce.

CZYTAJ TEŻ: Jak pić brandy? Można zarówno tradycyjnie, jak i mniej konwencjonalnie

A co ze wcześniej wspomnianą colą? Oczywiście można to zrobić, dodając przy okazji do drinka limonki. Trunek będzie orzeźwiający, co akurat w obecne upały okaże się zbawienne. My jednak zalecamy Metaxę z tonikiem lub wersję Sunset – to bez wątpienia wariacje, które sprawiają, że grecki napój alkoholowy rzuca na nas odpowiedni urok.