Proporcje oraz autorstwo przepisu drinku Martini są tematem ciągłych dyskusji. Jedni uważają, że autorem jest barman z Nowego Jorku o nazwisku Martini pracujący w klubie Knickerbocker. Miało to miejsce podobno w 1911 lub 1912 roku. Inni uważają, że Martini powstało za sprawą koncernu Martini and Rossi produkującej wermut Martini. Być może pochodzi od koktajlu Martinez z przepisu zawartego w Księdze Barmana z końca XIX wieku.

CZYTAJ TEŻ: Jak pić absynt? To mocny trunek, który można spożywać na kilka sposobów

Wermuty w Polsce nie są niczym nowym. Od czasów PRL-u znamy chorwacką Istrię, a wśród znanych marek większość ludzi kojarzy Cin&Cin, Ciociosan czy właśnie Martini. Wermut ma kilka odmian (czerwone, białe, różowe i extra dry). Co ciekawe, Martini to nie zawsze Martini. Pod tą nazwą sprzedaje się też wina musujące. To słowo opisuje też wszelkie drinki na bazie różnych alkoholi, nie tylko wermutów, serwowane w kieliszku koktajlowym (martinówka). Ale my skupimy się na klasycznych przepisach.

Jak pić Martini?

Od razu trzeba zaznaczyć na wstępie, że klasyczne Martini jest zawsze mieszane. Co więcej, zawsze składa się z ginu i wermutu. Podaje się je z nieparzystą ilością oliwek. Przepis na średnio wytrawną wersję Martini wygląda tak:

  • 90 ml ginu

  • 30 ml wytrawnego wermutu

  • oliwki

W tym przypadku alkohol powinien być rzecz jasna schłodzony, w temperaturze od 10 do 15 stopni. Do kieliszka dorzucamy kilka kostek lodu, zalewamy go wodą i zostawiamy. W shakerze lub szklance mieszamy alkohole. Należy pamiętać, że nie wstrząsamy ich, bo niepotrzebnie to rozwadnia trunki. Po skończeniu wylewamy wodę i lód z kieliszka, a następnie przelewamy do niego gotowy drink. W ramach dekoracyjnych dodajemy oliwki. Powinno się je zostawić w kieliszku do czasu, gdy jego zawartość zostanie opróżniona. Ewentualnie można wyjąć owoc za pomocą wykałaczki. Martini często podaje się przed posiłkiem. To z racji tego, że pobudza apetyt, a jednocześnie gasi pragnienie.

Wersja Dry Martini ma już inne proporcje (gin – 60 ml, wermut wytrawny – 10 ml). Przyrządzenie jest identyczne, jak powyżej. Koktajl ozdabiamy oliwkami lub skórką cytryny (jej sok wyciskamy do drinka).

Martini zawsze podaje się w dedykowanych dla tego drinka kieliszkach. W innej sytuacji jest to po prostu złamanie savoir vivre’u. Kieliszki do Martini mają niską, szeroką czaszę i średniej długości nóżkę. Martini nie pijemy naraz, lecz sączymy małymi łykami, delektując się smakiem. Podobnie do picia brandy, trzymamy kieliszek za nóżkę, by nie ogrzewać czaszy, a tym samym alkoholu. Jeśli akurat nie mamy kieliszków do Martini, to drinka można podać w szklankach do whisky – z grubego szkła.

Vesper Martini

Koktajl Vesper Martini to ciekawa wariacja klasycznego wytrawnego Martini. Znane jest przede wszystkim z książek o Jamesie Bondzie oraz ich adaptacji filmowych. 007 nazwał drink Vesper na cześć swojej dziewczyny Vesper Lynd. Czym różni się od klasycznego Martini? Przede wszystkim w tym koktajlu znajdziemy wódkę, a nie gin. Kolejną różnicą jest samo przyrządzenie – Vesper Martini wstrząsamy w shakerze, a nie tylko mieszamy. Proporcje są następujące:

  • 20 ml czystej wódki

  • 60 ml ginu

  • 10 ml wytrawnego wermutu

Podobnie jak przy klasycznym Martini, schładzamy kieliszek lodem. Do wypełnionego lodem shakera wlewamy wszystkie składniki. Wstrząsamy ok. 10-15 sek. Następnie przelewamy do kieliszka koktajlowego i przyozdabiamy spiralką ze skórki cytrynowej (zamiast oliwki).

W ramach ciekawostki dodamy, że ekranizacje powieści uprościły przepis Iana Fleminga. 007 pije swojego drinka w kieliszku koktajlowym bez likieru. Dopiero w filmie „Casino Royale” grający Bonda, Daniel Craig podając przepis na drinka, wymienia likier lillet. Inna sprawa, że sam Fleming tylko raz napisał, że jego bohater pije Vesper Martini z lllietem – właśnie w pierwszej książce z Bondem, czyli „Casino Royale”. W innych powieściach Bond korzysta z dobrodziejstwa wariacji Martini z wódką lub ginem.

Ponadto, trudno jest przyrządzić tego drinka w oryginalnej postaci: gin był w latach 50. XX wieku mocniejszy, a producent likieru lillet w międzyczasie zmienił recepturę. Więc obecnie przyrządzamy wersję do niego zbliżoną.

CZYTAJ TEŻ: Jak pić whisky? To trunek, który pozwala na sporą dowolność

Martini w drinkach

Na koniec można wspomnieć coś jeszcze o Martini w drinkach. Tutaj jest spora dowolność, bowiem Martini można użyć do większości drinków, w których pojawia się słodki wermut. Mamy zarówno  Manhatann (2 części whisky na ½ część Martini),a także Rob Roy (szkocka whisky, Martini, 2 krople angostury), Ferrari (2 części wermutu na kilka kropel Amaretto), Negroni (gin, campari, Martini czerwone w równych proporcjach, podawane na lodzie), czy Bronx (martini extra dry, dowolne inne, sok pomarańczowy i gin). Oprócz tego, Martini nieźle sprawdza się z winem musującym, z wiśniówką ,whisky i sokiem pomarańczowym (Blood and Sand).

Popularne jest picie Martini ze spritem, ale nie polecamy tej wersji. Po pierwsze, ten napój jest bardzo agresywny, więc zabija smak. Po drugie, Martini jest drinkiem wytwornym i eleganckim, stąd najlepiej go pić w klasyczny sposób lub Bondowski.