Zacznijmy może od tego, czym jest gin. Jest to jałowcówka, czyli wódka sporządzona z rektyfikowanego spirytusu leżakującego z olejkami destylowanymi z jagód jałowca. W przeciwieństwie do whisky gin nie wymaga długiego leżakowania – przeważnie trwa to kilka tygodni. Barwa tego alkoholu uzależniona jest od naczynia w którym leżakuje. Tym samym żółtawe zabarwienie wynika z leżakowania w dębowych beczkach, zaś te pozbawione barwy pochodzi z naczyń szklanych.

Początki tego alkoholu sięgają XVII wieku. Gin powstał w dawnej Holandii pod nazwą Genever. Pierwotnie znalazł swoje zastosowanie w medycynie. Jednak popularność zyskał w Anglii za sprawą Wilhelma III. Po jego przybyciu do tego kraju osiedliło się wielu Holendrów, którzy przywieźli ze sobą Genever. Anglicy szybko skrócili nazwę do gin i tak zaczęła się kariera tego alkoholu. Co więcej, Wilhelm III mocno podniósł opłaty na francuskie wina i wódki, co naturalnie zwiększyło zainteresowanie o wiele tańszym ginem. Mówi się, że alkohol z tonikiem pozwolił Brytyjczykom zająć i utrzymać Indie. Wszystko dzięki chininie zawartej w toniku, która chroniła żołnierzy przed malarią.

Jak pić gin – rodzaje ginu

Produkuje się dwa rodzaje ginu. Pierwszym jest tzw. distilled gin. Otrzymywany jest przez redestylację alkoholu z dodatkiem jagód jałowca. Drugim jest compound. Ten trunek uzyskuje się przez dodatek zwykłego rektyfikatu olejków z jałowca i innych surowców roślinnych (anyżek, kminek, kardamon, nasiona kolendry). Gin możemy podzielić na przynajmniej kilka kategorii. Jest London Dry Gin, Gin typu Playmouth, Old Tom Gin, Navy Gin czy Aged Gin.

Jak pić gin?

Pokrótce nakreśliliśmy historię ginu, to czas przejść do najważniejszej kwestii, czyli jak go pić. Gin to mocny alkohol, bo zawiera 35-40 proc. Ma gorzki smak, stąd raczej nie pija się go na czysto jak wódkę. Oczywiście można to robić w ten sposób, ale nie polecamy. Gin najlepiej zmieszać z innymi napojami, by złagodzić jego cierpkość i gorzkość. Jak doskonale wiadomo najczęściej łączy się go z tonikiem. Przeważnie stosuje się proporcje 50 ml ginu oraz 200 ml toniku. Jednak wcale nie musimy trzymać się tylko tego, bowiem te dwa składniki można wzbogacić np. o parę kropel blue curacao. Dzięki temu drink przybierze błękitną barwę. W ramach dekoracji dorzucamy jeszcze cytrynę.

ZOBACZ TEŻ: Jak pić tequile? Limonka i sól to tylko jedna z opcji!

Jednak jeśli ktoś po prostu nie przepada za połączeniem ginu z tonikiem, to możemy z niego całkowicie zrezygnować, zastępując go wspomnianym wyżej blue curacao i dodać lemoniadę oraz lód w ramach uzupełnienia. Wówczas otrzymamy drink Blue Lagoon. Proporcje to 30 ml ginu i 10 ml blue curacao.

Można też postawić na gin ze spritem. Jednak w tym połączeniu trzeba uważać na to, by nie nalać za dużo tego napoju, bowiem może zabić posmak ginu. Dodatkowym zagrożeniem jest to, że Sprite może zakamuflować alkohol, stąd lepiej zachować umiar w tym przypadku. Jeżeli nie czujemy czegoś, co pijemy, to w łatwy sposób możemy przekroczyć granicę.

Gin bardzo dobrze sprawdza się też z sokami owocowymi. Tutaj najczęściej stawia się na soki cytrusowe, czyli pomarańczę lub grejpfrut, ale możliwości jest cała masa. Możemy zrobić sobie drink John Collins, który składa się z 50 ml ginu, 60 ml wody gazowanej, 30 ml soku z cytryny oraz 15 ml syropu cukrowego. Na tym jednak nie koniec, bo ciekawym połączeniem jest gin z sokiem porzeczkowym, która przemówi do ludzi lubiących kwaśne drinki (ewentualnie można rozcieńczyć wodą gazowaną).

Można też zestawiać ten trunek z sokiem bananowym, jabłkowym, ananasowym czy kaktusowym. Interesującą opcją jest też gin z… sokiem żurawinowym. Jeśli wydaje się wam to dziwna mieszanka, to po spróbowaniu możecie być zaskoczeni. Nie wolno rzecz jasna zapominać, by wszystkie soki były raczej stuprocentowe. Gorsza jakość może po prostu popsuć drink.

Gin korzystnie wypada również w połączeniu z likierami jak Malibu czy Ajerkonakiem. Można go nawet wymieszać z szampanem. Wystarczy nam po 20 ml ginu, likieru cytrynowego i soku cytrynowego, który następnie uzupełniamy szampanem. Tylko nie wybierajmy jakiegoś taniego wina musującego.

Jak pić gin? W stylu Jamesa Bonda!

Gin jest częścią dwóch bardzo znanych drinków. Jednym z nich jest Dry Martini, czyli mieszanka ginu i wytrawnego wermutu (oliwka dorzucana w ramach dekoracji). Jest jeszcze koktajl Vesper Martini, czyli  ciekawa wariacja klasycznego wytrawnego Martini. Znana jest przede wszystkim z książek o Jamesie Bondzie oraz ich adaptacji filmowych. 007 nazwał drink Vesper na cześć swojej dziewczyny Vesper Lynd. Przepis Iana Fleminga składa się z ginu, wódki i wermutu. Koktajl powinien być wstrząsany, a nie mieszany.

ZOBACZ TEŻ: Jak pić Martini? Przy tym drinku należy trzymać się określonych zasad

Jak widać gin jest bardzo wszechstronnym trunkiem, który świetnie radzi sobie z różnymi napojami. Dzięki temu warto mieć go pod ręką, bo stwarza nam wiele ciekawych możliwości.