Sztyblety to buty sięgające za kostkę, z elastycznymi gumkami po bokach cholewy, które pozwalają na łatwe zakładanie ich na stopę. To bez wątpienia rodzaj obuwia, które powinno być podstawowym elementem jesiennych zestawów. Sztyblety są szalenie uniwersalne, bowiem pasują niemal do wszystkich stylizacji.

Co ciekawe, pierwszą parę zaprojektowano już w połowie XIX wieku. J. Sparkes-Hall zrobił je na zamówienie królowej Wiktorii. Szewc skorzystał wówczas z nowego wynalazku tamtych czasów – wulkanizowanej gumy. Buty wykorzystywano nie tylko do chodzenia, ale także i jeździectwa. 

Paul Henry Duval w butach Scarosso, kurtce Save the Druck, koszuli All Saints, zegarku Riskers i jeansach Zara i trzyma butelkę IZMEE, 30 września 2020 r., Dusseldorf / fot. Mathis Wienand/Getty Images

Do powszechnej mody sztyblety zaczęły wchodzić w latach 50. i 60. XX wieku – utożsamiać je zaczęto przede wszystkim z socjetą spędzającą czas na ulicy King’s Road w Londynie. Nosili je Beatlesi czy Stonesi. Od tamtego czasu ich popularność raczej utrzymuje się na stałym poziomie. Wciąż są wyjątkowo istotnym elementem w środowisku rockowym, ale od paru dobrych lat pojawiają się także w kolekcjach takich marek jak Saint Laurent. I jesteśmy pewni, że nigdy nie wyjdą z mody.

Sztyblety (Chelsea boots) – jak je nosić?

Sztyblety to buty, które założymy właściwie do każdego stroju. Dwoma najpopularniejszymi modelami są skórzane oraz zamszowe. Oba doskonale sprawdzają się w codziennych stylizacjach. Można pójść w rockowy styl, wybierając czarne skórzane buty z jeansami i ramoneską w tym samym kolorze. W mniej ostrej wersji zamieniamy czarne jeansy na niebieskie, a górę uzupełniamy swetrem lub golfem. Można też sięgnąć po luźną koszulę, jeansy lub chinosy oraz czarną bomberkę – efekt jest zabójczy.

W przypadku zamszowych sztybletów możemy uzyskać trochę bardziej zrelaksowany wygląd. Model w brązowej kolorystyce fantastycznie zgrywa się z jeansami lub chinosami, białym t-shirtem i kurtką jeansową. Świetnym pomysłem jest też ubranie na siebie chinosów, białej koszuli, swetra w serek i parki. Tu naprawdę jest masa kombinacji do wykorzystania. Sztyblety warto po prostu potraktować jako stylową alternatywą dla sneakersów. Należy jednak pamiętać, by spodnie miały w miarę wąską nogawkę, bowiem wkłada się ją do butów (można też podwinąć nogawkę). 

Sztyblety nawet jeszcze lepiej wypadają w bardziej formalnym stroju. Ubranie skórzanej wersji do granatowego lub czarnego garnituru, ze spodniami w kant, to prawdziwy strzał w dziesiątkę. Gdy jeszcze dorzucimy do tego elegancki płaszcz, to mamy wygląd, któremu nie da się nic zarzucić. Sztyblety skórzane (na dobrą sprawę zamszowe również spiszą się odpowiednio) dobrze nosi się z flanelą oraz wełną.

Jeśli zaś chodzi o zestawy koordynowane, to tutaj możemy zestawić bordowe spodnie z granatową marynarką, białą lub czarną koszulą oraz czarnymi sztybletami. Inną świetną, jesienną stylizacją jest bordowa marynarka, sztyblety w podobnym kolorze i brązowe spodnie.

Buty nosimy do pracy, na co dzień, na imprezę i do półformalnych okazji. Ubranie ich do garnituru pozwala obniżyć jego formalność, ale gdy wypada nam jakaś ważna okoliczność, to zwracamy się jednak do oksfordów czy lotników. Dress code to dress code. Jednak możliwości jest tak wiele, że chelsea boots mogą szybko stać się waszymi ulubionymi, codziennymi butami.

CZYTAJ TEŻ: KLASYKI MĘSKIEJ SZAFY: rodzaje męskich butów wyjściowych [CZ.1]

ELLE MAN POLECA: KLASYKI MĘSKIEJ SZAFY: Rodzaje muszek, fularów i muszników. Które na jaką okazję?

ZOBACZ: Typy męskiej budowy: sprawdź, jakim typem sylwetki jesteś: gruszka, ołówek, jabłko czy trójkąt?