Święta są po to aby świętować. Czekamy na nie cały rok więc nie ma sensu odmawiać sobie przyjemności jedzenie ulubionych potraw, które często pojawiają się na naszym stole raz w roku. Poza tym Boże Narodzenie trwa jedynie 3 dni. To niecały 1% roku więc jeśli cały rok się zdrowo się odżywiasz to gwarantujemy, że 3 dni nie spowodują dużego przyrostu masy ciała (przynajmniej nie tej masy, której byś sobie życzył). Zatem zamiast myśleć o tym jak odżywiać się zdrowo w Święta, skoncentrujmy się na zdrowym odżywianiu w ciągu całego roku. A w Święta spróbuj wyostrzyć swój zdrowy rozsądek!

Nie ma dietetycznych potraw świątecznych.

Cały rok czekamy na  niektóre z nich więc przygotuj je zgodnie z tradycją rodzinną, sztuką kulinarną tak aby były tak smaczne jak zawsze. Nie ma sensu gotować ryby po grecku na parze czy tworzyć dietetycznych pierogów bo takich po prostu nie ma. Albo nie będą smakowały. A skoro już jesteśmy przy pierogach to należy pamiętać, że zaledwie 100g pierogów niezależnie od nadzienia to ok 200kcal, w związku z tym 4 średnie pierogi (160g) dostarczy nam blisko... ajjjj nie mieliśmy w tym artykule liczyć kilokalorii. W każdym razie nie ma sensu jeść 10 pierogów. Zjedz najwyżej!

Licz siły na możliwości

Kolejny wniosek nasuwa się sam: zachowaj zdrowy rozsądek i nie rzucaj się na jedzenie jak „wilk do owieczki”. Mnogość potraw na świątecznym stole powoduje, że nie możemy odmówić sobie skosztowania każdej z nich. Pamiętaj o tym, aby kontrolować porcje nakładane na talerz. Najlepiej od razu nałóż sobie niewielkie ilości każdej z nich np. łyżkę kapusty z grzybami, jednego pieroga, mały kawałek karpia w galarecie itd. W ten sposób zjesz mniej, niż gdybyś nakładał na talerz wszystkie potrawy po kolei.

Kolejna porcja? Nie, dziękuję!

W Święta konsekwentnie nie liczymy kilokalorii jednak należy pamiętać o tym, że słodkie ciasta i inne łakocie to prawdziwa bomba kaloryczna. Potrawy te często zawierają rodzynki, miód, suszone owoce, co dodatkowo zwiększa ich energetyczność. Słodycze powodują gwałtowny wzrost stężenia glukozy we krwi, której nadmiar przy udziale insuliny może być zamieniony w triglicerydy. W związku z tym przed każdym sięgnięciem po kolejny kawałek ciasta zastanów się dwa razy czy jest ci on potrzebny do szczęścia. Może przenieś swoją uwagą na to, co właśnie dzieje się pod choinką…?

Czas na nowości

Jeśli w Boże Narodzenie masz już z czegoś rezygnować, to odmów sobie produktów, z których rezygnacja ma sens. W związku z tym pomyśl o ograniczeniu pieczywa, ziemniaków, ryżu, kasz makaronów - a więc produktów wysokokalorycznych, które są elementem naszego codziennego jadłospisu. Po co dopychać się w wigilię chlebem? Po co w dni świąteczne raczyć się ziemniakami, ryżem i kaszami, które jadasz przez cały rok? Zjedz 1-2 porcje potraw świątecznych, wypełnij talerz dodatkiem warzywnym a dzięki temu zyskasz 200-300kcal. Upsss, a miało nie być o kaloriach…

DIETA Z INNEJ BECZKI: Peganizm - takiej diety jeszcze nie było...

Kulinarny aspekt świąt jest oczywiście istotny, jednak stanowi tylko dodatek do tego co najważniejsze. Jak pokazują przedświąteczne badania przeprowadzone przez CBOS, jedynie 7% Polaków uznaje zjedzenie wyjątkowych potraw za najistotniejsze w Boże Narodzenie. Aż dla 67% najważniejsze okazało się spędzenie czasu z rodziną. Dlatego sugerujemy, żebyś w Święta skupił się na tym, co naprawdę istotne. Nadmiar kilogramów zbijesz przecież na siłowni zaraz po nowym roku Bo przecież dodasz to do swojej listy postanowień noworocznych, prawda?