W jednej z analiz przeprowadzonej przez Iowa State University na ponad 32 tys. dorosłych Amerykanów, wyszło, że odsetek tych, którzy uważają się za bardzo szczęśliwych, pośród osób około dwudziestki wynosił 28 proc., wśród ludzi w przedziale 28-37 lat – 31 proc., a w grupie 68-77-latków – 38 proc. Niższy wynik u ludzi młodszych może być spowodowany różnymi czynnikami. Najczęściej zapewne jest to stres i niepokój związany z pracą. Dzisiejsze czasy są niezwykle wymagające – wydaje się, że nigdy nie przestajemy pracować i nie ma na nic czasu. A to może oddalić nas od bycia szczęśliwym.

Poniżej prezentujemy proste i praktyczne sztuczki, które mogą pomóc w odnalezieniu radości życia.

Jak być szczęśliwym: odłóż smartfona

Owszem, smartfony to genialny wynalazek, który daje nam wielkie możliwości i przede wszystkim ułatwia życie. Jednak nie oznacza to, że czyni nas szczęśliwszymi. Nie będzie żadnej przesady w stwierdzeniu, że jesteśmy niewolnikami własnego telefonu. Co chwilę sprawdzamy powiadomienia, umieszczamy w mediach społecznościowych kolejne posty, gramy w gry, oglądamy seriale itd.

Wpływ, jaki smartfony mogą mieć na nasze szczęście i wydajność, jest dobrze udokumentowany. Badania przeprowadzone przez University of Maryland wykazały, że zbyt częste korzystanie z telefonu może uczynić nas bardziej samolubnymi. Z kolei badanie przeprowadzone przez Murdoch University w Perth ujawniło, że siedzenie i pisanie na smartfonie w nocy obniża jakość snu.

Choć ciężko jest walczyć z własnymi przyzwyczajeniami, to warto jednak znaleźć w ciągu każdego dnia chwile, gdy nie siedzimy na telefonie. Nasi znajomi raczej nie chcą patrzeć, jak zamiast z nimi rozmawiać, gapimy się w ekran naszego iPhone’a czy Samsunga. Na pewno powinniśmy z niego zrezygnować w nocy. Lepiej sięgnąć po książkę, która nas zrelaksuje.

Jak być szczęśliwym: zajmij się ogrodem

To już bardziej nietypowa porada, ale co ciekawe, ogrodnictwo może okazać się naprawdę dobrą metodą na uzyskanie pozytywnego samopoczucia psychicznego. Sprawia, że przebywany na świeżym powietrzu, skupiamy umysł i dajemy sobie możliwość uwolnienia się od wszelkich frustracji lub kreatywności, które w sobie tłumimy. Tworząc własną przestrzeń, pozwalamy swojemu umysłowi odpocząć, kierując nasze myśli w zupełnie inną stronę. Terapia ogrodnicza to dobry sposób, aby dostarczyć sobie zwiększonej serotoniny i dopaminy. Co jak co, ale kwitnące kwiaty posiadają swój urok.

Jak być szczęśliwym: micro learning

Chyba nie będzie żadnej przesady w stwierdzeniu, że wiedza daje szczęście. W końcu wiele osób, które studiowały, raczej dobrze oceniają swój czas spędzony na uniwersytecie. Imprezy to jedno, ale niektórzy są tak zachwyceni specjalizowaniem się w danych dziedzinach, że robią doktorat. Nie ma w tym nic dziwnego. Badania wykazują korelację między nauką a szczęściem.

Oczywiście nie trzeba się zaraz brać za pisanie pracy doktoranckiej. Ktoś, kto pracuje, raczej nie będzie miał czasu na takie przedsięwzięcia. Jednak bez problemu powinien znaleźć 15 minut wolnego czasu każdego dnia. I tu wchodzi micro learning. Jak sama nazwa wskazuje, to wiedza dostarczana w małych dawkach. Kapitalnym pomysłem na taką naukę są krótkie filmiki, które skupiają się na konkretnej tematyce i nie są zapchane niepotrzebną treścią. Mogą to też być szybkie quizy. Kiedy czujemy się zestresowani, przytłoczeni lub po prostu nieszczęśliwi, taka 15-minutowa przerwa na wiedzę może poprawić nasz nastrój.

Jak być szczęśliwym: jedz tłuste ryby

Sposobem na szczęście jest też odpowiednia dieta. Jedzenie ryb jak łosoś, pstrąg, makrela i śledź, pełnych kwasów tłuszczowych omega-3, może pomóc w powstrzymaniu depresji. Sugeruje się, żeby jeść dwie porcje ryb tygodniowo, z których jedna powinna składać się z tłustych ryb. Ale jeśli ktoś nie chce tego robić, zawsze może przyjmować suplementy z omega-3. Zjadanie wystarczającej ilości tłustych ryb jest szczególnie ważne, ponieważ kwas tłuszczowy przyczynia się do zdrowego funkcjonowania serca i mózgu, a także poprawy zdrowia stawów.

Jak być szczęśliwym: popraw swoje oddychanie

Wim Hof, holenderski poszukiwacz przygód, znany jako „Człowiek lodu”, zasłynął swoją zdolnością kontroli temperatury ciała i odpornością na ekstremalne zimno. Facet odbył najdłuższą kąpiel w lodzie (1 godzina 52 minuty i 42 sekundy), wspiął się na szczyt Kilimandżaro ubrany tylko w szorty oraz ukończył maraton mający miejsce za kołem podbiegunowym w Finlandii, gdzie temperatury sięgały -20 Celsjusza. Tak jak w przypadku wspinaczki, podczas biegu również ubrany był w szorty. Jak tego wszystkiego dokonał?

Okazało się, że sukces przyniosła mu zmiana sposobu oddychania. „Zmieniłem sposób oddychania. W ciągu zaledwie kilku miesięcy byłem w stanie zgromadzić tyle tlenu, że mogłem pozostawać pod lodem od pięciu do siedmiu minut bez oddychania. Nauczyłem się oddychać inaczej” – powiedział. Prawidłowe, głębokie oddychanie to zresztą jeden z filarów metody Wima Hofa (WHM). Jej zastosowanie może pomóc w odstresowaniu się, pokonaniu codziennych niepokojów, przynieść lepsze skupienie, wyniki sportowe i mieć pozytywny wpływ na naszą regenerację. Metodę z tym oddychaniem możemy spokojnie ćwiczyć w domu – wystarczy ściągnąć apkę Wim Hof Method.

Jeżeli uda nam się zastosować choć jeden z tych sposobów, to istnieje niemała szansa, że przynajmniej o krok przybliżymy się do bycia szczęśliwszym. A to już wiele.