Co gorsze, badanymi są zwykle osoby, które najłatwiej pozyskać do badania, np. studenci. Chociaż studenci są z pewnością osobami zdolnymi do stworzenia bliskich związków, wielu z nich nie jest na tyle dojrzałych, aby wiedzieć, czego oczekują od siebie samych i od partnera. Prawda jest jednak taka, że problemy w związkach dotykają nas nie tylko w czasie studiów. Możemy mieć 30, 40 a nawet 70 lat i wciąż zastanawiać się, co zrobić, żeby być dobrym partnerem. Albo przynajmniej lepszym niż do tej pory.

Na jakie aspekty związku zwracać zatem największą uwagę? Co tak naprawdę spaja, a co oddala od siebie partnerów? Co to w ogóle znaczy dobry, satysfakcjonujący związek? Czy kochający partner powinien wybaczyć zdradę? I czy do zbudowania dobrego związku w ogóle potrzebna jest miłość? Z tymi kwestiami zmierzył się nasz specjalista od relacji, Dr Matusz Grzesiak. Opowiedział nam o wszystkich z nich, choć po tej rozmowie mam poczucie, że w temacie dobrego partnerstwa i zdrowych relacji wciąż mamy więcej pytań niż odpowiedzi…. 

ZOBACZ: Jak być dobrym ojcem? Pisze dr Mateusz Grzesiak

Oscar Dąbkowski: Mateusz, dziś porozmawiamy o partnerstwie. Ostatnio głośno było w polskich mediach o dwóch sprawach sądowych w związku ze znęcaniem się nad współmałżonką. W obu przypadkach chodziło o polityków – osoby publiczne zajmujące eksponowane stanowiska tak w strukturach samorządowych, jak i ogólnokrajowych. Polskie sądy w obydwu przypadkach wydały wyroki skazujące. Zastanawiam się, czy w takich relacjach kiedykolwiek była miłość…?

Dr Mateusz Grzesiak: Znęcanie się nad członkami rodziny nie dyskryminuje i niestety nie ogranicza się tylko do tej wąskiej grupy zawodowej, bo wtedy mielibyśmy go znacznie mniej w kraju niż mamy. W Polsce szacuje się, że przemoc domowa dotyka 4 milionów kobiet, co pokazuje skalę zjawiska, a 12,5% dzieci jest molestowanych seksualnie. Przemoc w stosunku do kogokolwiek jest patologią i wynika z zaburzeń osobowości.

Sama miłość ma wiele twarzy i jest pojęciem bardzo szerokim. Może być traktowana jako seksualne pożądanie, skutek faktu bycia razem w związku, dotyczyć ojczyzny stając się patriotyzmem, a w grupie, do której się przynależy - przyjmować formę lojalności, być skierowana do siły wyższej takiej jak Bóg. Mówimy też o miłości do konkretnych aktywności nazywając ją wówczas pasją albo do zwierząt, przyjaciół czy członków rodziny. Może też występować miłość uniwersalna do wszystkich istot albo życia jako takiego, do siebie samego, nie wspominając już nawet o miłości jako chwilowym intensywnym stanie emocjonalnym związanym np. z jedzeniem. Założenie, że „jak kocha to nie bije” jest zbyt uproszczone. Blisko połowa polskich rodziców zgadza się z klapsami jako metodą wychowawczą i pewnie twierdzi, że kocha swoje dzieci. Gdyby zapytać przemocowców bijących swoje żony, czy je kochali, pewnie odpowiedzieliby twierdząco. Z miłości popełnia się wiele przestępstw.

Te przypadki są dość ekstremalne. W wielu związkach nie ma przemocy, mimo to któraś ze stron w pewnym momencie zaczyna czuć, że coś jest nie tak. Kiedy powinniśmy zacząć się zastanawiać, czy jesteśmy dobrym partnerem?

Dobrym dla kogo? Pewne nasze cechy są solą w oku dla jednej osoby, ale marzeniem innej. Trzeba poznać potrzeby naszego partnera by wiedzieć, kiedy dla niego będziemy dobrzy. Poza tym możemy wyjść z założenia, że istnieje pewien uniwersalny katalog zachowań. Każdy chce się czuć kochany, być rozumiany, traktowany z szacunkiem i życzliwością. Na udane związki według jednego z modeli psychologicznych składają się namiętność, logistyka i miłość romantyczna - idąc tym tropem dobry partner uwodzi, zarządza i kocha.

A jak się ma partnerstwo do miłości? Można być dobrym partnerem bez tego uczucia?

Znowu powstaje kwestia zdefiniowania miłości. Czy pary będące ze sobą w relacji małżeńskiej, w której jest przyjaźń ale nie uprawiają z własnego wyboru seksu, się kochają? Prawdopodobnie powiedzieliby, że tak. Jeśli partnerstwo realizuje odpowiednio potrzeby obu stron, wtedy jest OK.

Napisałeś już książkę o partnerstwie pt. „Psychologia relacji”. Piszesz w niej, że wszystko co dobre i złe w człowieku bierze się z życia w rodzinie. Jak nie powielać błędów wyniesionych z domu? Jak w ogóle sobie uświadomić, że to, co się dzieje w naszym życiu, to „sztafeta pokoleń”?

Potrzeba świadomości, przede wszystkim rozumienia jak zachowania rodziców wpłynęły na to, kim jesteśmy dzisiaj. Warto mieć wiedzę o mechanizmach psychologicznych, rozumieć kwestie związane z brakiem realizacji określonych potrzeb dziecka, wyjść z ograniczających przekonań starych tradycji i religijnych typu „czcij ojca swego i matkę swoją”, które zniekształcają patrzenie na rodzica jako człowieka z zaletami i wadami. Zrozumieć, jak polska przeszłość z alkoholizmem, komunizmem, traumami powojennymi, biciem dzieci, władczym wychowywaniem, uprzedmiotawianiem dzieci wpłynęła na losy całego pokolenia Polaków. Powtarzam - wiedza. To ona nas zbawia.

A o to w ogóle znaczy „dobre partnerstwo”? Czy są na to jakieś ogólne zasady i wzorce?

Tak, są. Szacunek, życzliwość, miłość, bezpieczeństwo. Realizacja potrzeb i precyzyjna komunikacja.

Czyli?

Czyli zrozumienie, że partnera się nie zmienia ale on zmienia swoje zachowania jeśli jest potrzeba idąca z otoczenia. Czyli wzięcie pod uwagę, jak dzieciństwo partnera wpływa na jego charakter.

Jak zatem rozmawiać o problemach w związku? Jak się przygotowywać do takich rozmów?

Mówić bezpośrednio i życzliwie, co się czuje. Nazywać emocje i zachowania po imieniu. Powiedzieć, czego się oczekuje. Nie oceniać, nie wracać do przeszłości, nie uogólniać, nie obwiniać, nie mówić metaforami, nie robić zarzutów, brać pod uwagę dobre intencje i rozumieć, z jakiego powodu wynikają różnice między partnerami.

ZOBACZ TEŻ: Jak przeżyć rozstanie? Wyjaśnia Dr Mateusz Grzesiak

CZYTAJ DALEJ NA DRUGIEJ STRONIE --->