Jaguar XJ220 to pojazd legendarny, który przez pewien czas dzierżył miano najszybszego pojazdu produkowanego seryjnie. Na początku lat 90. 341 km/h, które był w stanie osiągnąć, robiło niesamowite wrażenie. Szczególnie, gdy dodamy do tego, iż był szybszy niż chociażby Lamborghini Diablo czy Ferrari F40.

Unikatowy Jaguar na aukcji

Gdy zatem Jaguar XJ220 pojawił się na aukcji organizowanej przez Goodwood Revival emocje sięgnęły zenitu. Nie tylko z powodu samego kultowego modelu, ale również faktu, że wystawiony egzemplarz miał na liczniku... 385 mil, więc określenie „prawie jak nowy” było w jego wypadku faktycznie trafione. Warto wspomnieć, że ten skromny przebieg był dziełem aż dwóch poprzednich właścicieli, którzy dbali o Jaguara z 1993 roku, ale woleli nim zbyt wiele nie jeździć.

Jaguar XJ220 w doskonałym stanie zainteresował wielu kolekcjonerów, którzy skłonni byli wydać naprawdę duże pieniądze, żeby dodać go do swoich zbiorów. Ostatecznie sprzedano go za rekordowe 629 tysięcy 955 dolarów (w przeliczeniu to ponad 2,5 miliona złotych!). Oczywiście personalia nowego posiadacza nie są znane, ale bez wątpienia jego kolekcja samochodów wzbogacona została o wyjątkowy egzemplarz. Wiadomo natomiast, że od 1993 do 2015 roku pojazd był w rękach Woo Yung Tae, który trzymał go na terenie Niemiec. Pojazdy doglądał mechanik z doświadczeniem w firmie Ferrari. W 2015 został natomiast sprzedany do Wielkiej Brytanii. Co ciekawe, choć drugi właściciel zapłacił podatek na brytyjskiej granicy, nigdy swojego Jaguara nie zarejestrował.

Jaguar XJ220 – co to za samochód?

Warto wspomnieć, że choć Jaguar XJ220 był samochodem produkowanym seryjnie, ostatecznie w latach 1992-94 brytyjski producent sprzedał niespełna 300 sztuk. Nie powinno zatem dziwić, że ceny pojazdów z początku lat 90. Są tak drogie i cenione przez kolekcjonerów. Kiedy więc dodamy do tego fakt, że pojazd jest praktycznie nowy (jak ten właśnie wylicytowany), zapłacenie fortuny wydaje się w pełni uzasadnione.

Pod maską Jaguara XJ220 drzemie turbodoładowany 3,5-litrowy silnik V6, który pochodzi z wyścigowego XJR-11. Już sam koncept stworzenia takiego samochodu seryjnego wydawał się absurdalny, dlatego przez dłuższy czas Jaguar nie rozważał na poważnie rozpoczęcia produkcji. Szybko okazało się jednak, że chętnych na zakup XJ220 jest wielu, więc brytyjska firma podjęła decyzję o rozpoczęciu produkcji. I dobrze, ponieważ pięknych pojazdów nigdy za wiele!