Według raportu Bloomberga, flagowe urządzenie Apple będzie bardziej przypominało z wyglądu obecnego iPada Pro niż ostatniego iPhone'a 11 Pro. Co więcej, oczekuje się, że urządzenie będzie miało płaskie stalowe krawędzie i płaski ekran podobny do iPhone'a 5, czyli ostatniego modelu zaprojektowanego przez Steve’a Jobsa. Z kolei ramki iPhone’a 12 będą znacznie mniejsze, co ma nawiązywać do obecnego iPada.

Takie zmiany wydają się sensowne, gdy weźmie się pod uwagę, że wielu fanów Apple tęskni za poprzednimi designami iPhone'ów. Z racji, że najnowszy iPad przypomina poprzedni projekt smartfona, rozsądnie byłoby, aby firma zharmonizowała wygląd dla obu produktów.

ZOBACZ TEŻ: iPhone 12 Pro będzie miał nowe ekrany i rozmiary. Co wiemy do tej pory na jego temat?

Nadchodzący iPhone 12 ma być również wzbogacony o system 3D LIDAR w celu poprawy możliwości AR. Ten element pojawił się już w iPadach Pro, więc istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że zobaczymy go także w dwunastce. Nadchodzące warianty Pro mają mieć trzy tylne kamery, podczas gdy standardowa wersja zachowa dwie.

Oprócz tego Bloomberg donosi, że wkrótce pojawi się tańszy HomePod. Głośnik może trafić do sprzedaży później w tym roku. HomePod z wyglądu będzie przypominał pierwszy model głośnika Apple, choć ma być od niego mniejszy.

Marka zwykle wprowadza nowe produkty we wrześniu, ale z powodu globalnej pandemii koronawirusa daty mogą ulec zmianie, więc na tę chwilę trudno stwierdzić, czy premiery iPhone’ów 12 i przy okazji HomePoda odbędą się zgodnie z planem. Bez wątpienia jesteśmy ciekawi designu nowych smartfonów, bo już najwyższa pora, aby Apple pokombinowało coś w tym elemencie.