Hyundai Elantra to samochód utrzymany w wyjątkowo modnej dziś stylistyce Coupe. Nisko poprowadzona linia dachu nadaje karoserii niezwykle dynamicznego charakteru, a ostre cięcia linii bocznej dodatkowo potęgują to wrażenie. Przód nowej Elantry w udany sposób nawiązuje do popularnego SUV-a Tucson i choć reflektory nie są tak spektakularne jak u większego brata, to grill nawiązujący stylistyką do szlifowanych diamentów doskonale wpisuje się w nowy design Hyundaia. Równie dużo dzieje się z tyłu pojazdu, gdzie mocno opadający kufer przechodzi w zespolone lampy tylne stając się swoistym zakończeniem linii nadwozia. Sam bagażnik nie jest przesadnie wielki, ale jego wielkość 474 dm3 podporządkowana została stylistyce.

Hyundai Elantra - przede wszystkim wygoda

Nowy Hyundai Elantra swoimi wymiarami nieco wykracza poza standardy klasy Compact i jego zadaniem jest konkurowanie na rynku z takimi modelami jak Skoda Octavia i Honda Civic sedan. Auto okazuje się wewnątrz niezwykle przestronne i szczerze mówiąc właśnie ilość miejsca w kokpicie jest największą zaletą koreańskiego sedana. Fotele przednie są ultra wygodne i zaprojektowano je tak, by zapewnić wygodę podróżowania nawet w najdłuższej trasie. Oparcia foteli bardzo dobrze podtrzymują ciało, a siedziska są wystarczająco długie, by zapewnić podparcie ud nawet osobom o wzroście 190 cm. Ogromną ilość miejsca wygospodarowano także w drugim rzędzie siedzeń, a na szczególne uznanie zasługują parametry na wysokości kolan. Jednym problemem, będącym konsekwencją nisko opadającego dachu może być fakt, że wysocy pasażerowie mogą mieć niewystarczającą ilość miejsca na głowę.

Zupełnie nową jakością we wnętrzu Hyundaia jest podwójny wyświetlacz na desce rozdzielczej. Robi ogromne wrażenie i choć wygląda jak „inspirowany” tymi  z nowych Mercedesów, bardzo mi się podoba. Cała deska rozdzielcza, podobnie, jak linia nadwozia poprowadzona jest w poziomie. Ten zabieg stylistyczny sprawił, że w kabinie panuje wrażenie przestronności i luksusu. Sam kokpit zwrócony jest w kierunku kierowcy pod kątem 10 stopni poprawiając ergonomię i ułatwiając dostęp do całej klawiatury fizycznych przycisków. Hyundai przez ostatnie lata udowodnił nie raz, że wie co robi i tym razem nie zawiódł. Łączność ze smartfonem zapewnia system Bluelink, a zaawansowane systemy bezpieczeństwa monitorują przestrzeń wokół samochodu.

Hyundai Elantra - spokojnie do celu

Przy całej tej nowoczesności i wysmakowanej stylistyce dziwić może fakt, że pod maską Hyundaia Elantry znalazł się silnik o pojemności 1.6 litra generujący moc 123 KM i moment obrotowy 153 Nm przy 4500 obrotach na minutę. Współpracuje on z bezstopniową skrzynią CVT. Silnik jest konstrukcją wolnossącą, a więc pozbawioną jakiegokolwiek wspomagacza w postaci turbosprężarki, czy kompresora. Od razu widać, że nowy sedan Hyundaia do demonów prędkości nie należy, ale też nie takie było założenie projektantów. Elantra ma być spokojnym samochodem do poruszania się na długich dystansach i w tej kategorii spisuje się doskonale. Wolnossący motor równomiernie nabiera prędkości i potrafi rozpędzić się do 100 km/h w 10,6 sekundy oraz osiągnąć prędkość maksymalną równą 200 km/h! Silnik jest przy tym oszczędny w paliwo, a to niezwykle ważna kwestia choćby w kontekście ekologii. Szczególnie zadowoleni będą kierowcy, którzy pamiętają minioną dekadę w motoryzacji i bardzo za nią tęsknią. Hyundai nie zaskoczy nikogo swoją dynamiką, ale też nie będzie ostatni w sprincie spod świateł. Szczególnie podoba mi się dźwięk klasycznego, czterocylindrowego silnika, który spokojnie nabiera obrotów.

Na słowa uznania zasługuje również układ jezdny, a w szczególności zawieszenie i poziom resorowania. Samochód prowadzi się jak limuzyna, wybierając nierówności jak najlepsi przedstawiciele klasy premium. Do kabiny nie przedostają się praktycznie żadne stuki i hałasy z zewnątrz. Jedynym dźwiękiem, który nadmiernie wnika do wnętrza jest szum toczących się opon. Poza tym aerodynamika jest dobrym poziomie, a i wyciszenie kabiny nie odstaje od konkurencji.

Hyundai Elantra - kilka słów o stylu

Od kiedy Hyundai przeniósł swoje studia projektowe do Europy, samochody koreańskie przestały kojarzyć się z azjatycką egzotyką. Jeszcze 10 lat temu nikt nie nazwałby pojazdów z Korei Południowej ładnymi lub choćby atrakcyjnymi stylistycznie, jednak śmiałe posunięcie szefów firmy i zatrudnienie belgijskiego designera Luca Donckerwolke otworzyło przed koncernem zupełnie nowe perspektywy. Najnowsze wcielenie Hyundaia Elantra jest kontynuacją języka stylistycznego, który poznaliśmy w zeszłym roku podczas premiery modelu Tucson. Jego głównymi elementami są ostre, geometryczne linie, przecinające się po środku karoserii nadając indywidualny charakter każdej z jego partii. Ostre cięcia uwalniają jednocześnie dynamikę drzemiącą w smukłej linii bocznej i nieco napompowanym nadkolom.

Drugim elementem stylistycznym, będącym znakiem rozpoznawczym Hyundaia jest ogromny przedni kaskadowy grill, który w modelu Elantra nie przenika przednich reflektorów jak w Tucsonie (pod lustrzanymi kloszami schowano charakterystyczne światła do jazdy dziennej), ale także jest elementem dominującym. Według założeń projektantów ma on przypominać lejący się stopiony metal oraz przywodzić na myśl kształty eleganckiej koreańskiej ceramiki. Całość ma oddziaływać na uczucia użytkownika wprowadzając go w stan emocjonalnego spokoju i geometrycznej harmonii.

Nowy język stylistyczny Hyundaia nosi nazwę „Sensuous Sportiness”, a jego zadaniem jest „maksymalizacja ludzkich wartości emocjonalnych z rygorystycznym poczuciem proporcji, struktury, stylu i technologii”. Ilość nowych Tucsonów spotykanych na ulicach każe mi wierzyć, że Koreańczycy znaleźli sposób, by dotrzeć do serc Europejczyków. Czy Elantra VII generacji dołączy do swojego większego brata dowiemy się zapewne już niedługo. Nieoczywisty sedan jest z pewnością świetną propozycją dla osób, które chcą zostać zauważone, ale niekoniecznie aspirują do bycia kierowcą wyścigowym.