Szósty projekt Mil-Spec, debiut wersji #006, ma wszystko, co powinien mieć w sobie terenowy potwór. Turbodiesel o pojemności 6,6 litra V8 został mocno podkręcony do 500 KM i 1000 Nm momentu obrotowego. Do tego sześciobiegowa automatyczna skrzynia biegów. Po amerykańsku: wielki silnik i jeszcze większy samochód.

W kwestii designu, Mil-Spec zadbał o to, by Hummer H1 budził postrach na ulicach. Wyobraźcie sobie, że widzicie tego potwora w swoim lusterku! Całość pokryta czarnym, matowym lakierem. Mimo wielkich rozmiarów, auto wygląda rasowo i sportowo. Trochę tak, jakby miało zaraz wjechać w jakiś wąwóz i zmiażdżyć swoimi 20-calowymi kołami wszystkie skały.

Klatka została wzmocniona aluminiowymi panelami. Wszystko operuje na regulowanym zawieszeniu o skoku czterech cali. Do tego wystająca ponad dach aluminiowa rurka dolotu powietrza, która znajdzie swoje zastosowanie wtedy, gdy zachce wam się przedzierać Hummerem H1 przez rzekę. Ogromny LED-owy reflektor umieszczony nad przednią szybą rozświetli nam drogę. A żeby było jeszcze groźniej, całość dopełnią 38-calowe opony.

Wnętrze jest dopełnieniem agresywnej sylwetki. Jest bardzo minimalistyczne i analogowe. Wszystko wykończone jest mieszanką skóry i granatowego płótna. Do tego wodoodporne dywaniki i masa materiałów wygłuszających. Z racji na ogromną przestrzeń, każdy fotel ma swój oddzielny system klimatyzacji.

Im większy samochód tym większa cena. A jeśli jest tak groźny, jak Hummer H1, wówczas będziesz musiał za niego zapłacić około 300 tys. dolarów. Budzenie postrachu na drodze ma swoją cenę!