Gin & tonic – historia

Gin z tonikiem to drink, który wymyślili żołnierze Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej gdzieś w połowie XIX wieku w Indiach. Z racji gorącego, tropikalnego klimatu i nieszczególnie sterylnych warunków życia, Indie były dobrym środowiskiem dla rozwoju chorób w rodzaju malarii. Gdy Brytyjczycy przejęli władzę nad Półwyspem Indyjskim w 1858 roku, stanęli w obliczu poważnego i często śmiertelnego zagrożenia związanego z chorobą przenoszoną przez komary.

W tamtym czasie wiadomo już było, że chinina skutecznie zapobiega malarii, stąd pito ją w ramach prewencji. Chinina była jednak tak gorzka, że stacjonujący w Indiach i innych tropikalnych miejscach Brytyjczycy zaczęli mieszać ją z wodą. Jednak smak wciąż był nieszczególnie przyjemny, więc nie wszyscy byli zachwyceni wlewaniem tego napoju w siebie.

Jednak kwestią czasu było aż ktoś wpadnie na prosty, ale genialny pomysł, czyli dodanie do toniku trochę cukru, limonki oraz ginu, by jakoś zbalansował smak. Ginu żołnierze i urzędnicy mieli akurat pod dostatkiem, bowiem otrzymywali go jako część racji żywnościowych. Narodził się drink, który z czasem stał się niezwykle popularny na całym świecie.

Gin & tonic w kulturze

Gin z tonikiem dość szybko zjednał sobie zamożnych dżentelmenów. Jak powiedział później Winston Churchill, drink uratował więcej żyć jego rodaków niż wszyscy doktorzy Imperium Brytyjskiego. W XX wieku dość często był wymieniany w słynnych książkach. Pojawił się np. w pierwszej powieści Iana Fleminga o przygodach Jamesa Bonda, „Doktor No” (1958). W „Restauracji na końcu wszechświata” Douglasa Adamsa, należącej do cyklu „Autostopem przez Galaktykę”, jest jednym z wymyślonych drinków.

Śpiewali o nim także różni artyści. Billy Joel w utworze „Piano Man” wspomina o mężczyźnie czule tulącym swój gin z tonikem. Oasis wymieniało drink w swoim debiutanckim singlu „Supersonic”. W cenionym komiksie „Hellblazer” jest ulubionym napojem głównego bohatera, Johna Constantine’a. W szalenie popularnym sitcomie „Jak poznałem waszą matkę” Barney Stinson, postać grana przez Neila Patricka Harrisa, często go zamawia, choć nie wie nawet, jakie składniki w sobie zawiera. Żeby było jeszcze ciekawiej, to 19 października jest oficjalnie międzynarodowym dniem ginu z tonikiem.

Gin & tonic. W czym podawać? Jak przygotować drink?

Gin z tonikiem to absolutny klasyk drinków, którzy wbrew pozorom można dość łatwo popsuć podczas przyrządzania. Przed zrobieniem go musimy być pewni, że mamy wysokiej jakości składniki, które będą odpowiednio schłodzone. Stąd w lodówce trzymamy zarówno gin, jak i tonik. Nie możemy zapominać o limonce lub cytrynce. Jeżeli wlejemy za dużo ginu, to drink będzie zbyt gorzki i z miejsca zniechęcimy się do picia.

Zatem potrzebujemy 40 ml ginu, 80 ml toniku oraz 2 ćwiartki limonki. Jeśli jednak nie jesteście pewni, że gin będzie wam odpowiadał, to można dodać w ramach eksperymentu trochę syropu cukrowego, który osłodzi goryczkę. Można też np. dodać kilka kropel blue curacao, by zabarwić drink na niebiesko. Jeśli akurat nie masz tego likieru pod ręką, to możesz skorzystać z jakiegoś słodkiego owocu, wrzucając go do drinku – np. czarne porzeczki, poziomki czy truskawki.

Przyjęło się, że przy robieniu ginu z tonikiem używa się wysokiej szklanki. Jak najbardziej można trzymać się tej wersji, ale warto też spróbować z kieliszkiem do czerwonego wina. Jego kształt pozwoli nam cieszyć się pełnym bukietem ginu. Oczywiście szkło musi być zimne. Do wysokiej szklanki lub kieliszka wsypujemy kilka kostek lodu. Następnie wlewamy gin i tonik. Całość delikatnie mieszamy i na końcu możemy udekorować drink kawałkiem limonki. Gin z tonikiem można robić według różnych proporcji (1:1, 1:2, 1:3), więc to już kwestia twoich preferencji.

Zobacz, jak klasyczną wersję gin & tonic przygotowuje sam Jamie Olivier:

ELLE MAN POLECA: Jak pić Metaxę w drinkach i nie tylko? Sprawa z greckim trunkiem jest bardzo prosta!

ZOBACZ: Proste, kolorowe i domowe drinki z wódką czystą i smakową [PRZEPISY]

CZYTAJ: Piwo, wino, wódka, whisky: ile mają kalorii? Które alkohole są najbardziej kaloryczne?