Pandemia koronawirusa uderzyła w wiele branż, ale jeden z najmocniejszych ciosów przyjęła na siebie szeroko pojęta turystyka. Podróże międzynarodowe stały się sporym ryzykiem, bo wciąż zmieniające się przepisy i obostrzenia sprawiały, że turyści nie byli pewni, czy po wylocie będą mogli bez problemów wrócić do swoich krajów, a hotele i wiele innych biznesów żyjących z przyjezdnych po prostu zawiesiły działalność na czas nieokreślony.

Nic więc dziwnego, że władze państw i regionów mocno na turystyce się opierających robią co mogą, aby choć w niewielkim stopniu poprawić sytuację. W przypadku Hawajów jest to wcielenie w życie programu o nazwie „Movers and Shakas”. Zgodnie z jego założeniami władze tego stanu zafundują bilety lotnicze tym, którzy zechcą przez jakiś czas pracować zdalnie właśnie stamtąd. Bo skoro ktoś może pracować z dowolnego miejsca, to czemu miałby tego nie robić, przebywając na jednej z wysp na Pacyfiku?

Aby móc wziąć udział w programie, trzeba oczywiście spełnić kilka warunków. Hawaje bowiem nie dają nic za darmo – Movers and Shakas szuka ludzi, którzy po zakończeniu swojej zdalnej pracy będą skłonni przysłużyć się lokalnej społeczności i spędzą kilka godzin w tygodniu na aktywności non profit. Oczywiście tego typu zaangażowanie dla wielu potencjalnych kandydatów nie jest czynnikiem zniechęcającym do złożenia aplikacji, ale na drodze stają niestety względy formalne. Program jest bowiem skierowany do obywateli Stanów Zjednoczonych a także byłych rezydentów Hawajów, którzy z jakiegoś powodu zdecydowali się opuścić wyspy. Termin składania podań mija 15 grudnia 2020 roku.

Gdzie jeszcze można pracować zdalnie?

Program „Movers and Shakas”, choć ciekawy (zwłaszcza z perspektywy kogoś, kto spełnia jego wymogi formalne), nie jest niczym nowatorskim. W ciągu ostatnich kilku miesięcy podobne inicjatywy były ogłaszane zarówno przez władze publiczne (tak było w przypadku zależnych od Wielkiej Brytanii wysp Bermudów, a także Barbadosu), jak i zarządzających prywatnymi biznesami (programy typu „Work from Hyatt” lub analogiczna inicjatywa Mariotta).