Napastnik Lokomotiwu Moskwa z powodzeniem od trzech lat prowadzi własną firmę odzieżową Balamonte, która specjalizuję się przede wszystkim w szyciu eleganckich garniturów na miarę. Marka z każdym miesiącem rośnie w siłę, a grono zadowolonych klientów stale się powiększa. Piłkarz nie zamierza jednak spoczywać na laurach i właśnie rusza z kolejnym biznesem. 

Grzegorz Krychowiak inwestuje w kosmetyki

The Men by Grzegorz Krychowiak to nazwa nowej marki z wegańskimi kosmetykami tworzonej przez spółkę Lajuu Men, w której 31-latek objął właśnie połowę udziałów. Produkty sygnowane nazwiskiem piłkarza będą dostępne w sprzedaży od grudnia. W bogatej ofercie znajdziemy m.in. krem do twarzy, żel pod prysznic, szampon do włosów oraz olejek do pielęgnacji zarostu.

„Projekt Lajuu Men to dla mnie duże wyzwanie, ale też naturalna kontynuacja mojej działalności, od kilku lat działam aktywnie w sferze biznesowej. Wybieram współprace bliskie moim zainteresowaniom, w które mogę realnie się zaangażować, a nie być tylko twarzą brandu. W Lajuu Men pełnię funkcję ambasadora marki, ale przede wszystkim jestem jej współwłaścicielem, dlatego cieszę się, że będę miał realny wpływ na rozwój tego biznesu. Mam wiele pomysłów zarówno co do koncepcji produktów, jak i samego rozwoju marki, dlatego nie mogę się doczekać efektów naszych działań” - zdradza Krychowiak. 

Dodajmy, że dwukrotny uczestnik Mistrzostw Europy został nie tylko współwłaścicielem firmy, ale będzie także pełnić funkcję ambasadora marki.

Gdzie kupić kosmetyki Krychowiaka? 

Jak czytamy w informacji prasowej, produkty The Men by Grzegorz Krychowiak w pierwszej kolejności pojawią w dedykowanym sklepie internetowym marki. Podobnie jak w przypadku kosmetyków Lajuu by Weronika Rosati, także linia Krychowiaka ma być sprzedawana multikanałowo. Spółka planuje współpracę z największymi perfumeriami stacjonarnymi i online, a także renomowanymi sieciami kosmetycznymi. W związku z międzynarodową karierą i rozpoznawalnością piłkarza, brand planuje również ekspansję na rynek europejski i rosyjski. 

Wypróbujecie?