Grand Prix w Suzuce zostanie przesunięte?

Zagrożeniem tym ma być tajfun, który sieje spustoszenie na Morzu Filipińskim i niedługo ma uderzyć w Japonię. Został nazwany Hagibis i zdążył się już przerodzić supertajfun piątej kategorii. Co to oznacza dla Grand Prix? Spekuluje się, że do położonej w środkowej części Japonii Suzuki dotarłby w sobotę, równo na kwalifikacje. 

Organizatorzy w trosce o bezpieczeństwo odwołali już dwa wyścigi Formuły 4, by mieć również możliwość manewrowania organizacją rozkładu jazd F1. Bardzo prawdopodobnie kwalifikacje, w których miałby startować Kubica, będą musiały zostać przełożone przez silne podmuchy wiatru sięgające nawet 120 km/h. Jazda w tych warunkach byłaby po prostu niemożliwa - każdy mocniejszy powiew ma przecież wpływ na aerodynamikę bolidów, które przy prędkościach oscylujących wokół 300 km/h na godzinę mogą być bardzo niebezpieczne dla życia kierowców.

- Uważam, że decyzję o przesunięciu kwalifikacji powinno się podjąć w piątek wieczorem, także dla wszystkich widzów i kibiców, którzy zamierzają tu przyjechać - powiedział jeden z kierowców, Romain Grosjean.

Wpadka Williamsa ciągle wisi nad Kubicą

Internet i media wciąż nie zapomniały o fatalnej i niezrozumiałej decyzji ekipy z Grove, która wycofała Kubicę do garażu w trakcie wyścigu, argumentując to "potrzebą oszczędzania części". Nasz kierowca jest nieustannie zasypywany pytaniami odnośnie tej sytuacji:

- To było niesamowicie rozczarowujące, ponieważ byliśmy już podczas takich wyścigów, w których zawsze jest ryzyko. Sądzę, że wykonałem swoją robotę poprawnie oszczędzając auto tak bardzo, jak to możliwe. Niestety Singapur i Rosja pokazały, że nie byliśmy gotowi na podjęcie powszechnego w motorsporcie ryzyka. 

CZYTAJ: Robert Kubica opuści Formułę 1? Pojawił się nowy kierunek dla Polaka

Robert Kubica podkreślił, że takie praktyki w jego zespole są normą: 

-Wraz z George'em mieliśmy dużo szczęścia przez cały sezon, bo nie robiliśmy głupich rzeczy na torze i byliśmy w stanie chować ten problem przez długi czas. Problem z Rosji prawdopodobnie przydarzyłby się nam wcześniej, gdyby doszło do wypadku. jako zespół musimy nieustannie reagować na to, co się stało i mam nadzieję, że więcej się to nie wydarzy.

Jesteśmy niezwykle ciekawi tegorocznego Grand Prix w Suzuce. Czy tajfun pokrzyżuje plany organizatorów? Jak wypadnie Kubica? O tym wszystkim przekonamy się już w ten weekend!