Grafficiarze z "1up" ratują rafę koralową

Ekipa ulicznych grafficiarzy ze słynnej berlińskiej grupy "1up" postanowiła przyłożyć swoją rękę (a raczej puszkę z farbą) do ratowania rafy koralowej. Team niemieckich artystów zrobił to przy okazji festiwalu Seawalls, który odbywał się niedawno na jednej z wysp archipelagu Bali. Grupa "1up" znana jest z tego, że lubi zostawiać po sobie ślad (inaczej nie byliby mistrzami sztuki graffiti) i tak też zrobiła tym razem. Grafficiarze postanowili jednak przy okazjo przysłużyć się lokalnemu środowisku, które nie ma się ostatnio najlepiej. Z zamiarem w głowie artyści wpadli na pomysł stworzenia podwodnego graffiti, które ma formę logo ekipy. Trójwymiarowa instalacja nie służy jednak jedynie jako pamiątka po wizycie Niemców na festiwalu, ale jest jednocześnie stelażem, który ma pomóc w odbudowie rafy koralowej. W jaki sposób? Konstrukcja, którą „1up” zostawili po sobie na Bali jest idealnym środowiskiem do życia dla koralowców, które mogą się na niej osadzić, rosnąć i rozmnażać. To o tyle dobra informacja, że powierzchnia rafy koralowej na ziemi jedynie przez ostatnie 30 lat zmniejszyła się o 50 procent! Co gorsza – proces ten cały czas postępuje.

Rafa koralowa - w jakim jest stanie?

Dlaczego rafa koralowa znika z powierzchni ziemi? Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest globalne ocieplenie i zakwaszenie oceanów, wywołane przez działalność (a jakże!) człowieka. A przecież sama Wielka Rafa Koralowa ma ogromne znaczenie dla planety, więc jej wymieranie to bardzo zła informacja. Problem bielenia rafy dotyczy jednak wszystkich raf koralowych świata. Są to najbardziej złożone ekosystemy morskie, dlatego są tak ważne dla istnienia oceanów jako takich. Jakiekolwiek ich problemy przekładają się na problemy wszystkich innych ekosystemów. A te – na życie człowieka.

Według pomiarów i przewidywań biologów, jeśli dotychczasowe zanieczyszczenie środowiska będzie postępować jak do tej pory, do 2050 roku może wyginąć nawet 90 procent koralowców! Ekipa "1up" dołożyła kolejną, małą cegiełkę do zwrócenie uwagi na ten problem. To jednak kropla w oceanie potrzeb. Największym dla niego zagrożeniem wciąż pozostaje bowiem zaśmiecanie plastikiem i zanieczyszczanie wód chemikaliami.