Bjornsson nigdy nie zapowiadał się na kogoś w rodzaju Dave’a Bautisty, który robi niezłą karierę w Hollywood, ale nie oznacza to, że facet próżnuje. Dowodem na to jest ustanowienie nowego rekordu w martwym ciągu. Siłacz dźwignął aż 501 kilogramów! Tym samym przebił wynik Brytyjczyka Eddiego Hala, który w 2016 roku jako pierwszy w historii osiągnął 500 kilogramów.

Wydarzenie miało miejsce w siłowni Thors Power Gym w miejscowości Kopavogur. Można je było zresztą oglądać na żywo na Instagramie Bjornssona. Rzecz jasna 31-latek dźwignął ten ogromny ciężar nie bez trudu, ale zdaje się, że jest w stanie dołożyć jeszcze kilogram lub dwa. Zresztą sam przyznał, że był w stanie osiągnąć nawet lepszy wynik, ale nie widział sensu. „Jestem zadowolony z tego, co zrobiłem” – powiedział.

ZOBACZ TEŻ: Ostatni odcinek „Gry o tron” to marne zakończenie świetnego serialu. Tego można było się spodziewać...

Siła „Góry” nie bierze się znikąd – Islandzki strongman ma 205 centymetrów wzrostu i waży ok. 200 kilogramów. Bjornsson regularnie uczestniczy w Mistrzostwach Świata Strongman. Ma na koncie trzy brązowe medale, trzy srebrne oraz jeden złoty. Mistrzem świata został w 2018 roku. Co ciekawe, swoją sportową karierę zaczynał jako koszykarz, grając na pozycji centra w islandzkim klubie Breioablik. W 2010 roku zaczął działać jako strongman. Jednak to pojawienie się w 4. sezonie „Gry o tron” w 2013 roku rozsławiło jego osobę na cały świat.