H&M jest znane z tego, że potrafi wzbudzić wielkie zainteresowanie za sprawą swoich ubrań. Za ten rozgłos odpowiedzialna jest przede wszystkim współpraca firmy z Alexandrem Wangiem, Erdem, Balmain czy Moschino. W tym roku szwedzka marka uznała, że dobrym rozwiązaniem jest połączenie sił z Giambattistą Valli, włoskim couturierem znanym z tiulowych sukien. Jego wyroby nosiły m.in. Demi Moore, Penelope Cruz, Naomi Campbell czy Reese Witherspoon.

ZOBACZ TEŻ: Giambattista Valli – kim jest projektant, który stworzył najnowszą kolekcję dla H&M?

O współpracy H&M z nim wiedzieliśmy już w maju, gdy supermodelka i gwiazda reality show Kendall Jenner miała na sobie jeden z elementów kolekcji na festiwalu filmowym w Cannes. Po tej zapowiedzi zwolennicy marki w końcu doczekali się pełnego lookbooku z odzieżą damską i męską. Nas rzecz jasna interesuje męska część.

Wyraźnie widać w kolekcji, że Valli postanowił poeksperymentować z wzorami i motywami kwiatowymi, jakże przecież ostatnio modnymi. „Chłopiec Valliego wyłania się jako swobodny artysta, na wpół kolekcjoner sztuki, na wpół surfer, który miesza różne elementy i materiały; ekscentryczny globtroter, który łamie zasady” – napisano w komunikacie prasowym. I trudno się z tym nie zgodzić. Szczególnie słowo ekscentryczny dobrze oddaje tę linię. Wystarczy spojrzeć na zestaw w lamparci wzór, by się o tym przekonać.

Ubrania z kolekcji Giambattista Valli x H&M możemy już kupować od czwartku (7 listopada). Ceny wahają się od 100 zł za t-shirt po 1299 zł za wyszywany frak. Jednak ogólnie ujmując odzież z tej kolekcji nie jest taka droga, a prezentuje się naprawdę dobrze. Tu możecie przejrzeć jej wszystkie elementy