Jaga Hupało i Adam Szulc to jedni z najbardziej rozpoznawalnych fryzjerów w naszym kraju. Mimo że praca obojga rzemieślników plasuje się na dwóch różnych biegunach, to łączy ich wrażliwość artystyczna i podobne podejście do zawodu, nauczania młodzieży i szkolnictwa branżowego. 17 spotkania połączyło ich również miejsce. Obie osobowości świata fryzjerskiego spotkały się w Akademii Jagi Hupało „Born to create”. Było to pierwsze spotkanie z cyklu "Fryzjerstwo przyszłości", które poprowadził Jakub Kucner - model, mister i aktor. 

"Fryzjer męski i barber to ten sam zawód. W języku angielskim człowiek pracujący w branży fryzjerskiej ma dwa określenia: hairdresser jako „fryzjer damski” i  „barber” czyli fryzjer męski. Usługi świadczone przez barbera są te same, jakie zawsze świadczył fryzjer męski, czyli mamy w pakiecie ofertę strzyżenia włosów, golenia twarzy na mokro, trymowania brody, mycia i modelowania włosów. Do tego dochodzi znajomość technik, nowych trendów, nowoczesnej higieny, rozpoznawania i dobierania fryzur do kształtów głowy i twarzy, odpowiedni dobór kosmetyków dla skóry, włosów i zarostu" - mówił podczas spotkania znany barber.

Barber Adam Szulc napisał książkę, ponieważ – jak twierdzi - od wielu lat widzi w Polsce brak teorii o tym zawodzie. Fryzjer męski był zawsze traktowany jak coś gorszego w porównaniu z jego damskim odpowiednikiem.

„Często zarzucano nam wstecznictwo, brak rozwoju i zaściankowy tradycjonalizm. A jest zupełnie inaczej. Nasz zawód ma bardzo bogatą, ciekawą i długą historię” - Adam Szulc

Książka opisuje historię fryzjerstwa od najstarszych czasów, kluczowe zagadnienia takie jak higiena czy etyka, socjologiczne spojrzenie na zawód barbera, opisy technik, a nawet kwestie prawne. „To coś, czego nigdy wcześniej nie opisano w żadnej książce ani żadnym podręczniku do fryzjerstwa" - przyznał Adam Szulc.

„W swojej książce starałem się opisać trzy najważniejsze polskie narodowe uczesana. Zdradzę jedno z nich, żeby nie odbierać czytelnikom możliwości doczytania samemu. „Wysokie Polskie Cięcie”- polska szlachecka fryzura polegająca wysokim podgoleniu przy częstym, choć nie zawsze goleniu skroni i włosów nad czołem. Miał to być rodzaj odwróconej tonsury- innej znanej, mnisiej fryzury- co miało pokazywać, z racji późnego przyjęcia przez nas chrześcijaństwa pobożność polskiego ludu” – zdradza fryzjer.

Fryzjerstwo męskie i damskie może współpracować. Dowodem na to są pokazy jakie robił Adam wspólnie z ekipą Jagi Hupało, Poznańskiego Klubu Stylizacji czy Roberta Grzempowskiego. Zawsze można się od siebie czegoś nauczyć i wzajemnie się inspirować. Ja zawsze byłem fryzjerem męskim, ale szanuję "dział" damski, ponieważ to bardzo nam bliski i pokrewny zawód. - przyznał. - I choć wiele nas różni jak technologia, narzędzia czy wystroje wnętrz to praca za fotelem przy kliencie jest taka sama. Współpraca, nie rywalizacja".

Po rozmowie odbył się pokaz golenia twarzy na mokro w wykonaniu Adama Szulca, a goście mieli możliwość nabycia książek „Fryzjer Męski” oraz „Zadbaj o swoje włosy” z dedykacją i autografem autorów: Adama Szulca oraz gospodyni Akademii - Jagi Hupało.