Franck Ribery zagra w Fiorentinie

Ciężko o solidniejszy symbol Bayernu Monachium w ostatniej dekadzie, niż Franck Ribery. Francuz był solidnym punktem zespołu i kluczową postacią w kontekście wywalczonych przez klub z Bawarii tytułów. 30 czerwca wygasła jego umowa z Bayernem i rozpoczął poszukiwania nowego zespołu. Ostatecznie padło na Fiorentinę, w której spotka się z Bartłomiejem Drągowskim i Szymonem Żurkowskim.

W kontekście nowego pracodawcy Ribery'ego przewijało się kilka klubów. Najpoważniejsze oferty płynęły z Arabii Saudyjskiej, a konkretnie z egzotycznego Al-Nassr. Temat Fiorentiny wciąż wisiał w tle, lecz w porównaniu z klubami z Rosji czy Emiratów, drużyna z Toskanii stała na straconej pozycji pod względem możliwości finansowych. Daniele Prade, dyrektor sportowy Fiorentiny, zapewniał jednak, że Ribery'ego przyjmie do siebie z otwartymi ramionami. 

To właśnie Fiorentina miała być najbardziej zdeterminowanym klubem do pozyskania doświadczonego Francuza. Gdyby Ribery odszedł do Arabii Saudyjskiej, prawdopodobnie zakończyłby tam swoją karierę, lecz zrobiłby to w bardzo słabym zespole, który jedynie dużo by mu zapłacił. 37-latek zadecydował, że chce zakończyć karierę w Europie, a jego wolą była gra w solidnej drużynie - a taką właśnie jest drużyna "Fiołków".

Po 12 latach gry w Bayernie Monachium Ribery odszedł do klubu z Toskanii, w którym ma zarabiać 4 miliony euro rocznie. Dodatkowo umowa będzie obowiązywać przez dwa lata, a piłkarz ma mieć zapewnionego prywatnego trenera od przygotowania fizycznego.

To nie koniec zbrojeń Fiorentiny. Niedawno do Toskanii zawitało inne głośne nazwisko - Kevin Prince Boateng. Tworząc trójząb z nowo pozyskanym Riberym i niezwykle utalentowanym Federico Chiesą Fiorentina sporo namiesza w tabeli włoskiej ekstraklasy!