Te pytania zadawał sobie już Heston Blumenthal, brytyjski szef kuchni molekularnej. Poszukując odpowiedzi jako pierwszy odważył się na połączenie czarnego kawioru z białą czekoladą. Ten kulinarny eksperyment z lat 90. XX wieku zapoczątkował w gastronomii rewolucję, która trwa do dziś. O tym, jakie miejsce zajęła w niej polska wódka opowiadają barmani Koneser Bar ¾ z Muzeum Polskiej Wódki.

Ideą foodparingu, bo to o nim mowa, jest poszukiwanie niebanalnych i niecodziennych zestawień kulinarnych, których końcowym efektem jest rozkosz dla podniebienia. Idealną kompozycję można uzyskać łącząc smaki i aromaty na zasadzie podobieństwa, a niekiedy wręcz odwrotnie - kompletnego przeciwieństwa. Okazuje się, że słodkie produkty dobrze współgrają z ostrymi, a słone - z kwaśnymi i są na to naukowe dowody. Jeśli bowiem dwa składniki mają zbieżne łańcuchy molekularne (np. grupy aminowe), będą do siebie świetnie pasowały. Spokojnie, nie trzeba być chemikiem, aby trafnie dopasować smaki. Sekret foodparingu tkwi w podobnej budowie chemicznej zapachu łączonych składników. Ponieważ to aromat w 80% odpowiada za smak potraw, ma on też kluczowe znaczenie w ich zestawianiu i dlatego pozornie absurdalne propozycje w foodpairingu okazują się strzałem w dziesiątkę. 

 - Pamiętając o kilku podstawowych zasadach, o czym jeszcze wspomnimy, można śmiało rozpocząć własną przygodę z foodparingiem, także z wykorzystaniem alkoholi – mówi Piotr Milczarek z  Koneser Bar ¾. - Co więcej, nie bójmy się eksperymentowaćwiele wynalazków powstało przypadkiem, może i wam uda się odkryć niebanalne połączenie, którym zaskoczycie znajomych?

Foodpairing - z czym to się je?

Foodpairing czasami opiera się na prostych, tradycyjnych już połączeniach, np. pomidor z bazylią, cytryna z czarną herbatą albo ziemniaki z koperkiem. Jednak często odwołuje się do niekonwencjonalnych, a nawet kontrowersyjnych kombinacji. W ten sposób, w ostatnich latach powstały czekolada z chilli, czy lody o smaku solonego karmelu. Równie smaczne i możliwe do wypróbowania we własnej kuchni są dania łączące parmezan z truskawkami lub gorzką czekoladę z niebieskim serem pleśniowym. Odkryto, że tę ostatnią parę łączą aż 73 wspólne związki chemiczne. O pysznej sile tego podobieństwa można przekonać się, przyrządzając wyrazisty sos czy choćby proste grzanki.

Foodpairing - z czym to się pije?

Metodę foodpairingu z powodzeniem wykorzystuje się również łącząc jedzenie z alkoholem. Poszukując nowych doznań smakowych, także na tym polu warto zerwać z utartymi schematami, jak np. białe wino do ryb czy czerwone do mięs.  - Nie tylko wino wydobywa z potraw pełnię ich smaku. Zwłaszcza na polskich stołach od wieków przy okazji celebracji ważnych wydarzeń, w tej roli doskonale sprawdza się rodzima wódka. Tak jak do potraw starannie dobiera się wino, tak też należy postępować z wódką, która ma równie szerokie zastosowanie przy stole, co inne alkohole. – zwraca uwagę Maria Arciuch z Koneser Bar ¾ w Muzeum Polskiej Wódki.

Foodpairing - smak tradycji

- Polska wódka to część naszych tradycji kulinarnych i zwyczajów związanych z biesiadowaniem. Obecna w naszej historii od ponad 500 lat dla Polaków może być taką samą dumą i elementem kultury, jak dla Francuzów jest wino lub dla Szkotów Whisky – podkreśla Piotr Milczarek z Koneser Bar ¾Zauważył to także ustawodawca, który w 2013 r. przyjął definicję polskiej pódki jako chronionego oznaczenia geograficznego i tym samym określił z czego może być wytwarzana. Do produkcji polskich wódek wykorzystać można ziemniaki lub tradycyjne zboża, takie jak: żyto, pszenica, owies, jęczmień oraz pszenżyto uprawiane na terenie naszego kraju. - Dzięki tej różnorodności Polska Wódka pozwala uzyskać wiele ciekawych połączeń i podkreślić smak zarówno typowych polskich potraw, jak też nowoczesnych dań – zauważa barman.  

Foodpairing z polską wódką

Do tradycyjnych, wyrazistych potraw sprawdzi się intensywna w smaku i aromacie wódka żytnia, którą śmiało można podawać do tatara, gołąbków oraz skrzydełek. - Niepowtarzalny smak uzyskamy podając wódkę żytnią do tradycyjnych dla polskiego stołu kiszonek, takie połączenie stworzy słodko-pikantny bukiet – tłumaczy Emilia Janiw z  Koneser Bar ¾ w Muzeum Polskiej Wódki.

Do bardziej złożonych dań można zaserwować delikatniejszą i bogatszą w smaku wódkę pszeniczną. Natomiast do wędzonych ryb, kawioru i raków będzie pasować łagodna wódka ziemniaczana. A to tylko kilka przykładów z całej palety dostępnych połączeń. 

 - Polska kuchnia charakteryzuje się bogactwem potraw, zup i przystawek, a do każdej z nich można dopasować inną wódkę, tworząc doskonałą kombinację smaku – podsumowuje Maria Arciuch z Koneser Bar ¾. Co może być dla wielu zaskoczeniem, nasze flagowe polskie danie, zupa pomidorowa, nabiera charakteru nie tylko serwowana z polską wódką, ale także wzbogacona nią w trakcie gotowania. - Ale nie trzeba poprzestawać na polskiej kuchni! Warto eksperymentować i łączyć wódkę z potrawami z całego świata i bawić się foodparingiem – zachęca Milczarek.

O tym, jak łączyć poszczególne rodzaje i smaki polskich wódek w kuchni można dowiedzieć się znacznie więcej podczas dedykowanych szkoleń foodpairingu organizowanych przez Muzeum Polskiej Wódki. Celem działalności Muzeum oraz barmanów z  Koneser Bar ¾ jest  umacnianie pozytywnego wizerunku Polskiej Wódki i pokazanie tego narodowego trunku w nowym, odświeżonym wydaniu przy jednoczesnej prezentacji bogatej ponad  500-letniej obecności wódki w kulturze, zwyczajach i tradycjach. 

---------

Koneser Bar ¾ - wyjątkowe miejsce ukryte w budynku Muzeum Polskiej Wódki. Przestrzeń, gdzie każda osoba żądna spróbować czegoś nowego i oryginalnego, ale jednak bliskiego tradycji odnajdzie swój smak. Bar oferuje koktajle klasyczne oraz autorskie – stworzone przez doświadczonych barmanów Baru, a także zaskakujące smakiem domowe nalewki. Zespół Koneser Bar ¾ zawsze chętnie doradza, jak najlepiej cieszyć się smakiem, jak dobrze połączyć składniki w przepysznym koktajlu.