Clubhouse to aplikacja, która kilka miesięcy temu sporo namieszała na polu internetowych innowacji, choć oferowała w zasadzie pomysł znany od lat. Opiera się ona na rozmowach głosowych. Jej użytkownicy mogą tworzyć “pokoje”, w których toczą się dyskusje na żywo. Ich założyciele mogą decydować o tym, którzy z gości będą mogli aktywnie w dyskusji uczestniczyć, a którzy jedynie się przysłuchiwać. To w pewnym sensie rozwinięcie idei podcastów lub, jak twierdzą złośliwi, przeniesienie do internetu koncepcji słuchaczy, którzy dzwonią do redaktora prowadzącego audycję w radiu.

Uczestnictwo w Clubhouse takich postaci jak Elon Musk i Oprah Winfrey oraz swoista elitarność aplikacji (dostępna jedynie na iPhone’ach, możliwość dołączenia po zaproszeniu od jednego z użytkowników) sprawiła, że o serwisie szybko zrobiło się głośno. W ostatnim czasie emocje nieco opadły, ale nie na tyle, żeby o Clubhouse zapomnieli duzi gracze na rynku.

Facebook i jego odpowiedź na Clubhouse

Dobitnie świadczą o tym ostatnie działania Facebooka. Firma Marka Zuckerberga zapowiedziała, że pracuje nad wdrożeniem funkcji o nazwie Live Audio Rooms. Użytkownicy będą mogli nagrywać swoje rozmowy głosowe i je dystrubuować, a poźniej także zarabiać na dostępie do swoich pokoi – w formie subskrypcji lub jednorazowej opłaty. Funkcja będzie najpierw dostępna dla grup i osób publicznych, a z czasem stanie się częścią Messengera.

Ogólny obraz tutaj jest taki, że uważamy, że audio będzie oczywiście również nośnikiem pierwszej klasy i że istnieje wiele różnych produktów, które można zbudować w całym tym spektrum.

– powiedział Mark Zuckerberg.

TikTok, ale z klipami audio

Na tym nowinki się nie kończą. Facebook zapowiedział też stworzenie funduszu dla twórców audio, którzy będą je publikować jako „Soundbites”. Te nagrania będą następnie promowane na Facebooku za pomocą algorytmów. Można więc uznać, że Facebook postanowił stworzyć coś na kształt TikToka, tylko z klipami audio, a nie wideo. Soundbites będzie można nagrywać i edytować za pomocą nowego, wbudowanego w serwis narzędzia, które zostało określone jako „studio dźwiękowe w twojej kieszeni”.

Wymienione wyżej funkcje mają się pojawić na Facebooku jeszcze w tym roku.