Euro 2020 wkracza w decydującą fazę. Znamy już wszystkie pary ćwierćfinałowe i wiemy, że po trofeum nie sięgną ani jego obrońcy, czyli Portugalczycy, ani aktualni mistrzowie świata, czyli Francuzi. Odkładając jednak kwestie sportowe na bok – nie tak dawno przyglądaliśmy się z bliska zarówno koszulkom poszczególnych reprezentacji, jak i strojom formalnym, w których przy linii bocznej paradowali wybrani selekcjonerzy.

Tym razem postanowiliśmy przyjrzeć się trenerom bliżej, a konkretnie – ich zegarkom. Każdy mężczyzna zdaje sobie sprawę z tego (a przynajmniej powinien), że zegarek jest w stanie albo doskonale uzupełnić stylizację, albo ją pogrążyć.

Roberto Mancini – Richard Mille

Selekcjoner reprezentacji Włoch zdecydował się nosić bardzo szczególny model zegarka stworzony przez firmę Richard Mille. Szczególny, bo dedykowany jemu właśnie. Mancini nosi model, którego pełna nazwa to Richard Mille RM 11-01 Winding Flyback Chronograph ‘Roberto Mancini’, a nazwisko trenera znalazło się na lewej stronie tarczy zegarka.

Didier Deschamps – Hublot

Gdyby ktoś jakimś cudem nie wiedział, którą reprezentację prowadzi były zawodnik Juventusu, to jedno spojrzenie na jego rękę powinno rozwiać wszelkie wątpliwości. Deschamps zdecydował się na zegarek marki Hublot, a konkretnie na model Big Bang, który jest oficjalnym czasomierzem tej imprezy. Egzemplarz francuskiego selekcjonera jest wyposażony w trójkolorowy pasek. Zegarek występuje jako element limitowanej serii – do sprzedaży trafiło zaledwie 200 sztuk.

Janne Andersson – Rolex

Trener reprezentacji, która najpierw odebrała Polakom marzenia o awansie z grupy, a później sama pożegnała się z turniejem, odpadając po emocjonującym meczu z Ukrainą. Andersson postawił na przedstawiciela najmocniejszej marki zegarkowej na świecie, a konkretnie na Rolexa Deepsea w rozmiarze 44 milimetry z niebieską tarczą.

Frank De Boer – Rolex

Frank De Boer nie będzie dobrze wspominał Euro 2020. Prowadzona przez niego reprezentacja Holandii nie dała rady Czechom i pożegnała się z turniejem po pierwszym meczu fazy pucharowej, co dla selekcjonera oznaczało zwolnienie z tej funkcji w trybie natychmiastowym. Niewielkim pocieszeniem dla De Boera może być fakt, że na tej imprezie był jednym z lepiej ubranych szkoleniowców, a elementem jego stylizacji był Rolex – konkretnie model Day Date.