Jeśli jesteście zmuszeni samodzielnie sprzątać swoje mieszkanie, to z pewnością wiecie jak czasochłonne jest to zadanie. Proste czynności takie jak odkurzanie czy zmywanie podłogi potrafią zająć godziny. A gdybyście mogli spożytkować ten cenny czas inaczej? Oglądając ulubiony serial? A może czytając książkę? Wbrew pozorom ta wizja nie musi być utopią. Wystarczy rozejrzeć się na rynku gadżetów.

W tym odcinku naszych wideo recenzji przetestowaliśmy nowy odkurzacz marki Tefal, który został opatrzony nazwą Xplorer S95. Trzeba przyznać, że już nazewnictwo nie jest przypadkowe. Odkurzacz naprawdę świetnie radzi sobie z mapowaniem mieszkania i już po niedługim czasie zna każdy jego kąt. Bardzo spodobała mi się opcja tworzenia osobnych planów dla różnych pięter. To szczególnie ważna sprawa, jeśli mieszkacie w dwupiętrowym apartamencie albo domu.

Xplorer S95 to także urządzenie o niezwykłej mocy. Maksymalna moc 12 000 Pa nie daje szans żadnym zabrudzeniom, a za pomocą specjalnie zaprojektowanej aplikacji na smartfony można dopasować moc ssania do poziomu zabrudzenia, wybierając jedną z czterech opcji. 

Tym, co wyróżnia też nowy produkt marki Tefal to trzy turbo szczotki doskonale sprawdzające się na różnych powierzchniach. W zestawie z odkurzaczem użytkownicy dostają szczotkę uniwersalną, która bardzo dobrze poradzi sobie ze zbieraniem codziennych zabrudzeń i sierści, szczotkę silikonową, która została stworzona z myślą o zbieraniu długich włosów i sierści, a także puszystą szczotkę, która świetnie radzi sobie zbieraniem drobnego kurzu. 

Świetnym rozwiązaniem jest też możliwość wybrania programu sprzątania. Użytkownik ma do wyboru opcję samego odkurzania powierzchni, mopowania albo obu opcji w jednym trybie. W ten sposób urządzenie jednocześnie odkurza i zmywa podłogi! Bardzo ciekawą opcją jest też możliwość sterowania ilością wody używaną do sprzątania. W ten sposób możemy mieć pewność, że wszystkie powierzchnie zostaną wyczyszczone zgodnie ze wskazówkami ich pielęgnacji. 

Na osobne zdanie zasługuje także wspomniana już wcześniej aplikacja. To właśnie dzięki niej obsługa urządzenia jest tak intuicyjna. Samo połączenie odkurzacza ze smartfonem zajmuje kilkanaście sekund, a jedynym warunkiem płynnego działania jest podłączenie obu urządzeń do jednej sieci bezprzewodowej. Jak zobaczycie na poniższym wideo, aplikacja pozwala też bardzo dokładnie określić strefy zakazane dla odkurzacza. Ta opcja z pewnością przyda się młodym rodzicom, którzy nie zdążyli zebrać klocków z podłogi w dziecięcym pokoju, a nie chcą, by te skończyły w zbiorniku z zabrudzeniami.