Nasi synowie dojrzewają o wiele szybciej niż my przed laty. Setki bodźców, tysiące informacji docierają do nich codziennie. Nie udaje nam się ich ochronić przed wszystkimi. Nie zawsze zdążymy oddzielić im ziarno od plew. Cały świat i ten piękny, wrażliwy, pobudzający wyobraźnię, rozwijający i ten nasączony hejtem, brutalny, chamski dostępny jest dzieciom na wyciągniecie kciuka. 

Jak synom wpoić dobroć, życzliwość, kiedy wokół widzą w postawach ważnych osób, widocznych w mediach, zupełnie nieludzkie zachowania, gesty? Kiedy słyszą złe, nikczemne, nieprawdziwe słowa? To pytania, które stawiam sobie w Dniu Ojca i to najważniejsze wreszcie: jak w świecie niedobrych narracji, przekłamanych prawd, oderwanych od XXI wieku pomysłów, braku zasad, rozsądku, jak wychować ich na dobrych ludzi?

Nie jest dla naszych chłopców tajemnicą, że to nie bociany przynoszą dzieci, że nie znajduje się ich w kapuście. Wiedzą, jak powstaje życie, jak wygląda jego początek, bo z nimi rozmawiamy. Wiedzą, że dzieci to efekt miłości i bliskości kochających się ludzi. Mamy i taty. Nie interesują ich szczegóły. Na razie. Gdy się całujemy z Karoliną śmieją się i mówią „ble”, i wygłupiając się zakrywają oczy, ale widzimy doskonale, że po tysiąckroć wolą te gesty bliskości, ciepła, czułości niż momenty, kiedy dyskutujemy konkretnie, czy się kłócimy. Miłość jest lepsza niż złość.

Wiedzą, że miłość ma różne oblicza i nie zawsze jednolity, oczywisty wymiar, i że ona, miłość nie wybiera, że nie mamy wpływu na to kogo kochamy, to się dzieje poza nami, zgodnie z tym kim jesteśmy. Tego też nie wybieramy. A każdy jest inny. Co innego lubi jeden, co innego denerwuje drugiego. 

WAŻNE DZIŚ: DZIEŃ OJCA 2020. Martyna Wojciechowska o akcji Męska Odpowiedzialność 

Moi synowie mają wujków, którzy są razem szczęśliwi. Bardzo ich lubią, bo wujkowie to dobrzy ludzie. Słuchają, są wrażliwi, zawsze pomagają. Nasi synowie traktują ich związek, relacje najnormalniej na świecie, bo nikt im nie próbował wmówić, że cokolwiek w miłości jest złego. Zło to kłamstwo, manipulacja, oszczerstwo. A miłość jest samą prawdą, najszczerszą, najpiękniejszą. Jest podstawą przyszłości. Moich synów także. Każdego dziecka. Nas jako społeczeństwa, narodu, ludzi po prostu. Dlatego się martwię. 

Nie wszyscy młodzi, dorastający, nastolatkowie mają otwartych rodziców, których można zapytać, szczerze o wszystko. Bez obaw, poprosić o rozmowę, wyjaśnienia. Większość pozbawiona wsparcia bliskich, czy odpowiedniej edukacji, odpowiednich rozwiązań prawnych, systemowych będzie zagubiona. Pokaleczona. Staną w rozkroku pomiędzy skrajnymi narracjami. Tą kościelną, kategoryczną, grzechem grzmiącą. I tą drugą – pełną wulgarnego erotyzmu - dostępnego na wyciągnięcie kciuka na dowolnej pornograficznej stronie. Codzienność jest zawieszona pomiędzy tymi skrajnościami. 

Prawdziwe życie toczy się jak zwykle pośrodku. Jak w nie wkomponować potrzeby naszych dorastających dzieci? Jak ich przygotować na ich własną cielesność, wrażliwość, na ich rozmaite oczywiste pragnienia? Co zrobić by nie musieli odbijać się ani od jednej, ani od drugiej ściany? To byłyby bolesne blizny. Przestrzeń pośrodku widzę jako miejsce na szczerość, wiedzę, rzetelną edukację seksualną. 

Takie są moje marzenie na Dzień Ojca. Dać szansę moim, naszym dzieciom żyć w dobrym świecie, w fajnej Polsce. Kraju nas wszystkich. Bez wyjątków. Dajmy im możliwość zobaczyć świat z mądrej, dojrzałej perspektywy, zrozumieć, poukładać myśli dobre, by wykształcić światłych, wrażliwych ludzi. Odpowiedzialnych i za siebie i za każdą inną istotę. I za planetę, bo edukacji o niej również nie ma. Odrzućmy narracje ze średniowiecza rodem, uczmy dzieci jak kochać, szanować siebie nawzajem, propagujmy tolerancje, uczciwość i przyzwoitość. 

Wtedy Dzień Ojca czy Dzień Matki będą dniami radości rodzicielskiej, nadziei a nie trosk i obaw. Wszystko wskazuje na to, że o ten prezent musimy jednak zadbać sami. 

Olivier Janiak. Ojciec.

ZOBACZ: DZIEŃ OJCA: Wojtek i Staś Mazolewscy [WYWIAD]

CZYTAJ TEŻ: DZIEŃ OJCA: Paweł i Jeremiasz Małaszyńscy [WYWIAD]

O DNIU OJCA: DZIEŃ OJCA: Kochany tato, czyli jak być dobrym ojcem?