Walentynki to dobry moment na to, aby przyjrzeć się własnemu związkowi. Najlepszą metodą jest podjęcie otwartej rozmowy z partnerem i wspólne zastanowienie się, z których elementów waszego związku jesteście zadowoleni, a nad którymi możecie wspólnie popracować. Jednym z najczęstszych powodów napięć w relacji są nasze przyzwyczajenia i nałogi, które mogą być bardzo uciążliwe dla naszej drugiej połówki. Dobrym przykładem jest palenie papierosów.

wyników badań przeprowadzonych przez naukowców z Australijskiego Uniwersytetu Narodowego wynika, że ryzyko rozpadu związków jest o 90 proc. wyższe w przypadku, gdy jeden z partnerów pali papierosy. Prawdopodobnie zależność ta może wynikać z trudności w przebywaniu razem podczas gdy jedna z osób pali. W trakcie palenia papierosów powstaje nie tylko trujący dym (zawiera on m.in. substancje smoliste, toksyczne związki, takie jak wysokie stężenie tlenku węgla czy smołę), ale również uciążliwy i trudny do usunięcia zapach. Przesiąkają nim ubrania, włosy czy dłonie palacza. Dla wielu niepalących osób, będących w związkach z palaczami, to dzisiaj poważny problem.

Co zrobić w takiej sytuacji? Przede wszystkim nie oceniaj i zapomnij o moralizatorskim tonie. Staraj się również nie krytykować. Zerwanie z papierosami to bardzo trudny proces, zwłaszcza po wielu latach palenia. Dlatego zrozumienie i wsparcie są kluczem do sukcesu. Wspólnie możecie opracować plan działania z aktywnościami zastępczymi, np. spacerem na świeżym powietrzu czy zdrowymi przekąskami. Przydatny okazać się może również system nagród, który możecie razem opracować (nikt nie oprze się romantycznej kolacji czy relaksującemu masażowi za każdy kolejny dzień bez papierosa). Warto uważać również, aby z jednego nałogu nie popaść w drugi, jak nadmiar słodyczy, kawy czy alkoholu. Zwłaszcza te dwa ostatnie mogą wzmagać chęć sięgnięcia po papierosa.

Co jednak zrobić, kiedy mimo licznych prób Twoja druga połówka nie może pożegnać się z papierosem raz na zawsze? Możecie rozważyć wtedy „bezdymne” rozwiązania. W ostatnich latach na rynku pojawiło się kilka alternatyw dla klasycznych papierosów, takich jak przebadane medycznie podgrzewacze tytoniu czy certyfikowane e-papierosy. Dlaczego nazywane są „bezdymnymi”? Ponieważ nie wytwarzają dymu papierosowego. A to dlatego, że nie spalają tytoniu (podgrzewacze jedynie go podgrzewają, natomiast e-papierosy podgrzewają specjalny płyn), a więc nie powstaje wtedy dym typowy dla papierosów (wytwarza się aerozol, w którym nie ma substancji smolistych). Ich dodatkową zaletą, którą może docenić Twoja druga połówka, jest również brak uciążliwego zapachu. Budujące mogą być ostatnie wyniki badań, które zostały przeprowadzone przez CBOS dla Biura ds. Substancji Chemicznych. Pokazują one, że 9 na 10 osób, które wypróbowało podgrzewacze tytoniu, takie jak Iqos, na dobre wyrzuciło paczkę papierosów i tym samym wyeliminowało dym papierosowy ze swojego życia.

Niemniej jednak tym, co przyniesie nam najwięcej korzyści jest zawsze całkowite rozstanie się z nałogiem, do czego zachęcamy. Wspierajcie się nawzajem!