Skóra męska a kobieca - czym się różnią?

Czy cera męska wymaga odmiennej pielęgnacji niż cera kobieca? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Niemniej jednak mężczyźni wytwarzają znacznie więcej sebum niż kobiety z racji na nadmierną aktywność gruczołów łojowych. Ich „intensywna praca” często prowadzi do łojotoku, a niekiedy nawet do trądziku – nawet już w dorosłym życiu. Stąd też niezwykle ważne jest to, żeby skórę traktować odpowiednimi specyfikami. Te należy dobrać pod kątem rodzaju naszej skóry – dokładnie tak samo, jak robią to kobiety. Zanim dobierzesz dla siebie odpowiednią pielęgnację, zastanów się zatem, czy zdarza ci się mieć uczucie dyskomfortu, czujesz niewystraczające nawilżenie naskórka, przeszkadzają ci pękające naczynka, a może po prostu masz alergie na kosmetyki, których używałeś do tej pory. Na szczęście na rynku pojawiają się produkty marek, które dają szansę na efektywną (i efektowną) pielęgnację, którą będziesz cieszył się zarówno Ty, jak i Twoja partnerka. Jedną z nich jest marka Duetus, która zaprezentowała niedawno linię kosmetyków unisex, stworzoną dla każdego, kto boryka się z problemami cery tłustej, mieszanej, łojotokowej i trądzikowej. Czyli w gruncie rzeczy - dla każdego z nas.

Kosmetyki dla niej i dla niego

W kosmetykach Duetus znajdziemy połączenie substancji aktywnych o działaniu przeciwtrądzikowym i regulującym pracę gruczołów łojowych, bez jednoczesnego wysuszania skóry, które ponadto mogłoby zaostrzyć niechciane zmiany. W składzie uniseksowych produktów pielęgnacyjnych Duetus znajdziemy takie składniki jak węgiel aktywny, olej z konopi, olej z czarnuszki, ekstrakt ziołowe, kwasy AHA, BHA i PHA.

CZYTAJ TEŻ: ABC męskiej pielęgnacji: jak zachwycić ją nie tylko na Walentynki?

Co jednak urzeka nas w linii Duetus najbardziej, to fakt, że jej kosmetyki są antysmogowe (anti-pollution), a więc chronią naszą skórę przed zanieczyszczeniami i negatywnym działaniem składników toksycznych występujących w powietrzu. Przede wszystkim lubimy w nich jednak to, że każdego żelu, kremu, toniku czy maseczki możemy używać zarówno my, jak i nasza dziewczyna czy żona. Wzajemne podkradanie sobie kosmetyków jeszcze nigdy nie było tak przyjemne. I tak demokratyczne!