DS7 Crossback - piękny jak top modelka

Wyważone proporcje nadwozia, długi przód, przywodzący na myśl klasyczne samochody sportowe, krągłe błotniki i duże koła są znakiem rozpoznawczym modelu i mogę się założyć, że nie widzieliście na ulicy niczego podobnego. Stylowa karoseria doskonale nadaje się, by nadać jej szlachetny charakter. A co najlepiej zdobi piękną suknię? To oczywiste - diamenty! Tylne światła to trójwymiarowa konstrukcja zbudowana z diodowych rombów, tworzących subtelną, elegancką świecącą siatkę. Z przodu także zastosowano technikę LED, ale w o wiele bardziej spektakularnym wydaniu. Poszczególne soczewki reflektora podczas włączania obracają się o 180 stopni, odgrywając wyjątkowe świetlne przedstawienie. Dodatkowo ich część podświetlana jest subtelnym fioletowym światłem. Same reflektory postawione na biurku mogłyby być ozdobą niejednego gabinetu. Wspomagane są również przez najnowszą technologię, która aktywnie reguluje rozdział światła.

DS7 Crossback - szlachetne wnętrze

Wewnątrz Crossbacka znajdziemy efekty pracy najlepszych rzemieślników. Praktycznie całe wnętrze wyściełane jest miękką skórą i aksamitną w dotyku Alcantarą. W tym wnętrzu chce się przebywać. Jest przytulne i niezwykle eleganckie. Wyjątkowości dodają mu przeszycia w kształcie rombów. Są one obecne na siedzeniach, desce rozdzielczej a także w wirtualnych zegarach wyświetlanych przez 12-calowy ekran. Nawet osłony głośników otrzymały własne rombowe wzory. Wnętrze jest tak miłe w dotyku, że miałem ochotę się do niego przytulać, a podczas jazdy bezwiednie gładziłem palcami elementy deski rozdzielczej. 

ZOBACZ: Mercedes Klasy B: gwiazda w klasie minivanów. Bo czy każdy potrzebuje dziś SUV-a?

Za nastrój i muzyczne uniesienia odpowiedzialna jest firma Focal – renomowany, francuski producent nagłośnienia. Na pokładzie znajduje się 14 głośników, które wypełniają kabinę subtelnymi dźwiękami. Słowo uwagi należy się jeszcze konsoli centralnej, nad którą góruje drugi 12-calowy ekran. Odpowiada on oczywiście za multimedia, nawigację i kamerę cofania, ale także za ustawienia poszczególnych funkcji klimatyzacji. Nie do końca podoba mi się, że chcąc zmienić siłę nawiewu, czy temperaturę wnętrza, za każdym razem trzeba sięgać do menu na ekranie. Odwraca to uwagę kierowcy na zbyt długi czas, a powinno być intuicyjne i możliwie najprostsze w obsłudze. Kąt pochylenia tylnych oparć można regulować za pomocą przycisków, a bagażnik pomieści walizki na weekendowy wyjazd. Przecież jedwab i kaszmir nie zajmują wiele miejsca, prawda?

DS7 Crossback - jak na latającym dywanie

Francuzi konstruując zawieszenie DS7-Crossback rzeczywiście bardzo starali się, by oddać charakter historycznych modeli marki. DS 7 Crossback płynie jakby lewitował kilka centymetrów nad jezdnią, a sposób resorowania to najwyższa światowa klasa, przy czym zawieszenie lepiej sprawdzi się na autostradzie czy drodze krajowej. Na górskich odcinkach Tour de France zachowuje się niczym jacht na spokojnych wodach Lazurowego Wybrzeża. Jest bajecznie komfortowy, ale jednak brak mu precyzji prowadzenia.

ELLE MAN POLECA: Nowy Peugeot 508: ostateczny dowód na to, że Francuzi znają się na emocjach

Pod maską DS7 Crossback znalazł się znany już z gamy Peugeota benzynowy motor o pojemności 1,6 litra i mocy 225 KM. Połączono go z 8-biegową, automatyczną skrzynią biegów. Mocy i momentu obrotowego nie brakuje, a samochód rozpędza się sprawnie praktycznie z każdej prędkości i obrotów. Przyspieszenie do 100 km/h nie jest spektakularne i trwa 8,3 sekundy, ale nie kupujecie przecież DS-a po to, by się nim ścigać. Tu przede wszystkim ma być komfortowo i przyjemnie. Silnik brzmi dobrze, ładnie wkręca się na obroty i dodatkowo został świetnie wyciszony. Nie brakuje mu elastyczności i z gracją napędza półtoratonowe nadwozie. Skrzynia biegów zmienia przełożenia praktycznie niezauważalnie. Auto wyposażone zostało także w system DS Connected Pilot, który przejmuje prowadzenie podczas jazdy autostradą, utrzymując się w pasie ruchu i zachowując bezpieczną odległość od poprzedzającego pojazdu.

DS7 Crossback - między haute-couture a SPA

Projektanci DS7 Crossback stworzyli pojazd o przepięknej powierzchowności charakterystycznej dla francuskiej szkoły wysokiego krawiectwa haute-couture; bogatym, miłym w dotyku i pachnącym skórą wnętrzu, połyskującym kryształami osadzonymi w luksusowych przełącznikach. Auto potrafi fantastycznie ukoić nerwy otaczającym luksusem, subtelną muzyką i wyrafinowanym stylem. DS jest marką koncernu PSA, ale moim zdaniem na potrzeby DS7 Crossback powinno się zmienić jego nazwę na SPA.