W poniedziałek poznaliśmy odbył się wielki finał „Top Model”. O zwycięstwo w programie walczyli Dawid Woskanian, Olga Kleczkowska, Sandra Dorsz i Stanisław Obolewicz. Decyzją widzów wygrał ten pierwszy. Tym samym model w ramach nagrody otrzymał kontrakt z agencją modelingową oraz sesję okładkową w miesięczniku „Glamour”. „Emocje sięgają zenitu, jeszcze nie opadło to wszystko. Jestem zaskoczony, że udało mi się zwyciężyć” – powiedział zachwycony.

20-letni Dawid Woskanian pochodzi z Bielska-Białej, ale obecnie mieszka w Kozach. Tam ukończył Liceum Ogólnokształcące. Od 6-7 roku życia zmaga się z zespołem Tourette’a. Wielu chwaliło go za to, że podczas programu tak wytrwale dążył do osiągnięcia wyznaczonego celu. Chłopakowi zależało na tym, by pokazać, że choroba nie musi być przeszkodzą w spełnianiu marzeń. Choć prywatnie jego największą pasją jest street workout, to od jakiegoś czasu interesuje się również modelingiem. W wolnym czasie lubi uprawiać sport i spędzać czas z bliskimi.

ZOBACZ TEŻ: Polski model pojawił się na okładce „Vogue’a”. Kim jest Staś Zienkiewicz?

Jednak nie wszyscy widzowie przyjęli entuzjastycznie zwycięstwo Woskaniana. Pojawiły się komentarze, że to Olga Kleczkowska powinna wygrać 8. edycję Top Model. Nie zabrakło też głosów, że chłopak triumfował tylko dlatego, że cierpi na zespół Tourette’a. „Model jednej miny” lub „W tym programie wystarczy mieć historię, złe przeżycia i doświadczenia” były jednymi z krytycznych wypowiedzi. Tego typu sytuacja nie jest niczym nowym – programy jak Top Model zawsze będą budzić szereg różnych emocji, także tych negatywnych.

Jedno jest pewne – Woskanian już teraz może pochwalić się niemałą bazą fanów. Jego konto na Instagramie obserwuje obecnie 249 tys. użytkowników. Czas pokaże, czy zwycięstwo w Top Model przełoży się na karierę w modelingu. Na pewno zrobił ku temu bardzo ważny krok.