Nie da się ukryć, że żyjemy w czasach, w których w transporcie dokonuje się rewolucja. Zastąpienie samochodów z silnikami spalinowymi przez auta elektryczne nie jest już szaloną wizją, a nabierającym coraz bardziej realnych kształtów planem, który wejdzie w życie w ciągu najbliższych kilkunastu lat. Dlatego też należy zwracać uwagę na inicjatywy, które pojawiają się w innych rodzajach transportu.

Sieć nocnych pociągów

Jedną z nich jest projekt, który pokazała światu grupa posłów z niemieckiej Partii Zielonych. I pewnie, od zarysowania samej koncepcji do wcielenia jej w życie jest daleka droga, ale biorąc pod uwagę to, jak wiele miejsca poświęca się tematowi śladu węglowego i konieczności jego ograniczania (co firmy z różnych branż mniej lub bardziej udanie robią), to może niebawem stać się rzeczywistością. Niemieccy politycy są zdania, że ruch samolotowy powinien być ograniczany, a podróżującym powinno się zaproponować alternatywę w postaci sieci nocnych połączeń kolejowych.

Projekt o nazwie Euro Night Sprinter został zaprezentowany w formie mapy. Widzimy na niej sieć linii, które w przyszłości miałyby łączyć ze sobą najważniejsze europejskie miasta. Wśród nich także te polskie – zgodnie z wizją Zielonych z Warszawy miałyby kursować nocne pociągi bezpośrednio do między innymi Amsterdamu, Berlina, Kijowa, Wiednia, Budapesztu oraz Wilna.

Zgodnie z wynikami badań przeprowadzonych przez organizację pozarządową Germanwatch aż 69% procent respondentów uznało, że jeśli między europejskimi metropoliami rzeczywiście zaczęłyby kursować nocne pociągi, to chętnie by z tej opcji skorzystało (zapytano mieszkańców Niemiec, Polski, Francji, Hiszpanii i Holandii). Niemcy zdają sobie jednak sprawę, że ewentualna zgoda państw członkowskich na taką inicjatywę to jedno, a różnice w jakości siatki kolejowej w poszczególnych krajach to drugie i wprowadzenie pomysłu w życie (zwłaszcza w takiej formie) z pewnością łatwe nie będzie.

Luksusowy pociąg alternatywą dla odrzutowca

Jakiś czas temu francuski projektant pokazał światu pomysł na luksusowy pociąg, który ma w zamyśle być alternatywą dla prywatnych odrzutowców. Projekt zakłada, że G-Trainem będzie mogło jednocześnie podróżować osiemnastu pasażerów. Ci z pewnością nie będą mogli narzekać na brak ciekawych wrażeń. Zgodnie z wizją Gaugaina ściany wagonów mają być wykonane ze szkła i będzie można na nich wyświetlać różne obrazy. „Na zewnątrz może być zima, ale właściciela może nagle otoczyć piękny letni dzień pełen kwiatów i łąk” – mówi Gaugain. Oprócz tego na pokładzie pociągu mają znaleźć się wszelkie możliwe udogodnienia. Twórca używa zresztą określenia „pałac na kołach”, co dobrze oddaje istotę jego pomysłu.