E-papierosy – historia wynalazku

Nieco ponad 10 lat temu elektroniczne papierosy pojawiły się na rynku jako „zdrowy” odpowiednik tradycyjnego palenia. Trzeba przyznać, że od razu stały się hitem, a wielu nawet najbardziej zatwardziałych palaczy zamieniło dym papierosowy na smakową parę. W kolejnych latach zainteresowanie elektronicznymi papierosami nieco spadło, głównie za sprawą niskiej jakości produktów sprzedawanych przez nieatestowanych producentów i brak kontroli nad sprzedażą e-papierosów osobom nieletnim. Teraz wiele wskazuje na to, że e-papierosy mogą na nowo podbić rynek. Składają się na to dwa powody. Pierwszym jest wprowadzany 20 maja 2020 roku zakaz sprzedaży papierosów mentolowych i z kapsułką, które dla wielu palaczy były „słabszym w smaku” zamiennikiem normalnych papierosów. Drugim powodem, dużo istotniejszym i bardziej wymiernym są nowe badania, które dowodzą, że e-papierosy mogą być uznawane za mniej szkodliwe od tradycyjnych. 

Elektroniczny „dymek” zdrowszy niż tradycyjny?

Szkocka National Health Service, szanowana instytucja zdrowia publicznego dowodzi, że elektroniczne papierosy rzeczywiście mogą być lepszą alternatywą dla tradycyjnych papierosów. Nie oznacza to, że elektroniczne urządzenie jest pozbawione wad i negatywnego wpływu na zdrowie. Olejki do e-papierosów wciąż zawierają uzależniającą nikotynę, a wdychanie produkowanej przez nie pary wodnej także źle wpływa na organizm. Różnica polega na braku substancji smolistych, które odpowiadają za większość chorób palaczy. W tradycyjnych papierosach spalany w wysokich temperaturach tytoń powoduje wydzielanie się trujących substancji. W e-papierosach, gdzie płyn nikotynowy jest jedynie podgrzewany, substancje te zostały zredukowane o 95%. 

Wedle nowej opinii NHS e-papierosy powinny być zalecane jako etap w procesie kontrolowanego rzucania palenia. Badania pokazują bowiem, że osoby rzucające tradycyjne palenie i przesiadające się na elektroniczne urządzania rzadko wracają do dawnego nawyku. 

Podobne stanowisko prezentuje prof. Andrzej Sobczak ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, który w rozmowie z agencją AIP stwierdził: „Prowadzę badania od 2009 - 2010 roku i z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że e-papierosy są mniej szkodliwe od papierosów tradycyjnych, palnych wyrobów tytoniowych. Pierwszą przesłanką, która za tym przemawia jest kwestia mniejszej ilości związków toksycznych. Natomiast druga przesłanka to badania kliniczne, które wykazują, że negatywne efekty w różnych obszarach zdrowia są mniej szkodliwe niż w przypadku papierosów tradycyjnych”. 

E-papierosy tylko dla dorosłych

By uniknąć błędów popełnionych kilka lat temu w Polsce przy sprzedaży i kupnie e-papierosów należy ściśle trzymać się dwóch zasad. Po pierwsze należy wyraźnie podkreślić, że e-papierosy są produktem, który powinien być dostępny wyłącznie dla dorosłych. Problem z bardzo młodymi użytkownikami elektronicznych papierosów polega nie tylko na wrażliwości ich organizmów na nikotynę, ale też sposobie w jaki zdobywają oni olejki do palenia. To właśnie ta grupa najczęściej sięga po produkty z niepewnych źródeł lub tworzy niebezpieczne substancje samodzielnie. Tu pojawia się druga zasada nakazująca kupowanie urządzeń i olejków tylko ze sprawdzonych źródeł. Tylko w takim wypadku można mieć pewność, że zostały one przebadany i dokładnie przeanalizowany. Tylko na produktach globalnej marki Vype przeprowadzono do tej pory ponad 100 analiz chemicznych, ponad 35 testów określających wpływ na komórki organizmu oraz 20 badań klinicznych.