Męskie masaże

Oczywiście masaże dobieramy do potrzeb ciała. Kobiety częściej wybierają te relaksujące, mężczyźni, nierzadko nastawieni na cel, wolą sportowe. A masaż ma wiele funkcji i niektóre z nich przydadzą się szczególnie na jesień, odprężą i poprawią nastrój.

Masaże relaksacyjne

OK, jesteście twardzi, nie płaczecie, ale… ledwo żyjecie. Mężczyźni są totalnie przepracowani, obarczeni ogromną presją sukcesu (czasem robią to wam kobiety, czasem robicie to sobie sami). Tak czy siak, faceci potrzebują relaksu. I to bardzo! Znalazłam dla was kilka sprawdzonych na własnej skórze miejsc, które pomogą w odstresowaniu. Po pierwsze aromaterapeutyczne masaże całego ciała z indywidualnie dobranymi olejkami eterycznymi w Holispace na warszawskim Targówku. Zależnie od dobranych olejków o różnych właściwościach, zabieg może też działać wspomagająco na układ odpornościowy i odmładzająco. Najważniejsze, że na godzinę zapominasz o świecie, umowach, kontraktach, projektach i szefach. Odpływasz, a twój mózg odpoczywa. W tym niezwykłym miejscu znajdziecie też specjalne zabiegi dla przebodźcowanych ludzi biznesu, zmęczonych pędem współczesnego życia. Totalny relaks i rytuały specjalnie dla mężczyzn.

Jeśli lubisz do tego trochę gorących rytmów, spodoba ci się masaż o miło brzmiącej nazwie Tequila w krakowskiej La Perli. Pomaga ukoić zmysły w rytmie południowoamerykańskich klimatów i doskonale rozgrzewa zmęczone mięśnie. Jeśli chcesz relaksu, a jednocześnie powinieneś zadbać o skórę, idealny będzie masaż australijskimi olejami Lycon, w salonach Lycon (m.in. w warszawskiej Elektrowni Powiśle). Sam masaż jest dobierany indywidualnie do klienta i jego potrzeb – masażysta może wprowadzić elementy drenażu, pracować na spiętych mięśniach, rozluźniać napięcia w ciele.

Jeśli masz chwilę, by wyrwać się na dzień dwa do spa, polecam masaż rozgrzewający pleców w Talaria Spa. Nazywa się on masażem rezonansowym i łączy naturalne balsamy, zioła i oleje oraz różne terapii dla maksymalnego efektu – zrelaksowania mięśni pleców. Zawiera elementy masażu klasycznego z masażem bańką chińską, gorącą rolką wg dr Kneippa oraz masażem dźwiękiem mis tybetańskich. Masaże warto robić co najmniej raz w miesiącu. Gdyby udało ci się raz w tygodniu – wspaniale. Jesteś ważny, cenny i zasługujesz na odprężający relaks. Tylko prawdziwy odpoczynek pozwala zebrać siły do dalszej walki.

Masaże ujędrniające

Ujędrnianie ciała najczęściej wiąże się z nowymi technologiami w masażu. Popularnością cieszą się zabiegi typu ICOON. W warszawskim gabinecie kosmetycznym Bezpieczna Kosmetyka są specjalne zabiegi modelujące sylwetkę najnowszym urządzeniem ICOONE LASER dedykowane właśnie mężczyznom. Na czym on polega? Oprócz masażu specjalną rolką, używa się lasera o długości fali 915nm, który absorbują komórki tłuszczowe, co powoduje ich rozkład bez uszkodzenia błon komórkowych. Z kolei zastosowanie światła LED o długości 650nm zmienia przepuszczalność błon komórkowych, a uwolniony z komórek tłuszcz jest skuteczniej eliminowany. Wspomniane rolki mechanicznie stymulują zaś transport tłuszczu do węzłów limfatycznych oraz wspomagają tym samym pracę układu krwionośnego.

Zabiegi takie modelują ciało i ujędrniają skórę, ale nie tylko urodzie pomagają. Polubią je także sportowcy, ponieważ likwidują sztywność mięśni i redukują zapalenia ścięgien. Oczywiście zmniejszają też obrzęki limfatyczne, na które uskarża się coraz więcej panów.

Masaże rozciągające

Idealne dla sportowców są masaże tajskie. Zmniejszają napięcie mięśni po treningu, poprawiają zakres ruchów i elastyczność ciała ale, co ważne obniżają też poziom stresu i obniżają ból. Masaż tajski to taka pasywna joga, masażysta naciąga ciało w różne strony i powoduje, że czujemy się jak po mocnym treningu. Mięśnie jednak są idealnie zrelaksowane. Masaże tajskie znajdziecie w każdym mieście w Polsce. Sprawdźcie tylko, czy osoby je wykonujące są wykwalifikowane. Najczęściej robią je Tajowie, którzy uczą się wykonywania tej sztuki od dziecka. To masaże suche – bez olejków, co wielu panom niezwykle odpowiada. Sprawdźcie na sobie, jeśli macie poczucie zastanych mięśni, zmniejszonej elastyczności i stresu – mogą wam niesamowicie pomóc.

Masaże twarzy

Wielu mężczyzn nie wpadłoby na pomysł, by iść na masaż twarzy, tymczasem są one niezwykle odprężające ale i naprawdę odmładzające. Na początek cudowny salon Krem i dotyk w podwarszawskim Ursusie. Jego właścicielka, Ola Stanulewicz, udowadnia w nim światu, ze skalpel naprawdę jest zbędny i pokazuje jak wiele można uzyskać masażem twarzy. Jest kosmetolożką, terapeutką odnowy biologicznej twarzy oraz zdecydowaną miłośniczką i entuzjastką naturalnych metod pielęgnacji. Zabiegi na twarz w swoim salonie nazwała – nie bez powodu – terapiami twarzy. Hitem jest facemodelling i japoński masaż kobido. To zaawansowana kombinacja głębokich technik masażu. Łączy techniki liftingujące, jak i rozluźniające, a także drenaż limfatyczny i akupresurę.

Jednym słowem – ręce, które leczą

A moim niezwykłym odkryciem (znam kilku facetów, którzy też to uwielbiają) jest głęboki mięśniowo-powięziowy. Dlaczego? Bo tylko taki masaż jest w stanie przywrócić macierz zewnątrzkomórkową do jej naturalnego stanu, stymulować krążenie krwi, dostarczyć tlenu, pobudzić tworzenie nowego kolagenu, zmniejszyć obrzęki, zrelaksować zaciśnięte mięśnie twarzy a to oznacza – spowolnić starzenie skóry. Jednym z najlepszych takich masaży, na jakie trafiłam jest masaż samurajski w podwarszawskim Magic Thai Spa. Trwa półtorej godziny, z czego pierwsze pół to masaż głowy (skalpu), mający na celu rozluźnienie mięśni głowy. Po masażu głowy następuje delikatny peeling skóry, a potem głęboki masaż twarzy. Pani Rita, która go wykonuje, pracuje nad każdym najmniejszym mięśniem podskórnym. Czasem, przy pierwszych zwłóknieniach i mocnym napięciu towarzyszy temu dyskomfort – trzeba to po prostu rozmasować i rozluźnić. Efekt? Mniejsze obrzęki i wygładzony podbródek, gładka skóra. Efektem dodatkowym tego masażu, ale także pozostałych, jest poczucie, że robi się dla siebie coś dobrego. Nie każdy to potrafi, a warto. Zasługujemy na to.