„Czasu apokalipsy” Francisa Forda Coppoli z 1979 roku raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Zainspirowany opowiadaniem Josepha Conrada pt.: „Jądro Ciemności” oraz arcydziełem Wernera Herzoga „Aguirre, gniew boży”, twórca „Ojca chrzestnego” zaprezentował niesamowitą, niemal narkotyczną wizję wojny wietnamskiej, w której kapitan Willard (Martin Sheen) otrzymał misję odnalezienia i zlikwidowania pułkownika Kurtza (Marlon Brando).

O wielkości tego filmu można by pisać i pisać; dość powiedzieć, że jest on nieodłącznym elementem historii kultury. Poczynając od słynnej kwestii z zapachem napalmu o poranku, przez sceny ataku helikopterów przy dźwiękach „Cwału Walkirii” Richarda Wagnera po nieprawdopodobne zupełnie użycie „The End” Doorsów w paru sekwencjach, „Czas apokalipsy” to pozycja, na którą prędzej czy później większość ludzi w swoim życiu musi trafić. Co więcej, Polakom film może mocno kojarzyć się także z ikonicznym zdjęciem Chrisa Niedenthala z czasu Stanu Wojennego.

Nowa wersja „Czasu apokalipsy”

„Czas apokalipsy” to także bardzo specyficzny film ze względu na to, że nigdy tak naprawdę nie doczekał się definitywnej wersji. Oprócz tej z 1979 roku, mamy przecież jeszcze chociażby wersję redux, gdzie dodano jakieś półgodzinny materiału do oryginalnych 150 minut. Teraz w ramach 40. rocznicy premiery Studiocanal postanowiło wypuścić do kin odnowioną wersję obrazu pod tytułem „Apocalypse Now: Final Cut”, dostosowaną do najwyższej obecnie jakości audio i wideo.

Francis Ford Coppola zapewnia, że „teraz ‘Czas apokalipsy’ wygląda i brzmi lepiej niż kiedykolwiek wcześniej” i jest „podekscytowany tym, że może zaprezentować światu najlepszą wersję swojego dzieła”. Za lepszy wygląd najlepszego filmu Coppoli odpowiada format Dolby Vision, który w spektakularny sposób potrafi ożywić kolorystykę obrazu. Dolby Vision może zdefiniować 4096 wartości barwnych RGB, co przekłada się na 68 miliardów możliwych odcieni! Już zwiastun pokazuje, że obraz prezentuje się niezwykle soczyście.

„Apocalypse Now: Final Cut” będzie miało swoją premierę w USA 13 sierpnia. Póki co nie wiemy, czy film doczeka się jakiegokolwiek seansu kinowego w Polsce. Na pewno warto będzie poczekać na wydanie na blurayu.