Cristiano Ronaldo to nie jest facet, który kryje się ze swoim bogactwem. Ostatnio pisaliśmy o tym, że założył na swój nadgarstek najdroższego Rolexa na świecie. Piłkarz uwielbia drogie samochody i ciuchy. Gdy się jest drugim najlepiej opłacanym sportowcem ostatniej dekady, to trudno się dziwić takiej postawie. Ale okazuje się, że ta międzynarodowa ikona piłki nożnej nie jest zbyt próżna, aby publicznie korzystać z 10-letniego odtwarzacza MP3.

ZOBACZ TEŻ: Cristiano Ronaldo posiada najdroższego Rolexa na świecie. Zegarek idealnie pasuje do sportowca

TMZ jako pierwszy poinformował, że supergwiazda Juventusu przed poniedziałkowym meczem z Cagliari Calcio (Stada Dama wygrała 4:0, Ronaldo strzelił hat-tricka) była widziana z iPodem Shuffle, urządzeniem, które Apple przestało produkować w 2017 r.

Co więcej, wydaje się, że sprzęt piłkarza pochodzi z czwartej generacji, który Apple wydał po raz pierwszy w 2010 roku. Gadżet może pochwalić się pojemnością 4 GB, co przekłada się na przechowywanie do 1000 utworów. Tego iPoda rzecz jasna spokojnie da się jeszcze kupić w sieci, ale można zakładać, że niewiele osób to robi, bowiem dziś za odtwarzacze muzyki robią nam smartfony.

W mediach społecznościowych szybko pojawiły się komentarze, że Ronaldo popełnił gafę, przypinając niewielki gadżet do swojego krawata. Jednak równie dobrze można interpretować to jako nie tylko próbę dodania vintagowego sznytu do swojej stylizacji, ale także przywiązanie do klasyki.

Kto wie, czy Ronaldo nie jest też wyznawcą stylu życia zero waste, w którym człowiek stara się generować jak najmniej odpadów, a tym samym nie zanieczyszczać środowiska. Tym bardziej, że skoro piłkarza stać na kupowanie zegarków za pół mln dolarów (ma też i droższe), to iPodów wszelakiej maści mógłby mieć niewyobrażalną ilość. Ale być może nie chce wyrzucać rzeczy, która mu służy od lat. To bez wątpienia postawa godna pochwały. Gdyby choć jeden fan sportowca się zainspirował i zaczął żyć według tej filozofii, to byłby to niewątpliwie duży sukces.