Co robić w domu w czasie kwarantanny? Najwyższa pora zastanowić się, jak pozostałe dni przymusowego pobytu w domu spędzić produktywne, efektywnie i z jakimś konkretnym celem. Warto przy tej okazji zadać sobie pytania: Co robić w domu, żeby się nie nudzić? Jakie są sposoby na spędzenie wolnego czasu w domu? W co warto zainwestować swój czas, uwagę i energię? Opcji jest naprawdę. Redaktorzy ELLEMAN.pl postawili podzielić się tymi, które ich zdaniem wydają się najlepsze. Niezależnie od tego, czy jesteś fanem sportu, filmu, teatru czy literatury, znajdziesz tu coś dla siebie!

CZYTAJ TEŻ: Netflix Party to hit internetu. Wtyczka do przeglądarki pozwala na seanse ze znajomymi podczas domowej izolacji

Czas przymusowej kwarantanny jest bowiem tym, co każdy z nas nazywa "na później". Na niektóre rzeczy lepszego czasu nie będzie. Odkładaliście coś na bliżej nieokreśloną przyszłość? To jest właśnie ta przyszłość! Zaległości w życiu towarzyskim? Tego raczej teraz nie nadrobisz (chyba że przez Skype). Możesz jednak dla siebie i innych zrobić bardzo kilka dobrych rzeczy. Jakich? Dzielimy się naszymi pomysłami!

Łukasz Załuski - Head of Editorial ELLE MAN

1. Zrób SPA swojemu komputerowi

Liczba ikon na pulpicie twojego komputera przekracza 15? Kwarantanna to doskonały moment, aby nareszcie zrobić w nimi porządek. Zacznij od założenia nowych folderów, które pozwolą zapanować nad pulpitem. Pliki mp3 wrzuć do muzyki, filmy do filmów, a dokumenty związane z pracę do specjalnie w tym celu utworzonego katalogu. Teraz czas na przeglądarkę. Większość z nas kompulsywnie dodaje do ulubionych strony, do których i tak zazwyczaj się nie wraca. Przejrzyj, co znajduje się w twoich bookmarkach i usuń te, które zaśmiecają listę, wyciągając na pasek zadań rzeczywiście używane. Możesz też odświeżyć skróty na pasku zakładek. Następnie sprawdź, czy na dysku nie zalegają zduplikowane pliki, długo nieużywane programy i obejrzane filmy. Już dawno powinny trafić do kosza. Na koniec – oczywiście! – nie zapomnij o programie antywirusowym. Sprawdź, czy jest aktualny i regularnie skanuj cały dysk. 

2. Popraw mobilność mięśniową

Nie możesz chodzić na siłkę, ani nie skoczysz na koszykówkę z kumplami. Trudne czasy, wiadomo. Twoje ciało nie musi jednak tracić na przymusowym pobycie w domu. Skoro nie ma się dostępu do ciężarów, warto w końcu skupić się nad tym, na co zazwyczaj nie ma czasu po regularnym treningu – na rozciąganiu i poprawie mobilności mięśniowej. Pomijanie stretchingu nie tylko zwiększa ryzyko kontuzji, ale ma też bezpośrednie przełożenie na wyniki treningowe. Bez względu na to, czy możesz zorganizować sobie domową siłownię czy nie, pamiętaj, aby 15 minut dziennie poświęcać na ćwiczenia rozciągające. Do ich wykonania wystarczy ci ściana, kanapa i właściwie każdy stabilny obiekt, który pozwoli na wygodne podparcie się. Pamiętaj, aby wytrzymać w każdej pozycji przynajmniej 30 sekund. Wykonując stretching każdego dnia, będziesz mógł łatwiej zaobserwować postęp. Jeżeli codziennie uda ci się przesunąć granicę naciągnięcia mięśnia o przynajmniej kilka milimetrów, możesz to uznać za sukces. 

WIĘCEJ NA TEMAT: Domowa siłownia: 5 sprzętów, które warto zamówić, żeby ją zbudować

3. Zrób porządek w samochodzie

Nie możesz pojechać na myjnię? I bardzo dobrze! 30 minut ręcznego mycia samochodu to 200 spalonych kalorii. Dbanie o auto można więc w końcu potraktować jako dzienną dawkę aktywności fizycznej. Aby porządnie wyczyścić samochód, zacznij od napełnienia jednego wiadra wodą, a drugiego wodą z detergentem samochodowym. Następnie spryskaj samochód wężem, aby usunąć luźne zabrudzenia i zanieczyszczenia. Zanurz gąbkę w wodzie z mydłem i wyszoruj powierzchnię całego samochodu, wykonując ruchy w górę w dół. Dokładnie umyj koła i tablice rejestracyjne. Po spłukaniu auta zimną wodą, czas na wnętrze. Aby wyczyścić kabinę samochodu, usuń maty podłogowe i wyrzuć śmieci. To jest ten moment, kiedy możesz pozbyć się starych płyt CD, opakowań po batonikach i biletów parkingowych. Odkurz wnętrze i użyj piankowego środka czyszczącego do czyszczenia dywanów i tapicerki. Zakończ czyszczenie samochodu, używając środka do czyszczenia wewnętrznych i zewnętrznych okien.

Kamil Dchnij - redaktor ELLEMAN.pl

4. Przeczytaj książki, na które nigdy nie masz czasu

Koronawirus sprawił, że musimy przebywać jak najwięcej czasu w domu, ograniczając swoje wyjścia głównie po zakupy. Co z nim zrobić? Na pewno warto spróbować swoich sił z literaturą, którą w normalnych okolicznościach można pomijać na rzecz czegoś lżejszego. Intrygującym rozwiązaniem wydaje się sięgnięcie po opasłe pozycje uznawane za ten bardziej wymagający kanon – np. „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta, „Ulissesa” Jamesa Joyce’a oraz „Czarodziejską górę” Thomasa Manna. 

Jeśli już zaczniemy z nimi przygodę, to nagle zobaczymy, że lektura daje nam sporo w zamian. Arcydzieło Prousta składa się z siedmiu tomów, więc będzie w sam raz dla osób, które uwielbiają rozbudowane powieści poprzetykane przy okazji całą masą niesamowitych bon motów. Skoro ludzie czytają dziś bez problemu cykl neapolitański Eleny Ferrante czy 6-tomową „Moją walkę” Karla Ove Knausgarda, to tym bardziej powinni sięgnąć po francuskiego autora.

„Ulisses” jest większym wyzwaniem z racji eksperymentów z prozą i strumienia świadomości, choć znacznie krócej się go czyta z racji dużo mniejszej objętości. Jednak może was zaskoczyć humor irlandzkiego pisarza, muzykalność jego prozy i zarazem głęboka melancholia – owszem, bywają trudniejsze rozdziały, ale powieść jest generalnie niezwykle angażująca. Jeśli pomyśleliście o tym, by kiedykolwiek zajrzeć do niej, to teraz jest na to odpowiedni moment.

Jednak chyba najbardziej odpowiednią lekturą na czas przymusowej kwarantanny wydaje się „Czarodziejska góra”. Genialna powieść Manna w końcu skupia się m.in. na codzienności osób żyjących z różnymi chorobami. Jak obecnie wiele osób na świecie, bohaterzy Manna również przebywają w izolacji od reszty społeczeństwa (w tym przypadku w sanatorium), próbując wydobrzeć. Ta paraboliczna opowieść o niezwykłym klimacie, przebogata w treści, potrafi totalnie zaczarować czytelnika.

WIĘCEJ NA TEMAT: Książki w czasach zarazy. Co przeczytać podczas przymusowej kwarantanny?

5. Nadrób zaległości z klasyki kina

Serwisy streamingowe to świetna i wygodna rzecz, ale mają to do siebie, że najmocniej eksponują nowe filmy, które przeważnie są niczym więcej niż zabijaniem czasu. I to w nie najlepszy sposób. Dobrym przykładem tego są produkcje Netflixa – takie „Śledztwo Spensera” z Markiem Wahlbergiem to ten rodzaj kina, o którym błyskawicznie zapomnicie po seansie.

Tym samym nasze przebywanie w domu wymuszone zagrożeniem ze strony COVID-19 sprzyja temu, by trochę poszperać na platformach streamingowych i sięgnąć po klasykę kina, której wciąż nie zdążyliśmy nadrobić. Bo nie oszukujmy się – zawsze jest coś do nadrabiania. Ta zabawa nigdy się nie skończy. Na Netfliksie mamy chociażby takie rzeczy jak czechosłowacki „Sklep przy głównej ulicy”, jak i polskie „Westerplatte”. Są też pozycje kultowe w rodzaju „Wojowników” – obraz oddający piekło na Ziemi, jakim był Nowy Jork pod koniec lat 70., w równie dosadny sposób, co „Taksówkarz”.

To samo znajdziemy na HBO GO – współczesne klasyki jak „Aż poleje się krew” stoją obok „Wściekłego byka” czy „Pewnego razu na dzikim zachodzie”. Zostawmy na chwilę typową sieczkę na rzecz czegoś bardziej wartościowego!

WIĘCEJ NA TEMAT: Jak się to wszystko skończy? Filmy i seriale o epidemiach, zarazach i wirusach 

6. Obejrzyj spektakle teatralne online

Brakuje wam możliwości wyjścia do teatru? Na szczęście żyjemy w na tyle dogodnych czasach, że z własnej kanapy możemy oglądać spektakle o dowolnej porze. Nawet do obiadu, jeśli ktoś widzi taką potrzebę. Przymusowa kwarantanna dla jednych może okazać się dobrą okazją do powtórzenia ulubionych przedstawień, a dla innych szansą do nadrobienia zaległości. I to wszystko za darmo w sieci. Na stronach ninateka.pl czy TVP VOD znajdziemy tak głośne tytuły jak np. „Wszystko o mojej matce” (reż. Michał Borczuch), „Udręka życia” (reż. Jan Englert), „H.” (reż. Jan Klata) oraz „Wymazywanie” (reż. Krystian Lupa). Przeżywanie sztuki w ten jakże kameralny sposób niesie za sobą wiele korzyści. Chyba największą z nich jest to, że możemy odebrać dany spektakl w nowy i świeży sposób.

WIĘCEJ NA TEMAT: 7 spektakli teatralnych, które obejrzysz online za darmo

7 rada gratis: posłuchaj dobrej muzyki na dobrym sprzęcie

Muzyka łagodzi obyczaje. Także podczas kwarantanny czy przymusowej domowej izolacji. Każdy z nas ma inny gust muzyczny: jedni sięgną po energetyczne utwory The Rolling Stones, Moloko, Miki czy David Bowiego. Inni po całym dniu spędzonym na telekonferencjach będą chcieli posłuchać czegoś spokojniejszego: może ballad Prince’a, Leonarda Cohena, Dawida Podsiadły, Krzysztofa Zalewskiego albo Sorry Boys? Niezależnie od tego, czego byś nie słuchał, kluczowe znaczenie (szczególnie teraz, kiedy niemal cały czas siedzimy w domu) ma jakość muzyki, która dociera do naszych uszu. Dlatego tak ważne jest, na jakim sprzęcie jej słuchamy. Naszym ostatnim odkryciem są głośniki i słuchawki marki Bose. Dlaczego zwróciły naszą uwagę właśnie teraz? A no choćby właśnie z racji na jakość dźwięku, jakim dzięki nim możemy cieszyć się podczas codziennego relaksu po pracy zdalnej. A także w jej trakcie. 

Na początek nasze pierwsze odkrycie, czyli głośnik Bose SoundLink Revolve+. Został on opracowany z myślą o głębokim dźwięku emitowanym we wszystkich kierunkach, dzięki temu zapewnia takie same wrażenia wszystkim domownikom. Odporna na zachlapania i wstrząsoodporna konstrukcja głośnika SoundLink Revolve+ pozwala bez obawy korzystać z niego w trudniejszych warunkach (wiecie, choćby wtedy, kiedy dzieciaki biegając po salonie grają w chowanego). Głośnik jest wyposażony w elastyczny uchwyt, który pozwala zabrać muzykę w dowolne miejsce (włączając w to trasę salon-kuchnia-jadalnia-taras). Na uwagę zasługuje także harmonijny wygląd, który został uzyskany poprzez zastosowanie aluminiowej obudowy niezawierającej łączeń. I co najważniejsze: głośnik ten może pracować nawet do 16 godzin bez ładowania.

Kiedy jednak chcesz nacieszyć się swoją ulubioną muzyką w pojedynkę, załóż na uczy idealnie wyciszające słuchawki Bose Noise Cancelling Headphones 700. Ten model wyposażony jest w bezkonkurencyjny system czterech mikrofonów, który przechwytuje i izoluje twój głos, wyciszając jednocześnie hałasy pochodzące z otoczenia. Dostępnych jest 11 poziomów regulacji funkcji redukcji hałasu w zależności od sytuacji. Słuchawki oferują jakość dźwięku na rzadkim poziomie oraz komfort noszenia dzięki zastosowaniu lekkiego, opływowego pałąka ze stali nierdzewnej z miękkimi, odpowiednio ustawionymi muszlami.

W nagłych przypadkach możesz skorzystać z trybu konwersacyjnego (codzienne spotkania za Zoomie z szefem nie będą ci już straszne z powodu słabej jakości słuchawek do biegania). Po naciśnięciu przycisku odtwarzanie muzyki jest wstrzymywane, a system mikrofonowy dopuszcza do twoich uszu dźwięki z otoczenia. Funkcja ta sprawdza się idealnie choćby podczas rozmowy ze współpracownikiem. Wiemy, bo sami testujemy podczas homeoffice’owych łączeń z naszymi współpracownikami. 

Skoro siedzimy teraz więcej czasu w domu, to teraz jest też świetny moment, by nabyć gadżety, które bez wątpienia zwiększą nasze bezpieczeństwo. Oprócz tego jest coś przydatnego dla firmy:

Niezwykle użytecznym urządzeniem są też czujniki:

Warto zwrócić także uwagę na takie gadżety: