Z nagłośnieniem w samochodach jest trochę jak z ekspresami do kawy, które sobie zamawiamy do domu. Po co komu droga maszyna do parzenia tego wspaniałego napoju, skoro i tak do pojemnika wsypujemy pierwszą lepszą zakupioną mieszankę w supermarkecie? Aby odpowiedzieć sobie na to analogiczne do car audio pytanie warto cofnąć się nieco wstecz i przypomnieć sobie historię nagłośnienia w samochodach.

Car audio: historia

Wszyscy pamiętamy czasy wyjmowanych radioodtwarzaczy. Ciężkie kasetki gościły w wielu samochodach, ponieważ fabryczne nagłośnienie bywało rzadkością. Zapewniały one użytkownikom możliwość słuchania radia, czy odtwarzania płyt CD. Dla wielu z nas był to wówczas luksus - radioodtwarzacze Alpine, Blaupunkta, lub Pioneera? Na bank ty i twój samochód byliście ulubieńcami twoich znajomych.

Do wyjmowanych radioodtwarzaczy, które nomen omen były często kradzione, dokupowano tubę - czyli subwoofer. Ilekroć sięgam pamięcią do młodzieńczych lat spędzonych w blokowisku na Gocławiu przypominam sobie, jak obserwowałem z balkonu nadjeżdżające Volkswageny Passaty, lub Bory, z których wydobywał się przeraźliwie głośny bass, a szyby tych aut wręcz falowały. Ta prosta modyfikacja była idealnym sposobem na, potocznie mówiąc, odpicowanie swojego auta.

Dopiero z czasem producenci nagłośnienia zaczęli na stałe wplątywać się do motoryzacji. Jednym z pierwszych było Bose. Jest to klasyczny przykład tego, że marka i znaczek niekoniecznie muszą iść w parze z jakością - w tym wypadku dźwięku. Głośniki te często były drogą i niekoniecznie najrozsądniejszą opcją. Jakość dźwięku nie powalała i z czasem dostrzegli to również konsumenci. Później na rynek weszła masa innych firm, takich jak chociażby Becker, Dynaudio, Harman Kardon, JBL, Rockford Fosgate czy Sony.

Jak jest dziś

Dziś przy zakupie samochodu producent daje nam do wyboru kilka opcji nagłośnienia. Zazwyczaj głośniki znajdujące się w podstawie są przyzwoite - jeśli ktoś sporadycznie słucha radia w drodze do pracy zadowoli się standardem. W opcji jednak jest już inaczej. Producenci oferują nawet do kilku różnych wersji nagłośnienia w tym samym modelu. Oczywiście im niżej jesteśmy na pasku konfiguracji auta, tym ceny opcjonalnego nagłośnienia są wyższe.

Producenci luksusowych aut upodobali sobie kilka marek produkujących nagłośnienie w samochodach. BMW lubi proponować car audio firmy Harman Kardon, Mercedes Burmastera, a z kolei Audi lubuje się w Bang&Olufsen.

Ale czy rzeczywiście proponowane przez producentów opcjonalne zestawy nagłośnienia są warte żądanych pieniędzy? I czy rzeczywiście potrzebujemy ich do codziennego użytku? Aby to sprawdzić, najlepiej zrozumieć jak działa i z jakich elementów się składa car audio.

Z czego się składa nagłośnienie w naszym aucie?

Aby odpowiedzieć sobie na pytanie, czy rzeczywiście potrzebujemy nagłośnienia za kilkanaście, lub nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych, musimy najpierw zrozumieć jak działa i pracuje car audio. Nie obawiajcie się, postaramy sięto przedstawić najprościej, jak tylko się da.

Przypomina to trochę zamknięty układ, którego sercem jest przekaźnik. To właśnie w tę część powinno się najpierw zainwestować, jeśli chcemy rozbudować i ulepszyć nagłośnienie w naszym samochodzie. Pamiętajmy, że w przypadku car audio ważna jest jakość - a nie ilość, o czym często zapominają handlowcy w salonach samochodowych. Sercem układu nagłośnienia w naszym samochodzie jest odtwarzacz. To on odpowiednio rozdysponuje rozdzielczość przetwornika analogowo - cyfrowego. W tym wypadku im lepszy odtwarzacz, tym lepsza jakośćdźwięku. Dźwięk z radioodtwarzacza biegnie dalej do głośników i - o ile jest w samochodzie - subwoofera. Tak jak wspomnieliśmy - prosty i zamknięty układ.

Jeśli ktoś chce zacząć swoją przygodę z car audio, powinien również na początku rozejrzeć się za odpowiednim wyciszeniem wnętrza. Głośniki znajdują sięw drzwiach naszego auta i z reguły nie mają dookoła wyciszenia i są podatne na wstrząsy i szumy dobiegające z zewnątrz. To właśnie tam należy zacząćmodyfikacje. Maty wygłuszające wyciszą wnętrze naszego auta poprzez odpowiednie rozmieszczenie w otworach i szczelinach, które znajdują się w drzwiach. To zaowocuje czystszym dźwiękiem wyraźniejszym bassem. Wyobraźcie sobie teraz, że jesteście na koncercie. Muzyka gra zawsze z przodu i tak też powinno być z modyfikowaniem car audio.

Pod żadnym pozorem nie przerzucajcie głośników na tylną półkę! Skorzystajcie z otworów w drzwiach i na słupkach, które przygotował już dla nas producent naszego auta. Głośniki dzieli się na cztery kategorie odpowiadające za emitowanie rozmaitych barw dźwięków: wysokotonowe, średniotonowe, niskotonowe i subwoofery. Jakość dźwięku w twoim samochodzie będzie zależeć od wyboru którejś z powyższych opcji. Wobec tego należy odpowiedzieć sobie na pytanie jakiej muzyki najczęściej słuchamy.

CZYTAJ: Lista rzeczy, które każdy facet powinien mieć w swoim samochodzie

Nagłośnienie w samochodach: postawić na fabryczne, czy zainwestować w warsztacie?

Wspomniany niegdyś symbol lansu wciąż jest szalenie ważny, jeśli lubimy bassy. Dobrej jakości subwoofer musi mieć także wzmacniacz. Najprościej mówiąc, jest on tłoczkiem, przez który przedostaje się dużo powietrza, dlatego potrzeba mu w tym nieco pomóc. Odpowiedni zestaw można kupić już za około 800-1000 złotych.

Zapewne i wam ciężko jest jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy lepiej zainwestować w drogi pakiet nagłośnienia znajdujący się w opcjonalnym katalogu wyposażenia, czy lepiej zawitać do warsztatu car audio. Albo czy w ogóle kupować opcjonalne zestawy głośników? Jeśli słuchasz radia i spontanicznie odtwarzasz coś ze swojego telefonu, fabryczny zestaw nagłośnienia powinien Ci w zupełności wystarczyć. Jeśli lubujesz się w ciężkich brzmieniach, lub muzyce elektronicznej, z pewnością warto odwiedzić warsztat car audio, by specjaliści doradzili Ci jakie elementy wymagają modyfikacji, by twoje ulubione piosenki brzmiały jak najlepiej.

A co z proponowanym przez producentów opcjonalnym nagłośnieniem? Pod żadnym pozorem nie powiemy, że jest ono złe. Pytanie tylko, czy stawiacie na wygodę i wolicie zyskać od razu dobry produkt z dobranym przez producenta car audio za niekoniecznie rozsądną cenę. Odpowiedź pozostawiamy wam.