Gdzie i kiedy powstała whisky?

Dokładne wskazanie miejsca i momentu, w którym na świecie pojawiła się whisky, jest dziś praktycznie niemożliwe. Obecnie uważa się, że korzenie tego trunku sięgają VII wieku, kiedy to zamieszkujący Irlandię mnisi zaczęli pędzić „aqua vitae”, czyli „wodę życia”. Alkohol ten powstawał dzięki destylacji produktów fermentacji owoców. W używanym wówczas języku gaelickim określano go jako „uisge beatha”, od którego pochodzi obecna nazwa, czyli whisky. Początkowo był używany głównie jako środek leczniczy, ale z czasem o wzroście jego popularności zdecydowały inne aspekty. Warto jeszcze wspomnieć, że według legendy – pięknej, ale niekoniecznie zgodnej z prawdą – wynalazcą whisky miał być sam Święty Patryk.

Jaką whisky wybrać na początek?

Historia to jedno, ale wróćmy do teraźniejszości i wyboru, przed jakim staje początkujący koneser tego trunku. Ogrom wyboru może w pierwszej chwili przytłoczyć, dlatego przed wybraniem się na zakupy wiedzieć kilka rzeczy o rodzajach whisky.

Ze względu na sposób produkcji oraz użyte składniki whisky można podzielić między innymi na:

  • blended whisky. Blended, czyli mieszana. Taka whisky jest połączeniem nawet kilkudziesięciu różnych trunków, powstałych z różnych rodzajów słodu. To zdecydowanie najpopularniejszy rodzaj na świecie, stanowiący ponad 90% światowej produkcji. Ceny zaczynają się od kilkudziesięciu złotych za butelkę.
  • single malt. Whisky powstała na bazie słodu jęczmiennego, pochodząca z jednej, konkretnej destylarni. Rodzaj powszechnie uważany za lepszy od blended, choć jest to zdecydowanie zbyt duże uproszczenie.
  • grain whisky. Whisky zbożowa. Sama występuje dość rzadko, częściej używa się jej jako składnika do tworzenia wspomnianych wyżej blendów.
  • single cask. Wymieniona wcześniej whisky single malt to whisky, która powstaje ze zmieszania trunków z beczek w ramach jednej destylarni. W przypadku single cask mamy do czynienia z whisky z jednej, konkretnej beczki. Butelki z whisky single cask opatrzone są informacjami o beczce, numerze butelki i ilości butelek rozlanych z danej beczki. Zazwyczaj jest ich bardzo niewiele, co przekłada się na cenę.

W przypadku whisky obowiązuje zasada znana z praktycznie wszystkich innych kategorii produktów, czyli im drożej, tym lepiej, choć oczywiście nie należy jej rozumieć dosłownie. Najtańsze whisky, czyli te kosztujące 20-30 złotych lepiej sobie odpuścić – na samym początku przygody z tym trunkiem można by się tylko do niego zrazić.

Inwestując w butelkę z przedziału cenowego pomiędzy 80 a 200 złotych kupimy whisky, która będzie prezentować odpowiedni poziom, a przy tym nie zrujnuje portfela. Warto jednak pamiętać, że różne rodzaje whisky mają różny charakter, który wynika przede wszystkim ze standardów produkcji w różnych krajach.

  • Najpopularniejsza na świecie jest whisky szkocka. Większość z nich jest destylowana dwukrotnie, przed trafieniem do butelek spędza w beczkach co najmniej trzy lata (ale kupimy też dwunastoletnią i osiemnastoletnią). W zależności do destylarni można kupić whisky o aromatach bardziej owocowych i rześkich (Glenlivet, Glenfiddich) lub cięższych i torfowych (Ardbeg). Najlepiej spróbować kilku i samemu przekonać się, jaki klimat jest nam bliższy.
  • Whiskey irlandzka różni się od szkockiej nie tylko dodatkową literą w nazwie. Przyjęło się, że irlandzkie trunki są destylowane trzykrotnie, dzięki czemu w smaku są delikatniejsze od szkockich. Można się o tym przekonać na przykładzie choćby Jamesona.
  • Whisky amerykańska, najczęściej występująca jako bourbon, czyli trunek stworzony z co najmniej 51% kukurydzy. Jego najpopularniejszym przedstawicielem jest Jack Daniel’s.

Jaka jest najlepsza whisky na świecie?

Na to pytanie trudno udzielić zdecydowanej odpowiedzi, bo wszak ilu ludzi, tyle opinii. Można jednak wskazać butelkę, która niedawno wzbudziła największe zainteresowanie koneserów tego trunku. I została sprzedana za rekordową kwotę.

To miano należy do whisky z destylarni The Macallan. The Macallan 1926 Fine and Rare 60 Year Old pochodzą ze słynnej beczki o numerze 263, która może się pochwalić ciekawą historią (oczywiście pod warunkiem, że jest prawdziwa). Podobno było tak - w latach osiemdziesiątych marka The Macallan chciała zerwać z wizerunkiem producenta whisky blended. Zarządzono wtedy inwentaryzację w destylarni i gdy debatowano nad tym, czy whisky z 50-letnich beczek jest w ogóle warta butelkowania, ktoś zwrócił uwagę na o 10 lat starszą beczkę numer 263. "Gdy jej spróbowaliśmy, dostaliśmy gęsiej skórki na karku. To niesamowite, że whisky, która spędziła 60 lat w beczce była tak dobra" - powiedział później jeden z pracowników destylarni. Jedna z owych butelek została zlicytowana w 2019 roku za 1,9 miliona dolarów.

Warto wspomnieć, że współczesne produkty The Macallan również cieszą się dużą estymą koneserów whisky, a sama destylarnia nawiązała niedawno współpracę z Bentleyem – elektryczne samochody tej marki są używane do poruszania się po fabryce The Macallan.

W jakiej temperaturze pić whisky?

Tutaj znowu musimy zrobić małe rozróżnienie. Dla wydobycia pełni aromatów z alkoholu najlepiej jest podawać do w temperaturze pokojowej. Oznacza to, że na co dzień możemy trzymać flakon z whisky w barku, a gdy przyjdą goście bez najmniejszego problemu możemy podać go bez wcześniejszego schładzania. Jednak jeśli planujemy podawać whisky w drinkach, czasem dobrym rozwiązaniem może być schłodzenie alkoholu. W ten sposób nie tylko ograniczymy jego intensywność, co pozwoli rozwinąć się innym smakom w kieliszku, ale też ograniczymy potrzebę dodawania większej liczby kostek lodu.

Inspiracji do odkrywania bogatej tradycji luksusowych produktów dostarcza właściciel salonów Bentley Warszawa i Bentley Katowice.