PUMA Ultra – buty stworzone z myślą o najszybszych

Jeśli uważnie śledzicie artykuły na naszej stronie z pewnością pamiętacie, że kilka miesięcy temu przeprowadziliśmy już jeden test piłkarskich butów PUMY. Jeśli spojrzymy na nazewnictwo, wtedy na tapet wzięliśmy te same model, co dzisiaj. Jednak w rzeczywistości mamy do czynienia z zupełnie innym obuwiem. Marka PUMA postanowiła wyciągnąć wnioski z informacji zwrotnych, które dostała od piłkarzy z całego świata i wypuściła na rynek zupełnie nowe linie dwóch najpopularniejszych modeli w swojej piłkarskiej ofercie.

Na początek przyjrzymy się modelu Ultra. Już poprzednim razem zrobił on na nas naprawdę dobre wrażenie i w oczekiwaniu na test zastanawialiśmy się, co jeszcze ulepszyć mogli inżynierowie. Okazuje się, że trudne zadanie poprawienia świetnego projektu wyszło im naprawdę dobrze. 

Gdy poprzednim razem pisałem, że model Ultra jest najlżejszymi butami piłkarskimi, które miałem w dłoniach mówiłem absolutną prawdę. Jednak teraz wydaje mi się, że czas na zrewidowanie poglądów. Choć wedle producenta masa buta nie zmieniła się znacznie, w odczuciu są one wyjątkowo lekkie. Mam wrażenie, że wiele jest zasługą niezwykłej cholewki stworzonej z wykorzystaniem technologii ULTRAcut i MATRYXEVO. To właśnie te rozwiązania odpowiadają za to, że cholewka w niektórych miejscach zdaje się prawie przezroczysta i wyjątkowo cienka. Bardzo spodobało mi się także to, że nowy model Ultra ma nieco twardszą cholewką buta od swojego poprzednika. Dalej jest ona na tyle cienka, że czucie piłki jest na niezwykle wysokim poziomie, ale dzięki sprytnie wszytym wzmocnieniom but zdecydowanie dłużej trzyma swój oryginalny kształt. 

Byłem też pozytywnie zaskoczony przyczepnością w tym modelu. Co ciekawe, nie mam na myśli przyczepności buta do podłoża, bo tak już w pierwszym modelu była wyśmienita, dzięki podeszwie z technologią Peba SpeedUnit. Chodzi mi o przyczepność stopy do wyściółki buta. Jeśli miałbym być szczery, była to jedna z niewielu rzeczy, które poprawiłbym w pierwowzorze i bardzo cieszę się, że twórcy obuwia skupili się na tym w nowym modelu. Nowe Ultra zostały wyposażone w wyjmowaną wkładkę z technologią Nano Grip, dzięki czemu po odpowiednim zawiązaniu buta stopa do końca meczu pozostanie na swoim miejscu. 

Przy okazji nowej odsłony modelu Ultra koniecznie trzeba zwrócić też uwagę na ciekawą drogę rozwoju marki PUMA. Ultra to jeden z pierwszych modeli, który został wypuszczony na rynek w dwóch wersjach: damskiej i męskiej. Oznacza to, że od tej pory kobiety nie muszą być skazane na kupowanie męskich modeli, które nie zawsze pasują na ich nieco inaczej ukształtowane stopy. Brawo PUMA!

PUMA Future Z – model pobudzający kreatywność

Od samego początku, gdy po raz pierwszy zobaczyłem zdjęcia tego modelu wiedziałem, że przypadnie mi do gustu. Wszystko za sprawą unikalnej technologii PUMA FUZIONFIT. Ten elastyczny pasek spinający całą cholewkę już przy pierwszym kontakcie daje wyobrażenie o poziomie czucia piłki w tym obuwiu. Technologia została zaprojektowana tak, by zwiększyć kontrolę zawodnika nad piłką, a jednocześnie nie zmniejszać wsparcia dla stopy. Muszę przyznać, że inżynierom PUMY udało się to znakomicie. Buty bardzo ściśle przylegają do stopy, a niepozorne sznurowanie, które może wyglądać jedynie na ozdobę, świetnie wspiera środkową część stopy w trakcie dryblingów.

Skoro o dryblingach mowa, czas powiedzieć kilka słów o zewnętrznej podeszwie tego modelu. Od samego początku tworzenia tego obuwia do produkcji zaproszono największych specjalistów od technicznej gry na świecie z Neymarem Jr. na czele. W efekcie otrzymaliście buty, które zachęcają do gwałtownych zmian kierunku biegu i efektownych sztuczek z piłką. Bardzo pomaga w tym technologia Dynamic Motion System, czyli specjalnie zaprojektowane korki na podeszwie. Są one nieregularnie rozłożone, co nie tylko wzmaga przyczepność na śliskich nawierzchniach zroszonej murawy, ale też ułatwia zostawienie obrońców z tyłu na kilku metrach. 

Jednak dokładnie tak samo jak w przypadku modelu Ultra, zastanawiałem się, co można ulepszyć w już doskonałym projekcie. Okazało się, że choć miejsca na poprawki nie jest zbyt wiele to inżynierom udało się wprowadzić kilka subtelnych, ale potrzebnych zmian. Przykładem jest jeszcze lesze wsparcie stopy w nowym modelu FUTURE Z. Miałem możliwość testować oba modele i mam wrażenie, że w nowej wersji stopa jest nieco sztywniej trzymana przez but. Przekłada się to na jeszcze dokładniejsze podania, a także na mniejsze obciążenie stawów i mięśni przy próbach gwałtownego dryblingu. Dobra robota!