Zdjęcia do 25. części przygód agenta 007 realizowane są obecnie w Pinewood Studios pod Londynem. To właśnie tam doszło we wtorek do wypadku na planie. Jak poinformowano na oficjalnym koncie na Twitterze, „kontrolowana eksplozja” spowodowała uszkodzenie dachu i ściany studia. Według świadków, przez plan filmowy miała przetoczyć się kula ognia. Co więcej, jeden członek ekipy filmowej doznał drobnych obrażeń po tym, jak spadły na niego szczątki dachu.

Te informacje wystarczyły, aby agencja odpowiadająca za przestrzeganie bezpieczeństwa i higieny pracy zjawiła się w studiu filmowym i wszczęła formalne śledztwo w sprawie incydentu, który spowodował szkody o wartości wielu tysięcy funtów i stworzył zagrożenie dla ludzkiego życia. Rzeczniczka HSE (Inspekcji Bezpieczeństwa i Higieny Pracy) potwierdziła, że urzędnicy dokonują wstępnych zapytań.

Według różnych doniesień eksplozja wymknęła się spod kontroli z racji tego, że wprowadzono za dużo gazu do dwóch kanistrów wyposażonych w detonator w trakcie kręcenia sceny akcji. Daniel Craig był na planie tego dnia, ale z dala od wybuchów. Byłby to już podwójny pech, gdyby aktor doznał kolejnego urazu. Niedawno przecież nabawił się kontuzji podczas zdjęć na Jamajce. Brytyjczyk musiał przejść operację kostki i dwutygodniowy okres rehabilitacji.

CZYTAJ TEŻ: „Bond 25” kończy z seksizmem. Kobiety mają być traktowane z należnym im szacunkiem

„Bond 25” – obsada i fabuła

Przypomnijmy, że 25 kwietnia dowiedzieliśmy się, że w obsadzie 25. części franczyzy z Jamesem Bondem pojawią się aktorzy doskonale nam znani z ostatnich filmów: Daniel Craig, Ralph Fiennes, Naomie Harris, Ben Whisaw, Rory Kinnear, Lea Seydoux i Jeffrey Wright. Wśród nowych twarzy są Dali Benssalah, Billy Magnussen, David Dencik, Lashana Lynch, Ana De Armas oraz, co najważniejsze, zdobywca Oscara Rami Malek, który zagra przeciwnika Bonda.

Później uzyskaliśmy pierwsze informacje na temat fabuły. Bond odszedł ze służby i prowadzi spokojne życie na Jamajce. Jednak jego stary przyjaciel z CIA, Felix Leiter, zjawia się, by prosić go o pomoc. Chodzi o uratowanie porwanego naukowca. Misja okaże się o wiele bardziej niebezpieczna, niż początkowo zakładano. Bond wpadnie na trop pewnego złoczyńcy, która posiada niezwykle niebezpieczną nową technologię.

„Bond 25” - problemy ze scenariuszem

Wypadki na planie to jedno, ale sytuacja ze scenariuszem jest również niedorzeczna. Pierwotnie skrypt przygotowali Neal Purvis i Robert Wade. To osoby doskonale znane wszystkich fanom cyklu o agencie 007 – w końcu są z nim związani od 20 lat, czyli od czasu filmu „Świat to za mało”. Jednak ich praca nieszczególnie przypadła do gustu producentce Barbarze Broccoli, stąd zatrudniono w lutym tego roku Scotta Z. Burnsa, znanego z filmu „Ultimatum Bourne’a”, aby popracował nad tekstem. Jednak okazało się, że również jego kontrybucja wymaga korekty.

Jak donosił portal Yahoo, to sam Daniel Craig miał poprosić, aby do poprawy scenariusza zaangażowano Phoebe Waller-Bridge, znaną ze stworzenia znakomicie ocenianych seriali „Obsesja Eve” oraz „Fleabag”. Jest ona zaledwie drugą kobietą w historii franczyzy, która pracowała nad scenariuszem któregoś z filmów z Bondem. Do tej pory jedyną osobą jest Johanna Harwood, odpowiedzialna za skrypty do „Dr. No” oraz „Pozdrowienia z Rosji”. Zamieszanie wokół fabuły nowego filmu może jednak budzić obawy, że dojdzie do kolejnego przesunięcia daty premiery. A tego byśmy zdecydowanie nie chcieli.

CZYTAJ TEŻ: James Bond – te okulary przeciwsłoneczne nosił agent 007 w filmach. Każda para to już klasyk!

„Bond 25” – kiedy premiera?

Nowy film z przygodami Jamesa Bonda ma trafić do kin 8 kwietnia 2020 roku. Data premiery produkcji została przesunięta z tego roku na następny z powodu zawirowań na stołku reżyserskim. Pierwotnie film miał wyreżyserować Danny Boyle, twórca głośnego „Trainspotting”. Jednak między nim a producentami doszło do konfliktu w związku ze scenariuszem. Miał nawiązywać do współczesnych, napiętych stosunków na linii Rosja – Wielka Brytania. Boyle chciał również obsadzić Tomasza Kota w roli antagonisty. Rzekomo te pomysły nie spodobały się Danielowi Craigowi. 

Na jego zastępcę wybrano wspomnianego wcześniej Cary’ego Fukunagę, który zebrał bardzo dobre recenzje za swoją pracę przy pierwszym sezonie „Detektywa”. Chwalono również jego film „Beasts of No Nation”, w którym główną rolę zagrał Idris Elba, od dłuższego czasu typowany zresztą jako jeden z największych kandydatów na przejęcie schedy po Danielu Craigu. Już od dłuższego czasu wiadomo, że „Bond 25” będzie jego ostatnim filmem w roli bohatera stworzonego przez Iana Fleminga. Miejmy nadzieję, że scenarzyści dadzą mu przynajmniej okazję pożegnać się z serią w triumfalny sposób.