Ich pracownia przy Elektoralnej w Warszawie wygląda jak nowoczesny nowojorski loft. Wysokie ściany z cegieł pomalowanych na biało, minimalistyczny wystrój, duże okna. W środku tysiące belek materiałów, na manekinach gotowe projekty. Rozpoznaję: tę sukienkę miała na sobie Małgosia Socha, inną Agnieszka Cegielska, jeszcze inną top modelka Jac. Choć projektanci rozkochali w sobie gwiazdy, nie zapominają o zwykłych kobietach. Przy każdym projekcie zadają sobie pytanie: jak można go ulepszyć? Co zrobić, by kobieta wyglądała w nim jeszcze lepiej? Kamil Owczarek i Gilbert Lach, czyli duet Bohoboco, to fenomen na polskim rynku mody. Chociaż właśnie pracują nad tym, jak wejść na zagraniczne rynki, znaleźli czas na rozmowę z ELLE. Na wygodnych kanapach siadamy ja, oni oraz Czesio i Miecio, dwa pieski rasy chihuahua.

Wasza marka zamienia się w prawdziwe imperium. Zatrudniacie kilkadziesiąt osób, macie trzy butiki i sklep internetowy. Projektujecie ubrania, torebki, macie własny zapach.
GILBERT LACH I właśnie wprowadzamy do sklepów własną linię butów. Takich, o jakich marzyły nasze klientki. Będą to idealnie skrojone szpilki, baletki i botki. Znaleźliśmy fabrykę we Włoszech, która produkuje dla wielu światowych marek, takich jak Etro czy Antonio Marras. Aby z nią współpracować, musieliśmy przejść specjalny casting. Oglądali nasze projekty, look booki, zdjęcia z pokazów. Uwierzyli w nasz potencjał i wróżą nam światowy sukces. Stwierdzili, że chcą mieć taką markę w swoim portfolio.

Dlaczego zdecydowaliście się na produkcję we Włoszech?
GILBERT W Polsce nikt nie mógł zaoferować nam jakości, jakiej oczekiwaliśmy. We Włoszech możemy wybrać kształt kopyta, idealnie wyprofilować szpilkę.
KAMIL OWCZAREK To jest tak jak jedzenie włoskiej kuchni w Polsce – niby to samo, ale jak Włoch przyjedzie i zobaczy pastę, to nawet nie chce jej powąchać, bo za dużo śmietany, za dużo sosu. Tak samo jest z butami. Te robione we Włoszech po prostu mają klasę...

Projektujecie rzeczy funkcjonalne, łatwe w noszeniu. Nie chcielibyście czasem zaszaleć? Pójść w stronę bardziej artystycznej mody?
GILBERT Nasza kariera zaczęła się od założenia butiku. Najpierw zaoferowaliśmy kobietom nasze produkty. Potem przyszedł czas na pokazy, gwiazdy. Nasza marka ma prêt-à-porter zapisane w DNA. Projektujemy ubrania do noszenia.

Bohoboco: duet idealny - Czytaj dalej>>