W 2016 roku Szwedzka Akademia Nauk ogłosiła, że nagrodę Nobla w dziedzinie literatury otrzymuje Robert Allen Zimmerman. Tym samym akademicy zabrali głos w wieloletniej dyskusji o kulturze wysokiej i niskiej. Bob Dylan, jak to ma w zwyczaju, zniknął na kilka tygodni i nie wiadomo było, czy przyjmie nagrodę oraz gratyfikację finansową. Ostatecznie zgodził się, ale oznajmił też, że nie pojawi się na uroczystości osobiście. Następnie wysłał do Sztokholmu tekst swojego niewygłoszonego wykładu noblowskiego. Nobla odebrał dopiero w 2017 roku na prywatnym spotkaniu w stolicy Szwecji. Na tę okazję ubrał się w bluzę z kapturem i skórzaną kurtkę – skromny i skryty, jak to on.

Swój list do członków Akademii zakończył słowami: „ani razu nie zadałem sobie pytania: czy moje piosenki to literatura? Zatem bardzo dziękuję Akademii Szwedzkiej zarówno za rozpatrzenie tego właśnie pytania, jak i za udzielenie na nie tak niezwykłej odpowiedzi. Proszę przyjąć moje najlepsze życzenia”. Teksty Dylana znają na pamięć miliony ludzi na całym świecie. Który ze współczesnych poetów może to powiedzieć o swoich dziełach? Jego twórczość ma wpływ na odbiorców szerzej i mocniej niż twórczość literatów z „górnej półki”.

Bob Dylan jest jedną z najważniejszych postaci muzyki ostatnich kilku dekad. Swój styl muzyki oparł na wielu gatunkach muzycznych. Od amerykańskiego folku i country bluesa, poprzez gospel, rock n’ roll i tradycyjną muzykę angielską i irlandzką. Stworzył hymny pokolenia: „Blowin’ in the Wind”, „Like a Rolling Stone”, „The Times are a Changin’” oraz „Hurricane”. Jego twórczość była nagradzana nagrodą Grammy, Złotym Globem oraz Nagrodą Pulitzera.

Jego historia jako muzyka rozpoczęła się na początku lat 60-tych. Występował na ulicy i w małych lokalach. Jego idolem był Woody Guthrie, którego repertuar wykonywał na początku. Wcześnie nauczył się grać na gitarze i świetnie operował głosem w stylu czarnych muzyków. Gdy zaczął komponować piosenki i pisać teksty od razu znalazł się w czołówce twórców pieśni zaangażowanych. Już w 1963 roku na swojej drugiej płycie zamieścił 13 akustycznych ballad z poetyckimi, politycznie zaangażowanymi tekstami np. „Blowin’ in the Wind”.

Lata 60-te wyniosły go na szczyt twórców. Gdy w 1964 roku poznał zespół the Beatles, przekonał ich, że tekst piosenki może być o czymś, że powinien skłonić słuchacza do refleksji. Po tym spotkaniu teksty Beatlesów nabrały głębszego wymiaru społecznego i innego widzenia  świata, a Bob Dylan zaczął grać bardziej rockowo.

W późniejszych latach Dylan zmieniał się pod względem muzycznym, próbując coraz to nowych koncepcji i stylów muzycznych. Pisał również muzykę do filmów. Mistrzostwo i uznanie fanów przyniosła mu ilustracja muzyczna do filmu „Pat Garrett and Billy the Kid” z fantastyczną balladą „Knockin’ on the Heaven’s Door”. Ten utwór stał się klasyka gatunku i był wielokrotnie wykonywany przez innych wykonawców.

Jaka jest pozycja na rynku muzycznym Dylana, świadczy fakt, że nim skończył 30 lat napisano o nim 5 książek. Wydał dziesiątki płyt, objechał świat dając tysiące koncertów. Oceniono i gruntownie przeanalizowano nie tylko wszystkie etapy jego kariery artystycznej ale też każdą napisaną przez niego linijkę tekstu. Osiągnął to, o czym marzy chyba każdy artysta – stał się legendą za życia.

Inni muzycy zachęceni jego przykładem rozszerzyli tematykę utworów przez wprowadzenie elementów obserwacji obyczajowej oraz społecznej krytyki. Przykład Dylana zachęcił innych twórców do uważniejszego rozejrzenia się po świecie. Dylan stworzył odrębną formułę literacką. Potrafił wpleść w teksty piosenek subtelny rysunek psychologiczny i bogactwo środków poetyckich. Jako pierwszy z piosenkarzy stał się ideowym przywódcą i symbolem swojej generacji. Zapewnił sobie trwałe miejsce w historii czasów najnowszych.

P.S. Pod koniec 2020 roku Bob Dylan sprzedał prawa do swoich piosenek (600 utworów) za blisko 300 mln dolarów.