Kuba Błaszczykowski - człowiek z gestem

Gdy widmo zdegradowania Wisły Kraków pod koniec zeszłego roku było już coraz bardziej realne, w gabinecie klubowym zjawił się Kuba Błaszczykowski. Już 9 stycznia wiedział, że zagra z powrotem w Wiśle. Nawet za darmo. W tamtym czasie klubowi została zabrana licencja na grę w Ekstraklasie, a zdecydowana większość zawodników miała już spakowane walizki. Wisła potrzebowała wówczas pieniędzy. Dlatego wraz z Tomaszem Jażdżyńskim i Jarosławem Królem Błaszczykowski wyłożył Wiśle 1,3 miliona złotych. Pomogło to uregulować kilka najbardziej pilnych rachunków. Koniec końców Wisła została uratowana. Dostała nawet pozwolenie na grę w Ekstraklasie.

Jakub Błaszczykowski - romantyczny powrót

Powrót Kuby Błaszczykowskiego do Wisły Kraków ma jednak także wymiar symboliczny. Nasza narodowa 16-tka wraca do klubu, który dał mu szansę wypłynąć i pokazać się światu jako piłkarz. Po raz kolejny przywdzieje koszulkę z białą gwiazdą na piersi. Symbolika jego powrotu jest na tyle wzruszająca, że zwróciła oczy piłkarskiego świata na Kraków. Kuba Błaszczykowski powrócił do zadłużonej Wisły, by grać w niej za darmo! Co prawda będzie dostawał najniższą kwotę wypłacaną zawodowemu piłkarzowi - czyli 500 złotych, lecz całą tę sumę będzie przeznaczał na bilety dla dzieci z domów dziecka. W ten sposób zrzekł się wynagrodzenia, bo przez lata gry na zachodzie zarobił już przecież niemałe pieniądze. I jak sam powiedział - więcej ich nie potrzebuje. Jedyne czego pragnie, to pomóc Wiśle - swojemu ukochanemu klubowi.

- Brakuje słów, żeby to wszystko nazwać. Znamy Kubę, jego serce i zaangażowanie. Myślę, że to jest lokomotywa, bez której nie wiem, czy Wisła by wyszła. To jest magnes, który będzie przyciągał. Będziemy patrzeć na Kubę, który jest zdeterminowany, żeby jeszcze pograć w reprezentacji. On zrobił wszystko, żeby jego ukochany klub istniał. To chwalebny przykład, bo bez względu na sympatie klubowe, jest coś ponad podziałami. Klub z taką historią nie może spaść do B klasy, mając takich piłkarzy, na których kibice z chęcią przyjdą na stadiony - skomentował całą sprawę Dariusz Szpakowski.

Jakub Błaszczykowski - filantrop

Tym gestem Jakub Błaszczykowski zapisał się na kartach naszej futbolowej historii jako symbol lojalności i przywiązania do barw klubowych. Jest postacią monumentalną, taką, którą każdy kibic - niezależnie od ulubionego klubu - ma obowiązek szanować. Błaszczykowski udowodnił, że w piłce nożnej wciąż istnieje coś takiego, jak przywiązanie, jak miłość do klubu, w którym piłkarzowi przyszło stawiać pierwsze kroki w zawodowym futbolu. Do Wisły Kraków powrócił jako ktoś więcej niż tylko piłkarz. Powrócił jako filantrop. Wsparł swój ukochany klub w potrzebie. Dał klubowi nadzieję. Zdecydował się na gest, na który nie każdego piłkarza stać. W zasadzie bardzo ciężko byłoby takiego w dzisiejszych czasach znaleźć.

Nie ma wątpliwości, że potrzebujemy w polskiej piłce więcej ludzi jak Błaszczykowski, aby pokazać, że istnieje u nas coś takiego jak lojalność klubowa. Jak potoczy się finał tej romantycznej piłkarskiej historii? Czy Wiśle uda się utrzymać w Ekstraklasie i wreszcie zdobyć płynność finansową? Przekonamy się za pół roku!