Scena pocałunku 22-latki z wirtualną kobietą w reklamie Calvina Klaina oburzyła internautów z prostego faktu – zamiast zatrudnić homoseksualną modelkę, firma ich zdaniem wolała posłużyć się tzw. „queerbaitingiem”. Mówiąc najogólniej, jest to technika marketingowa kreująca homoseksualny romans, mający na celu przyciągnąć społeczność LGBT, nie zrażając przy tym innych.

Oto jedne z tweetów internautów:

Calvin Klein szybko zareagował na krytykę w mediach społecznościowych, wydając oświadczenie, w którym zapewnił, że najnowsza kampania miała zachęcać do eksponowania własnej tożsamości:

Ta kampania została stworzona, aby rzucić wyzwanie konwencjonalnym normom i stereotypom w reklamie. W tym konkretnym wideo zbadaliśmy zamazane granice między rzeczywistością a wyobraźnią. Rozumiemy i przyjmujemy do wiadomości, że ujęcie osoby heteroseksualnej w pocałunku z osobą tej samej płci, może być postrzegane jako queerbaiting. Jako firma z wieloletnią tradycją propagowania praw LGTBQ+, z pewnością nie zamierzaliśmy fałszywie przedstawiać społeczności LGTBQ+. Szczerze żałujemy wszelkich przykrości, które spowodowaliśmy – czytamy oświadczeniu Calvin Klein.

CZYTAJ TEŻ: Najmodniejsze męskie spodnie i szorty na lato 2019

Lil Miquela to komputerowa animacja, która po swoim pojawieniu się w 2016 roku, szybo stała się gwiazda Instagrama i influencerką. Wzięła udział w wielu kampaniach reklamowych. Miquela wydała nawet kilka singli, które charakteryzują się auto-tune’owymi wokalami i produkcją przypominającą trap. Obecnie jej profil na Instagramie śledzi 1,5 mln ludzi.

Koniec końców, internet uznał, że Bella Hadid jest heteroseksualna, stąd nie wolno jej pocałować kobiety. Nawet jeśli nie jest to prawdziwa osoba. Cała sprawa jest w sumie dość kuriozalna i nikt nie będzie o niej pamiętał za tydzień lub dwa. A Hadid zapewne pojawi się jeszcze w niejednej kampanii.