Tak. Zdecydowanie najbardziej bałem się tego, że stracę z nimi kontakt i cała nasza wspólna praca pójdzie na marne, a tego bym po prostu nie przeżył. Druga sprawa, że zawsze z uporem maniaka stawiałem na profilaktykę, wychodząc z założenia, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Tymczasem w sytuacji pandemii koronawirusa do tego wszystkiego doszła jeszcze refleksja, jak wiele osób z pewnością przekona się na własnej skórze, że dużo zależy od nas samych, zastosowanych środków bezpieczeństwa i samodyscypliny. Poza tym strach przed zakażeniem spowodował, że niektórzy cierpiący na różnego rodzaju choroby przewlekłe w ramach wyboru „mniejszego zła” odraczali wizyty kontrolne w przychodni. Trudno było mi z tym się pogodzić - jako lekarz zawsze przestrzegam przed konsekwencjami przerwania ciągłości leczenia i nie wyobrażam sobie pozostawienia pacjenta samego sobie. 

Rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia odebrało pacjentom po kontuzjach i operacjach możliwość odbywania treningu rehabilitacyjnego w placówkach do tego przeznaczonych, a przecież z powodu pandemii nie wolno rehabilitacji zawiesić na kołku. Świetnie, że wielu trenerów pracowało z ludźmi zdalnie za pomocą połączeń wideo. Jeszcze inni decydowali się na teleporady lub korzystali z aplikacji do rehabilitacji takich jak OMS App opracowanej w Orto Med Sport, pomocnej w szybkim dochodzeniu do pełnej sprawności po urazach i operacjach. I znowu wraca jak bumerang myślenie profilaktyczne: warto mieć ją w telefonie, kiedy znowu okaże się, że dostęp do rehabilitacji utrudni jakaś nieoczekiwana sytuacja. 

Sportowcy w czasie epidemii to także temat rzeka. Znam to środowisko jak własną kieszeń, ponieważ z niego się wywodzę, a piłkarzy leczę od lat. W czasie kwarantanny chłopcy siedzieli w domach, odcięci od reszty drużyny i nagle się po prostu pogubili, sami próbując ćwiczyć w czterech ścianach, na balkonach i ogródkach. Nie słyszałem, żeby któryś z nich dostał wsparcie od lekarza w klubie i jakiś sensowny plan działania w tej niecodziennej sytuacji. Mięśnie u sportowców zanikają bardzo szybko i przyczynia się do tego każdy dzień bez intensywnego treningu. Chłopaków dopadała też frustracja z powodu braku możliwości grania i zarabiania pieniędzy. Nawet już nie wspominam o profilaktyce kontuzji, która w klubach po prostu nie funkcjonuje na co dzień. Rollery, bielizna kompresyjna, wanna z lodem, systemy Game Ready… O tym piłkarze mogą tylko pomarzyć. Tymczasem sytuacja kwarantanny związanej z pandemią koronawirusa zaskoczyła wszystkich, ale też okazała się solidną lekcją, którą odrobić powinny sztaby medyczne w klubach. Na efekt tego wszystkiego nie trzeba było długo czekać, bo już po pierwszych treningach na boisku pojawiły się urazy oraz kolejka oczekujących na wizytę choćby w moim gabinecie. 

Czego jeszcze powinien nas nauczyć koronawirus? Przed nami sezon urlopowy, który w tym roku będzie co prawda wyglądał inaczej niż zwykle, ale z pewnością wiele osób zdecyduje się na wyjazd w jakieś bezpieczne miejsce, choć z dala od miejsca zamieszkania. Próbujmy przed każdym wyjazdem zwizualizować sobie ewentualne i nieprzewidziane okoliczności, jakie mogą nas spotkać. Oczywiście nie po to, żeby się straszyć i zniechęcać, ale żeby przygotować na wszelkie ewentualności. Miejmy w telefonie bezpośredni numer telefonu do swojego lekarza, ściągnijmy na telefon aplikację do rehabilitacji, zadbajmy o odpowiedni zapas leków, które stale zażywamy w porozumieniu z lekarzem. Sprawdźmy ważność ubezpieczenia, spakujmy do torby środki do dezynfekcji. I zabierzmy ze sobą komplet maseczek, bo w obecnych czasach to obowiązkowe wyposażenie każdej, nawet najmodniejszej walizki.

---------

Bartłomiej Kacprzak - lekarz sportowców, założyciel gabinetów lekarskich Orto Med Sport i nowoczesnego ośrodka ortopedycznego BK21 Tower w Łodzi. Twórca Roller Kids, pierwszych na świecie rollerów dla 6-latków i OMS Roll dla dorosłych wraz z aplikacją, która uczy samodzielnego automasażu. Autor aplikacji rehabilitacyjnej OMS App i książeczek edukacyjnych dla dzieci z serii "Motywatorki. Jak zdrowo być sportowcem". Właściciel marki ubrań i energetyków BK21.