AUDI RS5 – jak jeździ?

Pod maską RS5 znajdziemy jednostkę napędowa V6 o pojemności 2.9 litra, która rozwija 450 koni. Z napędem Quattro, do setki rozpędzamy się w 3,9 sekundy. Wynik imponujący, bo to auto którym mogą komfortowo podróżować nawet 4 osoby. Maksymalnie pojedziemy 280 km/h i jestem w stanie w to uwierzyć, bo podczas przyspieszania prędkościomierz RS5 nie miał ani chwili zawahania.

Układ kierowniczy jest ostry i bardzo precyzyjny. W każdy zakręt wchodzi się pewnie i bez żadnych korekt. Tutaj również czuć działanie systemu Quattro, który wspomaga układ kierowniczy, aby bez żadnego poślizgu pokonywać nawet szybkie zakręty. Tak samo jest podczas dynamicznego ruszania. W RS5 nie doświadczymy uślizgu kół. Samochód dosłownie wyskakuje spod świateł bez żadnego opóźnienia. 

W trybie „comfort” auto jest ciche i bardzo wygodne. Nie czujemy, że prowadzimy wóz, który ma 450 koni. Oczywiście będziemy delikatnie czuli nierówności, ale to całkowicie nie przeszkadza. Po przełączeniu w tryb „dynamic” auto robi się bardziej zwarte. Pedał gazu reaguje znacznie szybciej, wydech jest już głośniejszy, a zawieszenie robi się twarde. Zatrzymam się na chwilę przy wydechu. W czasach kiedy coraz więcej aut wstawia atrapy do swoich wozów, Audi w wersjach sportowych tego nie robi. Z tyłu dostaniemy dwie potężne rury, które brzmią fenomenalnie. Przy każdej redukcji słyszmy dosłownie strzały z tyłu. Coś pięknego.

Do dyspozycji mamy jeszcze tryb „RS”, który z auta tworzy prawdziwego potwora. To ustawienie jest przeznaczone tylko na tor, ale nie mogłem z niego nie skorzystać. Auto jest jeszcze bardziej agresywne, układ kierowniczy stawia większe opory, a reakcja na gaz jest natychmiastowa. Nawet delikatne dotknięcie jest odczuwalne. Skrzynia biegów zmienia przełożenia w przeciągu milisekund, aby kierowca zawsze miał do dyspozycji maksymalną moc. 

Sportowy mechanizm różnicowy nie pozwalał na zbyt wiele. W zasadzie mogłem się tego spodziewać, że RS5 będzie jechało jak po sznurku. Połączenie tego typu mechanizmu różnicowego ze sportowym zawieszeniem RS, to idealny przepis na prowadzenie na najwyższym poziomie.

AUDI RS5 Sportback - design

Auto dostałem w kolorze czerwonym „Tango” metalik. Powiem jedno. Był prześliczny. Idealnie komponował się z czarnymi 20 calowymi felgami. Niesamowity kolor, który przyciąga każde spojrzenie. Nie widziałem chyba lepszego koloru dotychczas na RS5. Był genialny. Gdy pierwszy raz go ujrzałem pod salonem, totalnie opadła mi szczęka. Z resztą sami zobaczcie na zdjęciach!

Auto jeszcze posiadało pakiet optyczny „czerń” czyli czarne wstawki w nadwoziu i co najlepsze czarne pierścienie Audi. Konfiguracja była idealna.

Sylwetka Sportback bardzo mi się podoba, nawet w standardowych A5. Tutaj to jest wszystko ulepszone, poszerzone i bardziej agresywne. Tylny dyfuzor z wielkimi wydechami budzi szacunek na drodze, a przednie przetłoczenia i czarny grill pokazują, że RS5 jest zawsze gotowe do ataku. Projektantom udało się stworzyć piękną bestię, która dosłownie pożera kilometry.

Środek był wykończony alcantarą. Przy okazji testu Panamery, mogliście się dowiedzieć, że jestem wielkim fanem tego materiału. Tutaj był jeszcze wyższy poziom, ponieważ fotele były pikowane. Do tego czerwona nitka, która wszystko uzupełniała. Kubełkowe siedzenia były zaskakująco wygodne i nawet po dłuższym czasie spędzonym w tym aucie, nie odczuwałem żadnego bólu. Wysiadłem wypoczęty i bez uczucia długiej podróży. Jednocześnie opinają kierowcę wystarczająco, żeby nie latać na zakrętach.

Bardzo mi się podobały światła. Reflektory Matrix LED z światłami laserowymi i tylnymi światłami LED świecą zjawiskowo, a w dodatku przy każdym zamknięciu i otworzeniu auta jest specjalna animacja. Cieszę się, że AUDI wprowadziło takie rozwiązanie, bo wygląda to spektakularnie. Poza tym wszystkim wyśmienicie oświetlają drogę w nocy.

Zawsze byłem ciekawy jak działa wirtualny kokpit w Audi. Słyszałem wiele pochwał, ale nie nigdy nie miałem okazji go sprawdzić, aż do teraz. I faktycznie. Spectrum modyfikacji jest ogromny, ale moje serce skradł sportowy obrotomierz. Wygląda świetnie. Przez cały czas jeździłem właśnie z taką opcją, bo nie mogłem nacieszyć swoich oczu. Wygląda to tak jakby było żywcem wyjęte z rasowej rajdówki i wsadzone prosto do RS5. 

AUDI RS5 Sportback – podsumowanie

Audi RS5 w wersji Sportback to auto bardzo uniwersalne. Spokojnie możemy wybrać się nim w długą podróż, ponieważ z tyłu na spokojnie wejdą dwie dorosłe osoby, a duży bagażnik pomieści wszystkie bagaże.

Zaskoczył mnie bardzo mały zbiornik na benzynę, który mieści tylko 50 litrów. Szczerze mówiąc spodziewałem się około 70, ale to mały szczegół. który nikomu na pewno nie będzie przeszkadzał.

RS5 prowadzi się fantastycznie. Przez cały czujesz jedność z autem, które posłusznie wykonuje twoje wszystkie polecenia. Emocje towarzyszące podczas jazdy są nie do opisania. Trzeba je poczuć na własnej skórze. Ten model zawsze będzie przeze mnie uwielbianym, a w testowanym egzemplarzu się po prostu zakochałem. Przez jakiś czas miałem wrażenie, że Audi utraciło gdzieś tą swoją nutkę szaleństwa w drodze do technologicznej perfekcji, ale po 3 dnia z niesamowitym RS5 przyznaje, że się bardzo myliłem.