Jeśli najbardziej ortodoksyjni miłośnicy silników spalinowych mają jeszcze nadzieję, że auta elektryczne miną jak ekstrawagancka moda, musimy ich zawieść. To przyszłość, którą należy rozpatrywać nie w kategoriach „czy?", tylko "kiedy?". Choć sami kochamy dźwięki wydawane przez potężne spalinowe maszyny, proponujemy wyjście, które pozwala nie tylko przejść łagodnie przez technologiczną ewolucję, ale też ułatwia odnalezienie nowej miłości do elektromobilności.

Zamiast odrzucać elektryczne auta bez zastanowienia, lepiej przyjrzeć się im uważnie i poszukać modeli, które pozwolą pobawić się zupełnie jak stare, dobre auta benzynowe. Jednym z takich modeli może być nowy Audi e-tron Sportback 55 quattro. Niemiecki producent deklaruje, że do 2025 roku połowa jego gamy samochodów ma być zelektryfikowana, czyli dostępna w formie hybryd plug-in lub całkowitych „elektryków".

Jestem prawie pewny, że wiem jak będą brzmiały wasze pierwsze dwa pytania: osiągi i zasięg. Przy każdej z osi Audi e-tron Sportback 55 quattro zamontowano osobny silnik elektryczny, które w połączeniu i współpracy z silnikiem wyposażonym w 408 koni mechanicznych pozwalają osiągnąć 100 km/h w niecałe 6 sekund. I to przy całkowitej ciszy! Nieźle jak na samochód ważący przez baterie ponad 2,5 tony, prawda? Miłe zaskoczenie czeka na użytkowników także w kwestii liczby kilometrów możliwych do pokonania na jednym ładowaniu. Według producenta wynosi ona ponad 440 kilometrów, choć liczba ta może ulegać niewielkim zmianom w zależności od sposobu prowadzenia samochodu. Tak duży zasięg jest wynikiem ograniczenia do granic możliwości oporu powietrza, a także ciekawemu systemowi odzyskiwania energii, który prawie każdą zmianę prędkości stara się wykorzystać na zmagazynowanie prądu w akumulatorach. 

Jest też coś dla miłośników technologicznych detali. Zmniejszenie oporu powietrza udało się uzyskać m.in. poprzez zastąpienie klasycznych lusterek bocznych przez kamery, które wyświetlają przestrzeń za samochodem. Na uwagę zasługują także zupełnie nowe cyfrowe reflektory diodowe Matrix, które do tej pory praktycznie nie były spotykane w seryjnie produkowanych samochodach. Światło pochodzi w nich z podzielonych na malutkie piksele diod, oświetlających drogę z wysoką rozdzielczością. Producenci twierdzą, że technologia ma szanse stać się przełomem pod względem ostrości i precyzji oświetlenia. 

Choć modele E-tron nie podbiły do tej pory polskiego rynku, producenci mają nadzieje, że model Sportback przypadnie do gustu nowym klientom. Wedle cennika elektryczne Audi będzie kosztować około 319 tys. zł. Czy to dużo? Tak. Jednak jeśli spojrzymy na nowy model niemieckiego producenta, że pryzmat poszukiwania miłości do motoryzacji wśród samochodów elektrycznych, gra może być warta swojej ceny. 

ZOBACZ: Skoda Superb iV Plug-in Hybrid – wyższy poziom ekologii? [MOTO PIĄTEK]

CZYTAJ TEŻ: Ford Mondeo Hybrid – jeszcze rodzinne kombi, czy już miejska taksówka? [MOTO PIĄTEK]

WIĘCEJ O MOTO: Porsche Cayenne GTS Coupe – sportowiec i gentleman w jednej osobie [MOTO PIĄTEK]